DAKAR 2018 – ETAP 1

Ceremonia startu, długa dojazdówka i krótki, rozgrzewkowy odcinek specjalny – tak wyglądał pierwszy dzień Rajdu Dakar 2018. Ale już ten krótki oes pokazał, że Peru nie będzie przyjazne zawodnikom. Tamtejsze wszechobecne wydmy już od początku sprawiały problemy, choć zwycięzcy tego etapu nie byli niespodziankami. Do tej „rozgrzewki” spokojnie podeszli polscy zawodnicy, którzy w komplecie dotarli do mety w Pisco.

Sobotnia trasa

Pierwszy etap Rajdu Dakar 2018 składał się ze spektakularnej sekcji dojazdowej wzdłuż wybrzeża Pacyfiku oraz odcinka specjalnego o długości 31 km w pobliżu miasta Pisco. Był on idealną rozgrzewką przed pierwszymi prawdziwymi trudnościami, które przygotował organizator na kolejne dni. Zawodnicy mieli okazję, by wczuć się w wydmy pustyni Ica w rejonie Pisco (gdzie produkuje się słynne peruwiańskie brandy o tej samej nazwie).

mapa1

 

Dzień w skrócie

Ubiegłoroczny zwycięzca Sam Sunderland potwierdził swoją klasę, wygrywając odcinek specjalny z metą w Pisco. Tym samym oficjalny kierowca KTM został pierwszym liderem z przewagą 32 sekund nad Adrienem van Beverenem (Yamaha). Pablo Quintanilla i Joan Barreda zajęli kolejne pozycje, a zwycięzca z 2016 roku Toby Price uplasował się na 14 miejscu.

Ignacio Casale wygrał w kategorii quadów, pokonując ubiegłorocznego zwycięzcę Siergieja Kariakina i Francuza Sébastiena Souday, który do tej pory nie ukończył Dakaru w żadnym ze swoich trzech startów.

W kategorii samochodów zwyciężył Nasser Al-Attiyah, potwierdzając determinację zakończenia ery Peugeota i świetne przygotowanie nowej Toyoty. Drugi był kolega z zespołu Katarczyka Bernhard ten Brinke.

Aleš Loprais odniósł swoje szóste oesowe zwycięstwo w karierze w kategorii ciężarówek. Martin van den Brink i Eduard Nikołajew zajęli kolejne pozycje, tracąc niespełna 30 sekund do Czecha.

Aníbal Aliaga z Peru dał powód do radości swoim kibicom wygrywając kategorię S×S w swoim dakarowym debiucie.

etap1 3

Nasser Al-Attiyah / Mathieu Baumel

 

Polacy

Mimo tego, że sobotni oes był krótki, to przysporzył problemów wielu zawodnikom. Polacy bez większych kłopotów się z nim uporali (za wyjątkiem załogi Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski, która miała awarię auta), jednak dwóch z nich nie uniknęło błędu w postaci ominięcia waypointa – to przydarzyło się Kubie Piątkowi i Kamilowi Wiśniewskiemu, którzy otrzymali za to 2-godzinną karę i spadli w klasyfikacji.

Wśród motocyklistów najwyżej sklasyfikowanym polskim zawodnikiem był Paweł Stasiaczek, który uplasował się na 52 miejscu. Na 68 pozycji znalazł się Maciej Berdysz, jadący w kategorii malles motos, czyli bez teamu, bez serwisu, jedynie ze skrzynką narzędzi i części. Dakarowy debiutant Maciej Giemza rajd rozpoczął ostrożnie – zajął 71 miejsce. Kuba Piątek, po naliczeniu kary za ominięty waypoint, znalazł się na 109 pozycji.

Świetny 4 czas Kamila Wiśniewskiego zniweczyła kara za ominięty wayoint, która zepchnęła go aż na 35 miejsce. Natomiast Rafał Sonik, który pojechał bezbłędnie, uplasował się na bardzo dobrym 5 miejscu.

Spośród załóg samochodowych z Polakami na pokładzie najlepszym czasem popisał się polsko-belgijski duet w składzie Jakub Przygoński i Tom Colsoul, który znalazł się na 9 miejscu. 21 miejsce wywalczyła sobie jadąca pierwszy wspólny rajd załoga Peter van Merksteijn / Maciej Marton. Na 25 pozycji znalazł się jadący u boku Khalida Al-Qassimi „polski Francuz” Xavier Panseri. Po kłopotach z autem, które odmówiło współpracy na oesie, na lince holowniczej na biwak w Pisco dotarli Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski, którzy zostali sklasyfikowani na 85 pozycji.

Świetnie na pierwszym oesie poradziła sobie francusko-polska załoga Polarisa (kategoria SxS) w składzie Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk – zajęli oni 3 miejsce w klasyfikacji tego etapu.

Nasz reprezentant w kategorii ciężarowej, Michał Wrzos, jadący na pokładzie ciężarówki prowadzonej przez Dave’a Ingelsa, uplasował się na 22 miejscu.

etap1 4

Jakub Przygoński / Tom Colsoul

 

Ciekawostka dnia

Bryce Menzies nie mógł marzyć o lepszym debiucie w Dakarze. Amerykański ekspert od rajdów Baja ukończył odcinek na czwartym miejscu, 38 sekund za zwycięzcą Nasserem Al-Attiyah. Był najwyżej sklasyfikowanym spośród kierowców Mini i pokonał nawet lidera zespołu Nani Romę.

Dramat dnia

Pierwszy odcinek specjalny był dramatem Sébastiena Loeba. Po zaledwie 3 kilometrach jazdy w Peugeocie kierowcy z Alzacji zawiodły hamulce. Dziewięciokrotny rajdowy mistrz świata stracił ponad pięć minut do Nassera Al-Attiyah.

Liczba dnia

33 sekundy dzieliły Adriena van Beverena od drugiego w karierze zwycięstwa oesowego nad Samem Sunderlandem. Francuz potwierdził swoje wysokie aspiracje w tegorocznym Dakarze.

Wypowiedź dnia

etap 1 2

Stéphane Peterhansel: „Nie czułem się dzisiaj pewnie. Pojechałem niemal jak babcia, bardzo defensywnie. Straciliśmy stosunkowo dużo czasu do Nassera. Dwie minuty na trzydziestu kilometrach to sporo. Musimy podejść spokojnie do rajdu. To z pewnością przyniesie skutek.”

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. Red Bull Content Pool

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s