MAROKAŃSKI „MAŁY DAKAR”

Rajd OiLibya Rallye du Maroc co roku gromadzi na starcie liczne rzesze zawodników, którzy pragną zmierzyć się z Saharą, rywalami, a także własnymi słabościami. Wśród tych śmiałków zwykle znajdują się największe sławy cross country, które właśnie tu toczą finałową batalię o światowe laury. Ale jest coś jeszcze, co skłania ich do przyjazdu do Maroko – jest to ostatnia okazja do treningu przed Rajdem Dakar w warunkach rywalizacji. Dlatego też często tu testowane są ostatecznie nowe pojazdy oraz przeddakarowa kondycja zawodników. To wszystko sprawia, że OiLibya Rallye du Maroc bywa nazywany „małym Dakarem”. Tak samo, jak w południowoamerykańskim klasyku, tak i tu nie może zabraknąć Polaków. Nasz kraj będą reprezentować Kuba Przygoński, Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk, Rafał Sonik, Kuba Piątek, Paweł Stasiaczek i Adam Tomiczek, a także Darek Rodewald i Michał Wrzos.

O OiLibya Rallye du Maroc często mówi się, że jest on najtrudniejszym rajdem w całym sezonie. Na tę trudność składa się kilka czynników. Po pierwsze, wyjątkowo duża frekwencja – w tym roku na starcie ma stanąć 310 zawodników! Po drugie, wyjątkowo zacięta rywalizacja – ten rajd stanowi ostatnią rundę Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country oraz przedostatnią, ale zwykle decydującą rundę Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country. Po trzecie, Sahara wyjątkowo skutecznie weryfikuje przygotowanie sprzętu i zawodników. Także przygotowanie do Rajdu Dakar, bo jako ostatni duży rajd w sezonie OiLibya jest swoistym przeddakarowym poligonem. Pojawiają się tu więc najjaśniejsze gwiazdy rajdów terenowych, nawet, jeśli nie mają o co – poza wygraną w tym rajdzie – walczyć. Tak w tym roku rzeczy się mają w przypadku Nassera Al-Attiyah i Matthieu Baumela oraz Rafała Sonika, którzy jeszcze przed startem w Maroko zagwarantowali sobie Puchar Świata, a także np. Carlosa Sainza czy Naniego Romy, którzy szans na choćby pucharowe podium już nie mają.

 

AUTA

przygon

Kuba Przygoński / Tom Colsoul

Listę zgłoszeń do OiLibya Rallye du Maroc wśród załóg samochodowych startujących w Pucharze Świata otwierają Nasser Al-Attiyah i Matthieu Baumel. Pucharową wygraną zagwarantowali oni sobie już na Baja Poland, mimo to nie mogą sobie darować okazji do zmierzenia się z pucharowymi i dakarowymi rywalami, a także do… ostatniego startu overdrive’owym Hiluxem. W Dakarze bowiem wystartują także Toyotą Hilux, ale zupełnie inną – lżejszą, mocniejszą i tylno napędową, jaką przygotował dla nich fabryczny zespół Toyota Gazoo Racing. Z kolei Hiluxem z Overdrive’u po raz pierwszy pojadą Holendrzy Erik Van Loon i Wouter Rosegaar, którzy dotąd zasiadali w MINI. Drugi rajd (po nieukończonej Baja Aragon) za sterami belgijskiej Toyoty zaliczy zaś Nani Roma, którego pilotować będzie jego wierny towarzysz Alex Haro. Listę załóg, które w Maroko pojadą Hiluxami z Overdrive’u, zamykają Khalifa Al-Attiyah i Stephane Prevot oraz Ronan Chabot i Gilles Pillot. Największymi konkurentami dla czołowej załogi Toyoty, czyli Nassera Al-Attiyah i Matthieu Baumela, zarówno w Maroko, jak i na Dakarze, będą „jeźdźcy” Peugeot. OiLibya Rallye du Maroc będzie pierwszym rajdem, w którym zobaczymy nową dakarówkę spod znaku lwa – 3008 DKR. Pojadą nią Carlos Sainz i Lucas Cruz. Wersją zeszłoroczną, 2008 DKR, wystartują zaś inni członkowie dream-teamu Peugeot, Cyril Despres i David Castera. Dwa egzemplarze 2008 DKR trafiły natomiast w prywatne ręce i je również zobaczymy w Maroko. Jeden z nich powiezie szejka Khalida Al-Qassimi, którego pilotem będzie nasz dobry znajomy, Xavier Panseri. Do drugiego natomiast z MINI przesiadł się młody i zdolny Brytyjczyk Harry Hunt, któremu towarzyszyć na marokańskich trasach będzie także „importowany” z X-raidu świetny pilot Andy Schulz. Natomiast X-raid również nie składa broni, choć po Dakarze 2016 jego notowania trochę spadły. W OiLibya Rallye du Maroc niemiecki zespół reprezentować będzie 5 załóg, na czele których jest Yazeed Al-Rajhi, który bronić będzie drugiego miejsca w klasyfikacji Pucharu Świata. Tradycyjnie jego nawigatorem będzie Timo Gottschalk. Główny konkurent Al-Rajhiego w walce o pucharowe srebro, „emerytowany” kierowca WRC, Mikko Hirvonen, także pozostaje wierny X-raidowi – w Maroko wystartuje x-raidowym Miniakiem z najlepszym x-raidowym pilotem, Michelem Perin. Zajmujący obecnie 4. lokatę w klasyfikacji Pucharu Świata Vladimir Vasiliev wraz z towarzyszącym mu Konstantinem Zhiltsovem także pojedzie MINI. Auta nie zmienia też związany od kilku lat z X-raidem Orlando Terranova, jednak w Maroko zobaczymy go w towarzystwie nowego pilota, którym będzie Paolo Fiuza. Kolejne niemieckie auto powiezie Borisa Garafulica i Philipe Palmeiro. W MINI zasiądzie także jedyny polski kierowca, jaki powalczy w grupie T1, Kuba Przygoński. Podobnie, jak na Baja Poland, pilotować go będzie Tom Colsoul – w tym składzie również wystartują w Dakarze 2017. Na marokańskich trasach do Dakaru przygotowywać się będzie także załoga x-raidowego buggy CBRA, a tu mamy niespodziankę, w dodatku podwójną – nie zasiądzie w nim bowiem Jutta Kleinschmidt, którą zwykle w tym sezonie oglądaliśmy za jego starami, a dotychczasowy quadowiec, jeden z najpoważniejszych rywali Rafała Sonika, młody Katarczyk Mohammed Abu-Issa. Pilotem 26-latka będzie Niemiec Philipp Beier. To jednak nie wszystkie załogi, na które warto zwrócić uwagę wśród samochodów grupy T1. Na pewno zamieszanie w czołówce rajdu będzie się starał wprowadzić zaprzyjaźniony z afrykańskimi trasami zwycięzca Africa Eco Race 2015, Jean-Antoine Sabatier, który tradycyjne pojedzie buggy – Bugga’one. Jego pilotem będzie Agostino Rizzardi. W innym buggy – MCM – zasiądą natomiast znajomi polskim kibicom uczestnicy Baja Poland, Matthieu Serradori i Fabian Lurquin, także startujący w Africa Eco Race. Skoro mowa o znajomych z polskich rajdów, to nie można nie wspomnieć o Tomasie Ourednicku i Pavle Vaculiku, którzy także wystartują w OiLibya Rallye du Maroc. Po raz kolejny zasiądą oni w Fordzie Rangerze przygotowanym przez South Racing.

W grupie T2 zwycięstwo w Pucharze Świata wciąż jest otwartą kwestią, którą być może rozwiąże OiLibya Rallye du Maroc. Na starcie tego rajdu stanie cała pierwsza trójka pucharowych załóg T2, zaś rywalizacja na pewno będzie emocjonująca, gdyż wszyscy trzej czołowi kierowcy są pochodzenia arabskiego, czyli z pustynią za pan brat. Na czele tej stawki póki co znajduje się Saudyjczyk Yasir Seaidan, któremu na prawym fotelu Land Cruisera 200 towarzyszyć będzie ponownie Rosjanin Aleksei Kuzmich. Nissanem natomiast pojadą aktualni wiceliderzy klasyfikacji, Katarczyk Adel Abdulla i jego francuski pilot Sebastien Delaunay. Na pokładzie Land Cruisera 120 marokańskie trasy będą zaś przemierzać zajmujący obecnie 3. lokatę Katarczycy Mohammed Al-Harqan i Nasser Al-Kuwari. Wśród och konkurentów znajdą się między innymi Kazachowie Marak Abykayev i Andrei Chipenko (Land Cruiser 200), którzy świetnie się spisali podczas lipcowego Silk Way Rally, zajmując w tym supermaratonie zwanym azjatyckim Dakarem 3. miejsce.

Polscy kibice podczas OiLibya Rallye du Maroc szczególnie uważnie powinni przyglądać się rywalizacji załóg z grupy T3. A to dlatego, że startujący w tej grupie Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk są aktualnymi pucharowymi liderami T3. Ich przewaga nad drugimi w klasyfikacji Carlo Cinotto i Marco Arnolettim, którzy także wystartują w tym rajdzie, wynosi 59 punktów, więc wszystko się jeszcze może wydarzyć, bowiem do zdobycia w Maroko jest 50 punktów, a kolejne 25 może przynieść Baja Portalegre 500. Polakom do triumfu w Pucharze wystarczy natomiast ukończenie OiLibya Rallye du Maroc. Raczej pewny swojego 3. miejsca w Pucharze może być kolejny kierowca z klanu Cinotto – Pietro, jednak i on wraz ze swoim pilotem Maurizio Dominellą powalczy na marokańskich trasach o kolejne punkty. W szranki staną też dwie inne załogi Polarisów, jednak bez szans na podium Pucharu Świata – Rosjanin Rustem Galimov z francuskim pilotem Jean-Michelem Polato oraz brytyjski duet Graham Austick i Michael Butler. Co ciekawe, wszystkie te 5 załóg reprezentuje jeden team – Xtreme Plus.

Obok zmagań załóg startujących w ramach Pucharu Świata w Maroko walczyć będą załogi zgłoszone w grupie OPEN. Tu szczególną uwagę warto zwrócić na zawodnika jadącego pojazdem o nazwie BMX OX6, Francuza Philippe’a Croizona. Jest to wyjątkowa postać, bowiem ten kierowca w 1994 roku w wyniku porażenia prądem musiał być poddany amputacji czterokończynowej, lecz mimo tego, że nie ma rąk i nóg, nie brakuje mu sportowej woli walki. W 2010 roku przepłynął on wpław Kanał La Manche (34km!), zaś teraz szykuje się do startu w Dakarze 2017. Wziął już udział w Baja Aragon, a teraz będzie można obserwować jego poczynania w OiLibya Rallye du Maroc. Kolejną ciekawą załogą, jaka wystartuje w Maroko w grupie OPEN, są Argentyńczycy Ariel Jaton i German Rolon, którzy Saharę będą przemierzać w 100% elektrycznym pojazdem Acciona. To jak dotąd jedyny taki pojazd, który wziął udział w Dakarze (2015 i 2016) – zobaczymy go również na starcie Dakaru 2017. Oprócz terenówek w tej grupie wystąpią załogi ciężarowe. Dwa Iveco Powerstar wystawia w tym rajdzie zespół Gerarda de Rooya, choć on sam nie zasiądzie za kierownicą. Natomiast na pokładzie jednej z ciężarówek tego teamu znajdzie się mechanik de Rooya, Polak Darek Rodewald. Będzie on towarzyszył kierowcy Arturowi Ardavichusowi i pilotowi Serge’owi Bruinkensowi. Drugim de rooy’owym Iveco pojedzie zaś Michel Beck w towarzystwie Antona Van Limpta i Bernarda Den Kinderena. Na starcie OiLibya Rallye du Maroc stanie także kolejny holenderski team, Mammoet Riwald Rally Sport. Reprezentować go będzie załoga w składzie Gerrit Huzink, Robertus Bernardus Buursen i Daniel Kozlovsy (ten ostatni narodowości czeskiej), która wystartuje Renault K520. Z kolei na pokładzie MANa T08 należącego do zespołu RTS Racing znajdziemy kolejnego polskiego mechanika, Michala Wrzosa. Będzie on wspierał belgijską załogę w składzie Dave Ingels i Benny Raes. W Maroko pojawią się także tacy czołowi kierowcy ciężarówek, jak Czech Ales Loprais czy Węgier Miklos Kovacs. Za sterami ciężarówki zasiądzie także inny Węgier, Karoly Fazekas, którego częściej można na rajdowych trasach oglądać za kierownicą osobowego BMW. W OiLibya Rallye du Maroc natomiast po raz trzeci z rzędu poprowadzi ciężarówkę – Scanię Qualisport V8.

 

MOTO / QUAD

kuba

Kuba Piątek

OiLibya Rallye du Maroc będzie ostatnią tegoroczną rundą Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. W przypadku Mistrzostw, czyli stawki motocyklowej, będzie to decydujące starcie, gdyż różnice punktowe są na tyle niewielkie, że dopiero ten rajd wyłoni ostatecznego zwycięzcę. Aktualnym liderem tej klasyfikacji jest Chilijczyk Pablo Quintanilla, który w Maroko powalczy o utrzymanie tej pozycji. Nie może on jednak spać spokojnie, gdyż zaledwie 11 punktów traci do niego Brytyjczyk Sam Sunderland, który w ubiegłym roku zwyciężył OiLibya Rallye du Maroc. 2. miejsce zajął wówczas Austriak Matthias Walkner, któremu ta lokata wystarczyła do wywalczenia sobie tytułu Mistrza Świata. W tym roku Walkner również stanie na starcie marokańskiego rajdu, jednak już bez szans na zwycięstwo w całym cyklu, bowiem z dorobkiem 13 punktów zajmuje on 20. miejsce. Oczko wyżej w klasyfikacji, na 19. miejscu, znajduje się natomiast polski motocyklista, Kuba Piątek, którego także zobaczymy na starcie OiLibya Rallye du Maroc. Po prawie półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją odniesioną podczas Sealine Cross Country Rally Kuba dostał od lekarzy zielone światło na start w Maroko, a następnie w Dakarze 2017. W zeszłym roku dzięki startowi w marokańskim rajdzie Polak wywalczył sobie tytuł Mistrza Świata Juniorów. W tym roku nie ma szans na powtórkę, gdyż ten tytuł ma już zagwarantowany Chilijczyk Jose Cornejo, jednak może powalczyć o juniorskie wicemistrzostwo, gdyż z 26 punktami na koncie zajmuje on obecnie 3. miejsce ze stratą zaledwie 5 punktów do aktualnego wicelidera stawki, Adriena Van Beverena. Ten bezpośredni rywal Piątka także pojawi się w Maroko. Kuba Piątek nie jest jedynym Polakiem, który w Maroko zaliczy swój wielki powrót na pustynne trasy. Wystartuje tu bowiem także wracający do gry  kolejny z naszych dakarowców, Paweł Stasiaczek. Tego sympatycznego motocyklistę mogliśmy w tym roku zobaczyć w akcji na Warszawskim Safari, gdzie popisał się świetnymi czasami, choć rajdu nie wygrał. Polski skład ekipy motocyklowej uzupełni debiutujący w rajdach terenowych Adam Tomiczek, „importowany” z zawodów enduro. Oprócz wspomnianych zawodników w OiLibya Rallye du Maroc stawi się cała światowa czołówka motocyklowa: Paulo Goncalves, Toby Price, Juan Pedrero Garcia, Pierre Alexandre Renet, Stefan Svitko, Helder Rodrigues, czy też tegoroczny triumfator Mistrzostw Świata FIM w Rajdach Baja, Xavier de Soultrait. Pojawi się tu także Santosh Shivashankar Chungchunguppe, w skrócie CS Santosh, czyli pierwszy Hindus, jaki wystartował w Rajdzie Dakar. W Maroko natomiast będzie mu towarzyszył rodak, Aravind Prabhakar. Wśród tej całej armii mężczyzn znajdzie się jedna kobieta – Rosjanka Anastasiya Nifontova, która już nie raz pokazywała, że jest w stanie całkiem nieźle sobie radzić w starciu z „chłopakami”.

W quadowym Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country w tym roku nie miał sobie równych nasz dakarowy mistrz, Rafał Sonik, który już podczas przedostatniej rundy (Atacama Rally) zagwarantował sobie zwycięstwo w tej klasyfikacji, zresztą już piąte w karierze. Do Maroko Rafał mimo to pojechał, w dodatku z podwójnym celem: wygrać ten rajd i przypieczętować w ten sposób wygraną w Pucharze Świata, a także ostatecznie sprawdzić się na rajdowych trasach przed startem w Dakarze 2017. Ten pierwszy cel chyba nietrudno będzie mu osiągnąć, gdyż konkurencję ma raczej skromną – zaledwie 5 rywali. Najpoważniejszym z nich będzie Francuz Sebastien Souday, który pod nieobecność wicelidera Pucharu Świata, Ignacio Casale, ma szansę na awans na tę pozycję (obecnie jest 3. ze stratą 19 punktów do Casale). Lekceważyć też nie należy węgierskiego quadowca Matyasa Somfai, choć w tym roku w Pucharze nie startował, jednak nie raz popisywał się bardzo dobrą jazdą na rajdowych trasach. Dwóch kolejnych rywali Sonika w OiLibya Rallye du Maroc to Francuzi – Alexandre Jonchere i Bruno da Costa. W quadowej stawce w Maroko także znajdzie się jedna kobieta i, podobnie jak w przypadku motocykli, będzie to Rosjanka, choć znacznie mniej znana niż Nifontova – Taisiya Shtaneva.

 

TRASA

OiLibya Rallye du Maroc rozpocznie się niedzielnym (2.10.) 7-kilometrowym prologiem w Agadirze, który rozpocznie się o 13:30 polskiego czasu. Prawdziwe ściganie otworzy poniedziałkowy etap, podczas którego zawodnicy pokonają 240-kilometrowy oes wzdłuż wybrzeża. Wtorek to liczący 554km etap maratoński, który powiedzie zawodników znad oceanu na wydmy. Na środę zaplanowany 390-kilometrowy etap nazwany „Trasą Orientalną”. W czwartek zawodnicy pokonają pętlę wokół Erfoudu o długości 376km. Ostatni, piątkowy etap (7.10.) będzie liczył 275km i zakończy się na słynnym Erg Chebbi. Łącznie podczas OiLibya Rallye du Maroc zawodnicy pokonają 1885km trasy, z czego 1317km stanowić będą odcinki specjalne.

 

AM

Fot.Peugeot Sport, X-raid, Orlen Team

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s