PRAWDZIWE WYZWANIE – startuje Abu Dhabi Desert Challenge

Nie bez powodu startujący w sobotę 1 kwietnia Abu Dhabi Desert Challenge ma w nazwie „wyzwanie” – ten rajd jest bowiem uważany za jeden z najtrudniejszych w całym kalendarzu Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country. Takim też wyzwaniem to sześciodniowe starcie będzie dla Arona Domżały i Szymona Gospodarczyka, którzy po raz pierwszy zmierzą się w tak długim i trudnym rajdzie swoim Hiluxem, broniąc pozycji liderów Pucharu. Po raz pierwszy w tym roku do walki staną zaś motocykliści i quadowcy startujący w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country. W tej stawce mamy aż 5 Polaków – Pawła Stasiaczka, Adama Tomiczka i Macieja Giemzę na motocyklach oraz Rafała Sonika i Kamila Wiśniewskiego na quadach. Łatwo Polakom nie będzie – zmierzą się oni nie tylko z pustynią, ale także całą armią bardzo silnych rywali.

Abu Dhabi Desert Challenge jest już 3 rundą tegorocznych zmagań w Pucharze Świata FIA w Rajdach Cross Country. Po dwóch pierwszych krótkich rundach typu baja – Baja Russia i Dubai Baja – przyszedł czas na prawdziwą walkę cross country, czyli trwający aż 6 dni pustynny rajd. Jak co roku, ADDC, stanowić będzie „nowe otwarcie” w Pucharze, gdyż ta runda jest podwójnie punktowana (zwycięzca zdobywa aż 60 punktów), a zatem może dotychczasową klasyfikację odwrócić do góry nogami. Aktualnymi liderami tej klasyfikacji są Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk, ale po piętach depczą im Nasser Al Attiyah i Mathieu Baumel, którzy są faworytami tego rajdu.

ADDC otwiera także tegoroczną rywalizację w motocyklowych Mistrzostwach i quadowym Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country. Zeszłorocznych tytułów będą tu bronić Pablo Quintanilla (Mistrzostwa) i Rafał Sonik (Puchar) i to oni są naturalnymi faworytami rajdu. Na starcie jednak nie zabraknie mocnych zawodników, którzy będą się starali im te plany pokrzyżować. Na pewno nieudaną z powodu awarii „domową” Dubai Baja będzie chciał sobie powetować Sam Sunderland. Natomiast w szranki z Sonikiem stanie m.in. Camelia Liparotti.

ADDC logo

POLACY

Na starcie Abu Dhabi Desert Challenge stanie 7 naszych rodaków – jedna załoga samochodowa, 3 motocyklistów i 2 quadowców. Do tej listy wypada doliczyć francuskiego pilota Xaviera Panseri, który tradycyjnie przy swoim nazwisku na aucie ma przyklejoną polską flagę – będzie on ponownie nawigował Katarczyka Mohammeda Abu Issę. Jeśli chodzi o stawkę samochodową, to oczy polskich kibiców, ale i również całego świata, będą zwrócone na jedyną w pełni polską załogę, czyli Arona Domżałę i Szymona Gospodarczyka, jadących Toyotą Hilux Overdrive z numerem 204. To oni bowiem zajmują obecnie pozycję liderów Pucharu Świata FIA, mając na koncie 38 punktów zdobytych za 1 miejsce w Baja Russia i 6 miejsce w Dubai Baja. Mają oni 8-punktową przewagę nad swoim zespołowym kolegą, Nasserem Al Attiyah, który jest jednak głównym kandydatem do zwycięstwa w ADDC. Stawka punktowa jest zaś podwójna, więc Polakom o utrzymanie fotela liderów łatwo nie będzie, ale przecież w rajdach terenowych wszystko jest możliwe. Tym bardziej, że ten najgroźniejszy rywal Domżały, czyli Al Attiyah, jest jednocześnie jego partnerem w zespole Overdrive i osobiście dawał w Dubaju cenne wskazówki Polakowi, a te na pewno zaprocentują także w Abu Dhabi. Aron i Szymon zresztą trasy tego rajdu już znają – w zeszłym roku wygrali go w grupie T3, jadąc Polarisem. Teraz panowie przetestują w tych warunkach swoją Toyotę. W warunkach rajdowych, oczywiście, bo testy w Abu Dhabi już mają za sobą. Sami zobaczcie, jak wyglądały one z pokładu auta:

Hilux Domżały i Gospodarczyka nie będzie tym razem samotnym biało-czerwonym żaglem na bezkresnej pustyni – no, kolorystycznie bardziej granatowo-żółtym 😉 Na trasę Abu Dhabi Desert Challenge wyjedzie bowiem pięciu biało-czerwonych, którzy powalczą o pierwsze punkty Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. Numer 14 na swój motocykl naklei jedyny z polskich motocyklistów, który dotarł do mety Dakaru 2017, Paweł Stasiaczek. Dla Pawła będzie to już czwarty start w Abu Dhabi Desert Challenge, jest więc zaznajomiony z pustynią Liwa, na której ten rajd jest rozgrywany. Stasiaczek to także najbardziej doświadczony w cross country z polskich motocyklistów, których zobaczymy na ADDC. Pozostali dwaj bowiem rozpoczęli swoją przygodę z rajdami terenowymi w zeszłym roku, zaś w Abu Dhabi dotąd nie startowali, zatem ten rajd będzie dla nich sporym wyzwaniem. Mowa o młodych zawodnikach Orlen Teamu, Adamie Tomiczku (nr 15) i Macieju Giemzie (nr 16). Tomiczek także pokazał się z dobrej strony na Dakarze 2017, jednak z powodu zapalenia płuc nie miał szans go ukończyć. Wtedy o pomoc dla Adama zatroszczył się właśnie Paweł Stasiaczek, zatem i w Abu Dhabi może się czuć bezpiecznie, mając u boku starszego kolegę. Tomiczek ma także na koncie nieco podobny do ADDC pustynny maraton, czyli OiLibya Rallye du Maroc. Natomiast dla Maćka Giemzy będzie to pierwszy „prawdziwy” rajd, czyli pierwszy rajd cross country. Do tej pory Giemza miał do czynienia jedynie z rajdem typu baja, a konkretnie z Baja Poland 2016, którą zresztą wygrał. Ma on natomiast świetne rezultaty w enduro – w tej dyscyplinie jest urzędującym Wicemistrzem Polski: – To mój debiut w rajdach terenowych w cyklu mistrzowskim. Do tej pory z powodzeniem rywalizowałem w zawodach enduro. Teraz przyszedł czas na kolejny krok w rozwoju, czyli cross country i nawigację. Przede mną dużo pracy i nauki, ale wierzę, że uda mi się zrealizować zamierzone cele – mówi Maciek Giemza. Jednym z długofalowych celów młodego Polaka jest udział w Dakarze, więc udział w ADDC będzie świetnym wstępem do realizacji tego marzenia.

ADDCgiemza

Dla Maćka Giemzy Abu Dhabi Desert Challenge będzie prawdziwym wyzwaniem

Rafał Sonik (nr 111) to ten z grona Polaków, który zdecydowanie znajduje się w gronie faworytów Abu Dhabi Desert Challenge. Dwukrotnie stawał tu na najwyższym stopniu quadowego podium – w 2014 i 2016. W tym roku jego szanse są jeszcze większe, gdyż na starcie zabraknie jego głównego rywala, także dwukrotnego zwycięzcy ADDC, Mohammeda Abu Issy. No, nie tyle zabraknie, co nie będzie go w stawce quadowej, gdyż przesiadł się do auta i nim będzie startował w Abu Dhabi. Sonik więc może liczyć na kolejne świetne otwarcie pucharowego sezonu. O dobre otwarcie sezonu ramię w ramię z Sonikiem walczyć będzie także jego dakarowy towarzysz, Kamil Wiśniewski (nr 114) Przypomnijmy, że podczas swojego debiutanckiego Dakaru 2017 Wiśniewski zajął bardzo dobre 10 miejsce, z pewnością więc także w Abu Dhabi będzie jednym z liczących się zawodników. Tak udział tego polskiego duetu w ADDC zapowiada Rafał Sonik (z niewielkim udziałem Kamila Wiśniewskiego 😉 ):

SAMOCHODY

Niemal w ciemno można by obstawiać zwycięstwo w Abu Dhabi Desert Challenge niezrównanego ostatnio duetu Nasser Al Attiyah / Mathieu Baumel. Tym bardziej, że to właśnie oni zwyciężyli tutaj w zeszłym roku, wygrywając następnie wszystkie kolejne rajdy Pucharu Świata, w których startowali. W Abu Dhabi byli także najszybsi w 2015, jednak to zwycięstwo stracili po wykluczeniu ich z powodu zbyt dużego skoku amortyzatora. Nasser Al Attiyah ma też na swoim koncie wygraną w tym rajdzie z 2008 roku. Katarczyk zdaje sobie jednak sprawę, że o triumf w ADDC trzeba się bardzo mocno postarać: – To jest jeden z moich ulubionych rajdów pustynnych i taki, w którym żeby odnieść sukces, trzeba być całkowicie skoncentrowanym i w dobrej formie fizycznej. W zeszłym roku Mathieu i ja zdobyliśmy tu pierwsze w historii zwycięstwo dla Overdrive i Toyoty. To był świetny wynik i chcemy to powtórzyć oraz objąć prowadzenie w Pucharze. Moja poprzednia wygrana tutaj miała miejsce w 2008 roku, z moją byłą szwedzką pilotką, Tiną Thoerner, ale tu nigdy nie jest lekko – mówi Nasser Al Attiyah.

ADDCnasser

Nasser Al Attiyah i Mathieu Baumel pofruną w Abu Dhabi po prymat w Pucharze Świata

Z kolei dwa z rzędu zwycięstwa – w 2014 i 2015 – mają na swoim koncie Rosjanie Vladimir Vasiliev i Konstantin Zhiltsov, którzy także i w tym roku będą starali się pokrzyżować plany katarsko-francuskiemu duetowi. Rosyjska para, podobnie, jak w minionych latach, pojedzie MINI All4 Racing, jednak w barwach G-Energy. Z kolei X-raidowymi „Miniakami” wystartują Mohammed Abu Issa z Xavierem Panseri oraz „dziadzio Schotti”, czyli Stephan Schott w parze z Andy Schulzem. Co ciekawe, Schulz już dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium ADDC – w 2004 z Hiroshi Masuoką i w 2010 z Leonidem Novitskim. Triumfu w tym swoim „domowym” rajdzie nie ma natomiast na koncie Khalid Al Qassimi, niegdyś główny rywal Nassera w „płaskich” Mistrzostwach Bliskiego Wschodu, który dopiero przed rokiem przesiadł się do terenówki. Tym razem jednak wytacza przeciwko konkurentom swoją nową broń – dakarowego Peugeota 3008 DKR (wcześniej jeździł starszą wersją, 2008 DKR). Na prawym fotelu tego „cacka” towarzyszyć mu będzie rodak, Khalid Al Kendi. Na ten „swój” duet bardzo liczą kibice z Emiratów. Polscy kibice, oprócz mocnego trzymania kciuków za Domżałę i Gospodarczyka, zapewne przyglądać się będą poczynaniom naszych sympatycznych południowych sąsiadów, którzy również wystąpią w ADDC. O kolejne pucharowe punkty powalczy urzędujący Mistrz Polski, Miroslav Zapletal, który z tego powodu nie stanie do walki o obronę tytułu na Baja Drawsko. Tradycyjnie wystartuje on Hummerem H3 Evo VII, a na prawym fotelu ponownie towarzyszyć mu będzie Słowak Marek Sykora. Kolejny czeski kierowca, dobrze znany polskim kibicom, choć bardziej z rajdów WRC, który wystartuje w Abu Dhabi, to Martin Prokop. Będzie to jego pierwszy start za kierownicą „Shreka”, czyli Forda Raptora, od czasu Dakaru 2017. Tam towarzyszyła mu austriacka pilotka Ilka Minor, zaś w Adu Dhabi Prokop wróci do współpracy ze swoim standardowym pilotem z rajdów WRC, także Czechem, Janem Tomankiem. Mówiąc o liście zgłoszeń do Abu Dhabi Desert Challenge, nie można nie wspomnieć o swoistym fenomenie tego rajdu – jest nim lokalny kierowca Yahia Al Helei, który nie opuścił ani jednej z 26 dotychczasowych edycji ADDC i również weźmie udział w jego 27 edycji. Pojedzie on tradycyjnie Nissanem, bo tę markę szczególnie sobie upodobał – będzie to Nissan Pick Up. Towarzyszyć mu będzie katarski pilot Nasser Al Kuwari.

Wśród załóg T2 aktualnie liderem klasyfikacji Pucharu Świata FIA jest saudyjsko-francuski duet Yasir Seaidan i Laurent Lichtleuchter. Są oni na czele Pucharu, choć nie wygrali ani Baja Russia (choć uzyskali za nią komplet punktów), ani Dubai Baja. O zwycięstwo i zarazem utrzymanie pozycji liderów powalczą zatem w ADDC. Podobnie, jak w Dubaju, ich głównymi konkurentami będą Adel Hussein Abdulla i Sebastien Delaunay, którzy w 2016 wywalczyli sobie zwycięstwo w T2 w całym cyklu Pucharu Świata. Także reprezentujący Emiraty Emil Khneisser i Manie Kruis są potencjalnymi kandydatami do triumfu w T2 w ADDC. Z pewnością w tej rozgrywce liczyć się będą także zwycięzcy Dubai Baja, Mansoor Al Helei i Chris Patterson.

W T3 pierwszy w tym roku komplet punktów podczas Dubai Baja wywalczył sobie jadący bez pilota Vadim Prytuliak. Ukraiński solista także na wydmach Abu Dhabi będzie chciał powalczyć o wygraną, tym razem z podwójnym kompletem punktów. Przeciwko sobie będzie miał dwie lokalne załogi, z którymi mierzył się także w Dubaju – są nimi Ahmed Al Maqoodi i Obaid Al Ketbi oraz Michel Fadel i Tyson Craig. Do walki przystąpią także dwie francuskie załogi Polarisów – Stephane Trote i Patrick Antoniolli oraz Patrice Garrouste i Loic Minaudier. Listę zgłoszeń w T3 zamyka mieszany duet – Katarczyk Khalid Al Mohannadi i reprezentant Emiratów Ali Mirza.

MOTOCYKLE I QUADY

Listę zgłoszeń motocyklistów, którzy staną w szranki podczas ADDC, walcząc o pierwsze punkty Mistrzostw Świata FIM w Rajdach Cross Country, otwiera urzędujący Mistrz Świata, Pablo Quintanilla. Chilijczykowi jednak do tej pory nie udało się do tej pory wygrać ADDC, w tym roku zatem powalczy o pierwsze zwycięstwo dla siebie oraz dla Husqvarny.

ADDCquintanilla

Pablo Quintanilla podczas Abu Dhabi Desert Challenge powalczy o obronę tytułu Mistrza Świata oraz o pierwsze zwycięstwo dla siebie i Husqvarny w tym rajdzie

Faworytem natomiast jest mieszkający w Dubaju Brytyjczyk Sam Sunderland (KTM), któremu awaria pokrzyżowała plany wygrania „domowej” Dubai Baja, zapewne więc zrobi wszystko, by sobie tę stratę powetować w Abu Dhabi. W gronie faworytów znajduje się także Portugalczyk Paulo Goncalves, który wygrał ADDC w 2014, łamiąc w ten sposób wieloletnią dominację Marc’ka Comy, a także zdobywając pierwsze w historii zwycięstwo w tym rajdzie dla Hondy. Wśród liczących się zawodników są także Argentyńczyk Kevin Benavides (Honda), Francuzi Pierre Alexandre „Pela” Renet (Husqvarna) i Antoine Meo (KTM), Austriak Matthias Walkner (KTM), czy też „lokales” Mohammed Al Balooshi (KTM). O punkty w klasyfikacji juniorskiej powalczy trzech zawodników: Adam Tomiczek i Maciek Giemza oraz Brytyjczyk Leo Conaboy.

W stawce quadowców, którzy powalczą podczas Abu Dhabi Desert Challenge o triumf w pierwszej rundzie Pucharu Świata FIM, zdecydowanym faworytem jest oczywiście Rafał Sonik. Jego najbliższymi rywalami w zeszłorocznym cyklu Pucharu byli Ignacio Casale, Sebastien Souday i Camelia Liparotii. Spośród nich w ADDC wystartuje jedynie Włoszka, która także jako jedyna zawodniczka powalczy także o punkty w klasyfikacji kobiet.

ADDCcamelia

Camelia Liparotti będzie jedyną kobietą oraz jedną z faworytów Abu Dhabi Desert Challenge

Mocnym rywalem może się dla nich okazać Holender Kees Koolen, z którym w styczniu ścigali się na trasach Dakaru. Nie można także bagatelizować zwycięzcy niedawnej Dubai Baja, pochodzącego z Kuwejtu Fahada Al Musallama, a także zdobywcy 2 miejsca, Humaida Almashghouni, który jedzie w barwach ZEA. W szranki podczas Abu Dhabi Desert Challenge stanie także aż czterech quadowców z Kazachstanu – Azamat Tleulessov, Kirill Solokha, Timur Baizhiyenov i Sergey Kistanov. W klasyfikacji juniorskiej zmierzą się Fahad Al Musallam i Azamat Tleulessov. Łącznie w ADDC powalczy aż 17 quadowców.

O ABU DHABI DESERT CHALLENGE

Abu Dhabi Desert Challenge to rajd z historią sięgającą 1991 roku, od którego jest nieprzerwanie rozgrywany. Przez te ponad ćwierć wieku gromadził on na starcie największe sławy cross country – triumfy święciły tu m.in. takie legendy, jak Ari Vatanen, Luc Alphand, Stephane Peterhansel czy Jean-Luis Schlesser, który jest rekordzistą pod względem samochodowych zwycięstw w ADDC – ma ich na koncie aż 6. Wśród motocyklistów, którzy do rozgrywek dołączyli w 1995 roku, w gronie zwycięzców także widnieje Stephane Peterhansel (1996), 5 wygranych ma na koncie Cyril Despres, zaś absolutnym dominatorem jest Marc Coma, który triumfował tu aż 8 razy. Najmłodszą kategorią w ADDC są quady – te ścigają się dopiero od 20015 roku. Po dwa zwycięstwa w tej kategorii mają na koncie Sebastien Husseini, Mohammed Abu Issa i Rafał Sonik. Polak ma zatem szansę na zapisane się na kartach historii tego rajdu i zdobycie 3 zwycięstwa, które zdaje się w tym roku być w zasięgu ręki.

Abu Dhabi Desert Challenge 2017 rozpocznie się w sobotę 1 kwietnia po południu krótkim, ale widowiskowym prologiem rozgrywanym na terenie kompleksu Al.-Forsan International Resort. Ustali on kolejność startową do niedzielnego oesu rozpoczynającego pustynną pięciodniówkę rozgrywaną na pustyni Rub Al-Khali (Empty Quarter). Łączna długość trasy ADDC 2017 liczy 2017km, z czego 64%, a konkretnie 1324km, stanowić będą odcinki specjalne. Najkrótszy z tych pięciu pustynnych oesów ma długość ponad 250km, a najdłuższy blisko 290km. Ceremonia mety w czwartek 6 kwietnia będzie miała miejsce na słynnym torze wyścigowym Yas Marina Circuit, gdzie również nagrodzeni będą zwycięzcy tegorocznej edycji rajdu.

AM

Fot. MCH Photo / Overdrive Racing, Marcin Kin / Orlen Team, Facebook/ Pablo Quintanilla, Facebook/ Camelia Liparotti

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s