BIAŁO-CZERWONO WE WŁOSZECH – startuje Italian Baja

Po serii pustynnych maratonów, Italian Baja, jak co roku, otwiera cykl krótszych europejskich rund Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country. Jest to pierwszy z  serii 4 rajdów typu baja, z jakimi zawodnicy zmierzą się tego lata. Włoska runda jest jedną z najbardziej lubianych przez zawodników, także polskich, którzy zwykle w powiększonym składzie stawiają się na jej starcie. W tegorocznej Italian Baja startuje aż 8 Polaków oraz „polski Francuz”. Największą niespodzianką jest powrót na trasy cross country Martina Kaczmarskiego, który od dwóch lat nie startował w tego typu rajdach. Co jednak najważniejsze, Polacy mają w Italian Baja realne szanse nie tylko na pucharowe punkty, ale także na miejsca na podium.

IBlogoItalian Baja jest już 6. rundą Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country. Choć jest to rajd typu baja, czyli krótszy od tygodniowych rajdów cross country, w których ostatnio zawodnicy walczyli o pucharowe punkty, to wcale nie oznacza, że weekend we Włoszech będzie bułką z masłem. Rajd z bazą w Pordenone charakteryzuje się m.in. różnorodnością tras i szybkimi, niemal „wurcowymi” partiami, naszpikowanymi jednak dużą ilością ostrych zakrętów. Tegoroczna edycja Italian Baja jest rekordowa pod względem liczby zgłoszonych załóg – na listach znalazły się aż 74 załogi, z czego 35 walczyć będzie o punkty Pucharu Świata, a pozostałe zmierzą się w ramach Mistrzostw Włoch. W tym roku wyjątkowo jednak nie zmierzą się z tymi trasami aktualni liderzy Pucharu Świata, zatem otwierają się pucharowe perspektywy przed polskimi zawodnikami. A reprezentacja Polski w tym rajdzie jest dość silna – w pucharowej stawce ścigać się będą aż 4 załogi z Polakami na pokładzie plus „nasz” Francuz, Xavier Panseri. Nota bene to właśnie Mohammed Abu-Issa i Xavier Panseri otrzymali najwyższy numer startowy – 1, który nakleją na swoje MINI All4 Racing. Ta załoga obecnie plasuje się na 6. miejscu w Pucharze Świata, z dorobkiem 68 punktów. Z numerem 2 pojedzie polska załoga Toyoty Hilux Overdrive, Aron Domżała i Maciek Marton (po raz drugi startują oni w tym duecie). Aron z 76 punktami na koncie zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji pucharowej. Na 3. pozycji w klasyfikacji Pucharu Świata znajduje się natomiast Kuba Przygoński, który również na swojego „Miniaka” naklei numer startowy 3. Na prawym fotelu towarzyszyć mu będzie tradycyjnie belgijski pilot Tom Colsoul. Po raz pierwszy od dwóch lat na trasach cross country natomiast pojawi się we Włoszech Martin Kaczmarski, który porzucił rajdy terenowe na rzecz rallycrossu. Nie raz udowodnił jednak, że za kierownicą terenówki jest bardzo szybki, więc jeśli nie zapomniał, jak jeździ się takim autem na takich trasach, to może sprawić polskim kibicom miła niespodziankę. Podobnie, jak w jego ostatnich startach w rajdach terenowych, tak i tu towarzyszyć mu będzie fiński pilot, startujący również jako kierowca, Tapio Suominen. Ta załoga na swojego Hiluxa Overdrive naklei numer 5. Kolejna polska załoga ścigać się będzie w grupie T2. Stanowią ją Tomek Piec i Bartek Boba. Pojadą oni Toyotą Land Cruiser z numerem 43. W Mistrzostwach Włoch natomiast wystartuje załoga „Wichura Rally Team”, czyli Mariusz Wiatr i Artur Szczygieł, których SAM MRT należy do grupy TH. Ten wesoły duet zasłynął w tym roku spektakularną rolką na prologu Baja Drawsko, ale miejmy nadzieję, że takie przygody we Włoszech będą ich omijać szerokim łukiem. Ich rywalami w grupie TH w Italian Baja będzie aż  włoskich załóg, więc łatwej rozgrywki nie będą oni mieli.

IBmartin

Toyota Martina Kaczmarskiego i Tapio Suominena gotowa do startu w Italian Baja

W liczącej 35 aut stawce Pucharu Świata, jaka zmierzy się w Italian Baja, zabrakło aktualnych liderów tej klasyfikacji, czyli Nassera Al-Attiyah i Mathieu Baumela, którzy w tym czasie na Cyprze ścigać się będą Fordem Fiesta w rajdzie drogowym z cyklu Mistrzostw Europy, a także Mistrzostw Bliskiego Wschodu. Oni jednak mogą sobie pozwolić na nieobecność we Włoszech, bo zgromadzili dotychczas na swoim koncie zawrotną ilość 150 punktów. Zwycięzca Italian Baja dopisze na swoje konto 30 punktów, a zatem żaden z rywali obecnych na tym rajdzie nie jest w stanie odebrać mu prowadzenia (zajmujący 3. lokatę Kuba Przygoński traci do Nassera aż 66 punktów). Także posiadający na swoim koncie 105 punktów wicelider Pucharu, Khalid Al-Qassimi nie wystartuje we Włoszech, a to już daje polskim zawodnikom, w szczególności Przygońskiemu, szansę na awans. Najpoważniejszym rywalem dla Polaków prawdopodobnie będzie wspomniany młody i w zasadzie początkujący katarski kierowca, Mohammed Abu-Issa, którego nawigatorem będzie Xavier Panseri. Wśród kandydatów do podium znajdują się także Rosjanie „uzbrojeni” w najnowszą wersję pojazdu o nieco kosmicznym wyglądzie, G-Force BARS – takimi „cudakami” pojadą Boris Gadasin (konstruktor tego pojazdu) i Dan Shchemel oraz Andrey i Vladimir Nivikowowie. Mocnym zawodnikiem w stawce Italian Baja jest także Francuz Ronan Chabot, który wraz ze swoim standardowym nawigatorem, Gillesem Pillotem, pojedzie overdrive’owym Hiluxem. Nie można też zapominać o naszym dobrym znajomym, urzędującym Mistrzu Polski, Mirku Zapletalu, który także zgłosił się do udziału w Italian Baja. Na liście zgłoszeń brakuje nazwiska pilota, ale zapewne będzie nim Słowak Marek Sykora. We Włoszech wystartuje także inny nasz znajomy z polskich tras, a mianowicie Duńczyk Jes Munk, choć tym razem na pokładzie jego Hiluxa zabraknie jego standardowego polskiego pilota, Rafała Martona. Jego miejsce zajmie Francuz Sebastien Delaunay, który w tym roku zwykł pilotować startującego w grupie T2 Katarczyka, Adela Abdullę. W grupie T1 w Italian Baja wystartuje aż 29 załóg, z czego aż 12 to załogi włoskie lub z Włochami za kierownicą, zatem ich także należy brać pod uwagę, choćby z racji znajomości tamtejszych tras.

IBprzygon

Kuba Przygoński i Tom Colsoul w Italian Baja powalczą o awans na pozycję wiceliderów Pucharu Świata

W grupie T3 w Italian Baja zmierzą się tylko 2 załogi. Jedną z nich są reprezentanci gospodarzy, Nicolo Algarotti i Roberto Marzocco, którzy pojadą pojazdem Quaddy YXZ1000R. Ich rywalem będzie Węgier Zoltan Garamvolgyi, który zasiądzie za sterami Yamahy Garilla YXZ1000RR.

W grupie T2 o pucharowe punkty powalczą 4 duety. Oprócz wspomnianej polskiej załogi w składzie Tomek Piec i Bartek Boba, z włoskimi trasami zmierzą się Włosi w Fiacie Panda, Gabriele Seno i Alberto Bertuzzi. Główna walka rozegra się jednak zapewne pomiędzy kierowcami z Bliskiego Wschodu – Saudyjczykiem i Katarczykiem. Zdecydowanym faworytem jest tu reprezentujący Arabię Saudyjską Yasir Seaidan, który nie tylko prowadzi aktualnie w klasyfikacji T2 w Pucharze Świata, i to z ogromnym, liczącym 190 punktów dorobkiem, ale także zajmuje rewelacyjne 4. miejsce w pucharowej generalce. W Italian Baja na pokładzie Toyoty Land Cruiser tradycyjnie towarzyszyć mu będzie francuski nawigator, Laurent Lichtleuchter. Jego najbliższym pucharowym rywalem jest zajmujący obecnie 3. miejsce w T2 Katarczyk Adel Abdulla. Jako, że jego standardowy pilot Sebastien Delaunay przesiadł się do Jesa Munka, na prawym fotelu jego Nissana Patrola zasiądzie jego rodak, Nasser Alkuwari.

IBseaidan

Yasir Seaidan i Laurent Lichtleuchter w tym roku są praktycznie bezkonkurencyjni w grupie T2 w Pucharze Świata – czy ktoś ich pokona w Italian Baja?

Warto jeszcze wspomnieć o pewnej ciekawostce, jaka pojawi się na Italian Baja – to Acciona, 100% elektryczny samochód, który m.in., startował w dwóch minionych edycjach Dakaru. Tutaj to auto zaklasyfikowane jest do Mistrzostw Włoch. Równie ciekawa jest jego załoga – Accionę bowiem poprowadzi żona Stephane’a Peterhansela, Andrea Meyer Peterhansel, a jej pilotką będzie Emma Clair.

Zawodnicy startujący w Italian Baja mają już za sobą czwartkowe odbiory administracyjne i badania kontrolne. Na piątek zaplanowany jest shakedown, ceremonia startu oraz wieczorny prolog. Ten ponownie nosi nazwę Memoriału Azarottiego, a jego długość wynosi blisko 20km. W sobotę zawodnicy trzykrotnie pokonają odcinek specjalny „Cantina” o długości 91,08km. W niedzielę zaś czekają ich dwa przejazdy oesu „Valvadrom”, liczącego blisko 86,5km. Łączna długość trasy tegorocznej Italian Baja wynosi ponad 774km, z czego 60%, a dokładnie ponad 465km, stanowią odcinki specjalne.

 

AM

Fot. Facebook/ Aron Domżała, Krzysztof Stolarczyk, X-raid, Race World Team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s