OSTATNIA PROSTA – wystartował Rallye OiLibya du Maroc

Rallye OiLibya du Maroc jest ostatnim tegorocznym maratonem cross country. Po raz ostatni zmierzą się motocykliści i quadowcy walczący w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country, zaś załogi samochodowe stoczą przedostatni bój o punkty w Pucharze Świata FIA w Rajdach Cross Country, za to o punkty podwójne. Dla wielu zawodników jest to też ostatnia okazja, by skonfrontować się z uczestnikami zbliżającego się Rajdu Dakar czy Africa Eco Race. Listy zgłoszeń pękają więc w szwach. Na tej ostatniej prostej (choć wcale nie takiej prostej) zmierzą się oczywiście także Polacy – w Maroko startuje ich 9 – ilość może nie rekordowa, ale jakość najwyższa!

„Mały Dakar” – tak bywa nazywany Rallye OiLibya du Maroc. Piękne i trudne marokańskie trasy przywodzą wspomnienia dawnych, afrykańskich Dakarów. Są więc idealnym „poligonem” dla zawodników, którzy w styczniu będą walczyć w południowoamerykańskim wydaniu tego klasyka cross country. Z kolei niejako kontynuacją czy też powrotem do korzeni afrykańskiego Dakaru jest rozgrywany m.in. na terenie Maroko Africa Eco Race, którego meta znajduje się w Senegalu w miejscowości Dakar. Zawodnicy, którzy startują w tym supermaratonie także traktują Rallye OiLibya du Maroc jako trening przed tym rajdem. Dodatkowo, a może przede wszystkim, marokański rajd jest przedostatnią, ale zwykle rozstrzygającą ze względu na podwójną liczbę punktów rundą Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country oraz ostatnią, decydującą rundą Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. Oprócz tych kategorii rozgrywany jest tu także motocyklowy Enduro Cup, kategoria OPEN dla samochodów spoza Pucharu oraz ciężarówek, a także kategoria SSV. Łącznie na listach zgłoszeń widnieje ponad 150 pozycji, a wśród nich – i to w najważniejszych, pucharowych kategoriach – znajdują się nazwiska 9 Polaków. Nasi rodacy, którzy będą walczyć na marokańskich trasach, to sama elita!

 

POLACY

Na liczącej aż 48 pozycji liście zgłoszeń do Rallye OiLibya du Maroc w Pucharze Świata FIA znajdują się dwie w 100% polskie załogi – Aron Domżała i Maciek Marton w T1 oraz Robert Szustkowski i Jarek Kazberuk  T2, a także polski kierowca Kuba Przygoński z belgijskim pilotem Tomem Colsoulem i Duńczyk Jes Munk z polskim pilotem Rafałem Martonem. Kolejnych 3 Polaków znajdziemy na liście Mistrzostw i Pucharu Świata FIM – są to motocykliści Maciek Giemza i Paweł Stasiaczek oraz quadowiec Rafał Sonik. Na liście zgłoszeń można też wypatrzeć nazwisko Adama Tomiczka, kolegi Maćka z Orlen Team, jednak na starcie go zabraknie, gdyż podczas treningów uległ wypadkowi i złamał kość udową. O dziwo Orlen Team nie zgłosił do marokańskiej rozgrywki swojego najstarszego stażem i najbardziej utytułowanego motocyklisty, Kuby Piątka…

#301 – Kuba Przygoński i Tom Colsoul – to aktualnie najwyżej notowana w Pucharze Świata załoga z Polakiem na pokładzie, gdyż są oni aktualnie wiceliderami tej klasyfikacji. Do liderów, Nassera Al Attiyah i Mathieu Baumela Kuba traci 81 punktów, zatem w Maroko na pewno nie wskoczy na 1. miejsce, bo do zdobycia jest tu 60 punktów, ale kolejne 30 można będzie wywalczyć w Portugali, zatem szansa na zwycięstwo Polaka w Pucharze istnieje, choć w zasadzie jest to szansa tylko matematyczna. Raczej niewielka jest też możliwość utraty przez polskiego kierowcę 2. miejsca, ale o to będzie on musiał jednak zawalczyć. Powalczy tradycyjnie z pomocą belgijskiego pilota Toma Colsoula, a pojadą oni ponownie MINI John Cooper Works Rally.

#302 – Aron Domżała i Maciek Marton – 3. pozycja na liście zgłoszeń może się okazać dla nich prorocza, gdyż panowie powalczą również o 3. miejsce w Pucharze, a mają na nie bardzo realne szanse. A właściwie ma Aron, bo Maciek wsiadł na Rawy fotel jego Toyoty w połowie sezonu (choć z bardzo dobrym skutkiem). Polski kierowca aktualnie znajduje się na 4. miejscu w klasyfikacji pucharowej, ale od podium dzieli go tylko 7 punktów, zaś zajmujący 3. lokatę Khalid Al Qassimi w Maroko nie startuje. Aby wskoczyć na podium Polakowi wystarczy więc 8. miejsce w Rallye OiLibya du Maroc, a to jest jak najbardziej w zasięgu tej załogi: – Trudno sobie wyobrazić lepszą okazję, by sprawdzić się na tle światowej elity. Dlatego nie chcę się spalić na samym początku. Planujemy pierwsze dwa dni przejechać dobrym tempem, ale bez przygód w postaci kapcia, czy odkopywania auta na wydmach. To wciąż element, nad którym muszę popracować, więc szczególnie zależy mi, by piaszczyste fragmenty oesów pokonać płynnie. Myślę, że po spokojniejszym starcie będziemy mogli ocenić gdzie się plasujemy i jeśli będzie szansa na atak – zaatakować – mówi Aron Domżała.

MAron

Aron Domżała przy wsparciu Maćka Martona podczas Rallye OiLibya du Maroc powalczy o awans na podium Pucharu Świata

#366 – Robert Szustkowski i Jarek Kazberuk – to dawno nie widziany na trasach cross country duet, który postanowił odkurzyć, a raczej ponownie zakurzyć pustynnym piaskiem Forda Raptora z grupy T2. Częściej obok Jarka zasiadał w nim młodszy z panów Szustkowskich, Robin, tym razem zaś na start zdecydował się jego ojciec i wieloletni przyjaciel Jarka. Co więcej, zwykle to Jarek dzierżył stery Raptora, a tym razem za kierownicę wsiada Robert. Warto wspomnieć, że obaj panowie w czasie, kiedy brakowało ich na rajdowych trasach, walczyli z morzami i oceanami, ścigając się w regatach. W Maroko „pożeglują” zaś po pustyni po miejsce na podium rajdu, a to mają praktycznie zagwarantowane, bo mają jedynie 2 rywali. Wystarczy więc, aby dotarli do mety Rallye OiLibya du Maroc.

#22 – Maciek Giemza – jedyny z 3 motocyklistów Orlen Team, jaki zmierzy się z marokańską pustynią i całą armią rywali z Mistrzostw Świata FIM. Młody Polak aktualnie zajmuje pozycję wicelidera klasyfikacji Juniorskiej, tracą zaledwie 10 punktów do swojego zespołowego kolegi, Adama Tomiczka. Pod nieobecność kontuzjowanego Adama najprawdopodobniej to Maciek ostatecznie zostanie Mistrzem Świata Juniorów 2017. Polski motocyklista ma także szansę znaleźć się w pierwszej 10 całych Mistrzostw, gdyż obecnie znajduje się on na 14. miejscu, tracąc do 10. miejsca tylko 6 punktów.

#32 – Paweł Stasiaczek – wiecznie uśmiechnięty marzyciel i rajdowy dobry duch 😉 Nie szczędzi nikomu wszelkiej pomocy, służy dobrymi radami i zachęca do realizowania marzeń. To właśnie on na Dakarze 2017 zaopiekował się mdlejącym na trasie Adamem Tomiczkiem, dzięki czemu młody zawodnik wrócił z Ameryki Południowej cały i zdrowy. W Maroko zapewne Paweł będzie wspierał na różne sposoby drugiego młodego „Orlenowca”, Maćka Giemzę. W styczniu zaś Paweł po raz trzeci będzie spełniał swoje wielkie dakarowe marzenie i do tego rajdu będzie się przygotowywał podczas Rallye OiLibya du Maroc. Ten rajd ma dla niego jednak nie tylko wartość treningową, ale też sentymentalną. Nie znaczy to jednak, że Paweł nie ma o co walczyć – w jego zasięgu jest bowiem pierwsza 20 Mistrzostw Świata. Obecnie zajmuje 22. pozycję, a do 20. miejsca brakuje mu tylko 3 punktów.

#111 – Rafał Sonik – w Maroko powalczy o swój 6 w karierze i 5 z rzędu Puchar Świata. Obecnie znajduje się na pozycji wicelidera klasyfikacji, ze stratą 8 punktów do lidera, Keesa Koolena, z którym także walczy o Trofeum Weteranów. Po piętach depcze mu natomiast młody quadowiec Alexis Hernandez, którego od Sonika dzielą zaledwie 3 punkty. Aby zdobyć tegoroczny Puchar Świata, będzie musiał dać z siebie wszystko na marokańskiej pustyni: – To będzie piekielnie trudne zadanie, ale mówiąc potocznie „nie pękam na robocie”. Za mną pierwszy trening quadowy od czasu startu w Argentynie. Ten sezon nie był dotychczas dla mnie szczęśliwy. Wybuch silnika i spora strata punktowa w Abu Zabi, potem wypadek na Sardynii, złośliwa awaria w Chile i na koniec złamana kostka w Argentynie. W trakcie rajdu miałem nadzieję, że to zwichnięcie. Twardy, wysoki but pozwalał mi kontynuować rywalizację, ale po powrocie do Polski, okazało się, że jedna z kości jest złamana i przez ostatni miesiąc rehabilitowałem nogę, mając niewielkie możliwości treningu. Na quad wsiadłem dopiero teraz. Trzymajcie proszę mocno kciuki! – mówi Rafał Sonik.

MSonik

Rafał Sonik w Maroko będzie walczył o 6. w karierze Puchar Świata

 

SAMOCHODY

Lista zgłoszeń do Rallye OiLibya du Maroc w Pucharze Świata FIA liczy 48 pozycji, z czego aż 40 to załogi aut z grupy T1. Lista pełna jest największych gwiazd cross country, a wszystkie liczące się zespoły na ten rajd wystawiły całe armie zawodników. Z najwyższym numerem startowym – 300 – pojadą aktualni liderzy Pucharu, Nasser Al Attiyah i Mathieu Baumel, którzy być może już po tym rajdzie zdobędą „koronę”. Co więcej, aby tak się stało, nawet nie muszą wygrać OiLibya Rallye du Maroc – wystarczy im 8. miejsce (potrzebują 9 punktów do wygranej w cyklu), choć na pewno będą o to zwycięstwo walczyć. W tym będą się im starali poprzeszkadzać zawodnicy zespołu Peugeot-Total. Peugeotami 3008 DKR Maxi pojadą Sebastien Loeb i Daniel Elena oraz Carlos Sainz i Lucas Cruz. Te piekielnie szybkie auta zobaczymy na rajdowych trasach po raz pierwszy od lipcowego Silk Way Rally. Zespół Peugeot nie walczy w Pucharze Świata, więc udział w Rallye OiLibya du Maroc traktuje jak trening przed Dakarem 2018 (być może ostatnim z udziałem Peugeotów), jednak zawodnicy tego teamu mogą „pucharowym” załogom odebrać cenne pucharowe punkty.

MPug

Dla załóg Peugeotów 3008 DKR Rallye OiLibya du Maroc jest treningiem przed Rajdem Dakar 2018

W kontrze do nich armadę 7 Hiluxów wystawia zespół Overdrive. Głównymi graczami belgijskiego teamu będą oczywiście Nasser Al Attiyah i Mathieu Baumel. Drugą Toyotą pojadą nasi zawodnicy – Aron Domżała i Maciek Marton. Trzecią pojedzie kolejna załoga z Polakiem na pokładzie, czyli Jes Munk i Rafał Marton. Czwarta należeć będzie do Francuzów Ronana Chabota i Gillesa Pillota. Kolejną pojedzie holendersko-belgijska załoga, która na Baja Poland wywalczyła sobie 3. miejsce, a mianowicie Bernhard Ten Brinke i Stephane Prevot. Następna Toyota powiezie inną załogę znaną z udziału w Baja Poland, Holendra Petera Van Merksteijna i Francuza Pascala Maimona. Siódmym Hiluxem pojadą zaś Chińczycy He Zhitao i Zhao Kai. O jedno auto mniej niż Overdrive w Maroko wystawia X-raid – na starcie Rallye OiLibya du Maroc stanie 6 aut tego zespołu, w tym 3 MINI John Cooper Works Rally i 3 MINI All4 Racing. Nowszą wersją, czyli John Cooper Works Rally, pojedzie czołowa obecnie załoga X-raidu, czyli „nasz” Kuba Przygoński i Tom Colsoul. Drugie powiezie zaś świetnego Mikko Hirvonena, któremu ponownie towarzyszyć będzie Andy Schulz. Trzecie otrzymali Amerykanie Bryce Menzies i Pete Mortensen. MINI All4 Racing pojedzie będąca w świetnej formie argentyńska załoga, która niedawno zwyciężyła rajd Desafio Ruta 40 Norte, Orlando Terranova i Ronnie Graue. Tym modelem wystartuje także Nani Roma ze swoim wiernym pilotem Alexem Haro, którzy wracają do X-raidu po niezbyt udanym „romansie” z Overdrivem. Trzecie MINI All4 Racing z kolei powiezie chilijsko-portugalską załogę w składzie Boris Garafulic i Filipe Palmeiro. 4 załogi reprezentować będą zespół South Racing. Czołową załogą tego teamu są Portugalczycy Ricardo Dias Porem i Hugo Magalhaes, którzy pojadą Fordem Rangerem. Drugi Ranger powiezie naszych „sąsiadów” i dobrych znajomych z polskich tras, Czechów Tomasa Ourednicka i Davida Kripala. Trzeci Ranger należy do Chilijczyków Hernana Garcesa i  Juana Pablo Latracha. Navarą z South Racing tradycyjnie wystartują Jurgen i Daniel Schroeder. Oprócz dużych zespołów, w Rallye OiLibya du Maroc zmierzy się kilku mocnych „prywaciarzy”, wśród których należy przede wszystkim wymienić znajdujących się w Top10 Pucharu Świata Martina Prokopa i Jana Tomanka w Fordzie F-150 (7. miejsce) oraz urzędującego Mistrza Polski Mirka Zapletala, który w Maroko pojedzie Hummerem H3 Evo VII w towarzystwie Marka Sykory. Silnymi zawodnikami, którzy także wystartują w OiLibya Rallye du Maroc mający na swoim koncie Puchar Świata 2014 Rosjanie Vladimir Vasiliev i Konstantin Zhlitsov, jadący prywatnym MINI Countryman. Nie można też zapominać o załogach buggy, wśród których znajdzie się m.in.zeszłoroczny triumfator Pucharu Świata w kategorii aut 2WD Mathieu Serradori, który marokańskie trasy będzie przemierzał Proto LCR30 wraz z Fabianem Lurquinem. Dla nich ten rajd będzie „próbą generalną” przed startem w Africa Eco Race.

W Rallye OiLibya du Maroc zmierzą się 3 załogi z grupy T2. Niemal w kieszeni ma triumf w Pucharze Świata Saudyjczyk Yasir Seaidan, który jest aktualnym liderem tej stawki. Ma on aż 72-pinktową przewagę nad drugim w klasyfikacji Katarczykiem Adelem Abdullą, zaś do końca sezonu do zdobycia jest jeszcze 75 punktów, z których 50 można wywalczyć w Maroko. Yasir Seaidan pojedzie Toyotą Land Cruiser, na prawy fotel której po przerwie wraca Francuz Laurent Lichtleuchter. Z kolei Katarczyk Adel Abdulla tradycyjnie wystartuje Nissanem Patrolem, na pokładzie którego towarzyszyć mu będzie rodak Nasser Al Kuwari. Arabskim załogom pomieszać szyki będą się starali Polacy w Fordzie Raptorze, czyli Robert Szustkowski i Jarek Kazberuk.

W grupie T3 do startu w OiLibya Rallye du Maroc 5 Polarisów zgłosił potentat w tej kategorii, zespół Xtreme Plus. Ich listę otwierają Francuzi, którzy zwyciężyli w Baja Poland, Claude Fournier i Herve Lavergne. Ponieważ w Maroko nie będą obecni Vadim Pritulyak i Ahmed Al Maqoodi, mogą oni w już mówić o zwycięstwie w Pucharze Świata. W treningowym w zasadzie starcie w Maroko zmierzą się z nimi dwie inne francuskie załogi – Arthur Dechelette i Nicolas Dechelette oraz Joel Labille i Renaud Niveau. Xtreme Plus wystawia na ten rajd także załogę hiszpańską w składzie Jose Luis Pena Campo i Juan Martinez Garcia, a także rosyjską – Aleksei Shmotev i Anton Vlasik.

W kategorii OPEN, której rozgrywka na Rallye OiLibya du Maroc będzie się toczyła poza Pucharem Świata, warto wymienić przede wszystkim dwie załogi. Listę zgłoszeń w tej grupie aut otwiera rajdowy, w tym dakarowy weteran Christian Lavieille, który w Maroko pojedzie Toyotą Land Cruiser, na pokładzie której towarzyszyć mu będzie Jean Pierre Garcin. W tej kategorii zmierzy się także zwycięzca Africa Eco Race, Jean-Antoine Sabatier. Tradycyjnie wystartuje on buggy ze stajni legendarnego Jean-Luisa Schlessera, Buggafrique – Bugga’One. Jego pilotem będzie Vincent Brotons. W kategorii OPEN ścigać się będzie także 7 załóg ciężarowych, wśród których są zarówno te dakarowe, jak i te, które ścigają się w Africa Eco Race. Listę tych załóg otwierają Węgrzy Karoly Fazekas, Zoltan Garamvolgyi i Csakany, którzy pojadą Scanią. Kolejną załogą są Holendrzy z zespołu Mammoet Racing Team, Maarten Van Den Brink, Richard Mouw i Wouter Rosegaar, jadący Renault. MANem zaś pojedzie waleczna Portugalka, startująca w Africo Eco Race, Elisabete Jacinto, której towarzyszyć będą Marco Cochinho i Jose Marques. Trzy mocne załogi w Maroko wystawia dakarowy zespół Iveco Gerarda de Rooya. Jedną z nich tworzą Argentyńczycy Federico „Coyote” Villagra, Adrian Yacopini i Ricardo Torlaschi. Drugą ciężarówką ze stajni Iveco de Rooy pojedzie mieszana, kazachsko-holendersko-belgijska załoga w składzie Artur Ardavichus, Michel Huisman i Serge Bruynkens. Trzecia to Holendrzy: Wuf Van Ginkel, Bert Donkelaar i Erik Kofman. Na starcie Rallye OiLibya du Maroc stanie też francuska załoga ciężarowa z Sodicars Racing – Jean-Marc Ayala, Roger Darroux i Jean-Philippe Salviat.

 

MOTOCYKLE I QUADY

Rallye OiLibya du Maroc jest ostatnią, decydującą rozgrywką w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country, zatem zawodnicy będą tu dawać z siebie wszystko. W motocyklowej stawce „uciekającym” będzie obecny lider Mistrzostw, Chilijczyk Pablo Quintanilla (zespół Rockstar / Husqvarna Factory Team). „Goniącymi” będą zaś Portugalczyk Paulo Goncalves (Monster Energy Honda Team), który do Quntanilli traci zaledwie 5 punktów, Brytyjczyk mieszkający w Abu Dhabi, Sam Sunderland (strata 6 punktów; Red Bull / KTM Factory Team) oraz Argentyńczyk Kevin Benavides (strata 13 punktów; Monster Energy Honda Team). Aby zdobyć tytuł Mistrza Świata Quintanilla będzie musiał więc zachować maksymalną koncentrację, by uniknąć pomyłek, na które będą czyhać jego rywale.

MPablo

By zostać Mistrzem Świata, Pablo Quintanilla będzie musiał w Maroko odpierać ataki motocyklistów Hondy i KTM

Po kontuzji w Chile jego zespołowego kolegi, Peli Reneta, nad Chilijczykiem wisiało widmo samotnej walki o wygraną, jednak zespół Husqvarny przyszykował na marokański rajd niespodziankę w postaci nowego zawodnika – jest nim Andrew Short, legenda motocrossu, debiutujący w Maroko w rajdach cross country. „Goniący” ich zespół Hondy także wystąpi w okrojonym składzie, bo zabraknie w Maroko ich najjaśniejszej gwiazdy, Joana Barredy, który złamał ramię podczas treningów do Desafio Ruta 40. Mimo to Quintanillę atakować będą czterej motocykliści Hondy: „stary wyjadacz” rajdowy Paulo Goncalves, młody Kevin Benavides, który ze swojej rodzinnej Argentyny wyjechał ze swoim pierwszym zwycięstwem w Mistrzostwach Świata, a także Michael Metge i Ricky Brabec. Spośród nich, ale i innych zawodników, najpoważniejszym kandydatem do odebrania tytułu Quintanilli jest Goncalves, najstarszy, najbardziej doświadczony, z ogromnym duchem walki oraz nigdy nie poddający się motocyklista. Ale także coś do powiedzenia będzie miał tu także Sam Sunerland, reprezentujący fabryczny zespół KTM. Brytyjski motocyklista prowadził na początku tegorocznych zmagań w Mistrzostwach i jest lepiej obeznany z marokańską pustynią. Towarzyszyć mu będą Matthias Walkner i Laia Sanz oraz nieobecny na ostatnich rajdach Antoine Meo, który w Maroko będzie starał się wzmocnić kolano i nadgarstek po kontuzji. Pomimo zgłoszenia zabraknie natomiast jednego z filarów zespołu KTM, Toby’ego Price’a, który na treningu przed rajdem doznał urazu kolana. Zespół Yamahy wybrał treningi w Ameryce Południowej i oficjalnie nie będzie obecny w Maroko, ale na własną rękę wystartuje tu jeździec tego zespołu, Adrien Van Beveren, który w Rallye OiLibya du Maroc wystartuje swoim treningowym motocyklem. Yamahą też pojedzie Alessandro Botturi, który już nie jest członkiem fabrycznego zespołu Yamahy, za to założył swój własny team Yamaha Italy. W Rallye OiLibya du Maroc reprezentowany będzie także fabryczny zespół Sherco, w którego barwach pojadą tacy silni zawodnicy, jak Joan Pedrero i Adrien Metge, a także Hindus Aravind KP, czy Hiszpan Sanchez Lorenzo Santolino, który w zeszłym roku wygrał w Maroko w Enduro Cup, a teraz zadebiutuje w Mistrzostwach Świata.

W Rallye OiLibya du Maroc zmierzą się także quadowcy, którzy powalczą o ostatnie punkty Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. Największa presja będzie ciążyć na obecnym liderze tej klasyfikacji, którym jest Holender Kees Koolen. Odebrać mu tę pozycję będzie się starał Rafał Sonik, który traci do niego 8 punktów. Z tymi dwoma weteranami ponownie zmierzy się młody Peruwiańczyk Alexis Hernandez, który także ma szansę na wywalczenie Pucharu Świata, bowiem od Koolena dzieli go 11 punktów, a od Sonika zaledwie 3. Tych trzech zawodników w Maroko stoczy ze sobą zacięty bój, który rozstrzygnie ostateczny układ podium w Pucharze. Pozostali zawodnicy startujący w Rallye OiLibya du Maroc nie mają szans na pucharowe podium, ale niektórzy z nich mogą mocno poprzeszkadzać czołowej trójce. Bagatelizować nie można choćby doświadczonego Francuza, Sebastiena Soudaya. Liczącymi się zawodnikami mogą się także okazać Bruno Da Costa i Rodolfo Giullioli.

 

O RAJDZIE

Tegoroczny Rallye OiLibya du Maroc jest jubileuszową, 10. edycją tego rajdu. Organizatorzy przygotowali dla zawodników sporo niespodzianek na trasie, z czego jedną z najważniejszych jest zupełnie nowy odcinek wiodący z Fez do Erfoudu. Zawodnicy mają już za sobą wymagający, ponad 12-kilometrowy prolog rozegrany w okolicach Fez, prawdziwe ściganie zaś rozpocznie się w piątek 6.10., kiedy to zawodnicy wyruszą na trasę pierwszego z pięciu „pełnych” etapów – będzie to właśnie wspomniany oes Fez-Erfoud. Najdłuższy z oesów, zaplanowany na niedzielę, liczyć będzie aż 578km i będzie podzielony na dwie części. Łączna długość trasy dla samochodów to 2570km, z czego aż niemal 1955km to odcinki specjalne. Trasa dla motocykli i quadów liczy 2612km, w tym ponad 1970km to oesy. Wyniki Rallye OiLibya du Maroc i tym samym Mistrzostw i Pucharu Świata FIM, a być może także Pucharu Świata FIA, poznamy w czwartek 10 października. Trzymajmy kciuki za Polaków!!!

Maroko

 

AM

Fot. Marcin Kin / Red Bull Content Pool, Aron Domżała Team, Bartek Boba, Facebook / Pablo Quintanilla

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s