DEBIUTANTKA

„Kobieto, czy jest jakiś rajd, na którym cię nie ma???” – te słowa Marcina Sobiecha, jakie usłyszałam na PKCu na Baja Carpathia, to kwintesencja tego, do czego dążę. I dowód tego, że pod kątem realizacji mojej terenowej, sędziowsko-dziennikarskiej pasji solidnie przepracowałam ostatni rok. A był to dla mnie rok debiutów. Każdy rajd wnosił bowiem w moje życie coś nowego – nowe doświadczenia, nowych przyjaciół. Kolejne debiuty pozwalały mi coraz bardziej zakochiwać się w tym, co robię, w ludziach, z którymi pracuję, w niepowtarzalnej, cudownej atmosferze, jaka panuje na rajdach terenowych. A tych debiutów będzie jeszcze więcej.
Czytaj dalej