DAKAR 2018 – ETAP 2

Dakar 2018 już od początku nie rozpieszcza zawodników.  2 etap rajdu nieźle dał się wielu z nich we znaki. Część pilotów, nawet tych z czołówki, cierpiała na chorobę lokomocyjną, co tylko potwierdza, jak nieprzyjazne ludziom są peruwiańskie wydmy. A to tylko wierzchołek góry lodowej problemów na tym etapie – nie brakowało różnego rodzaju wypadków, zakopań czy nawet nocy spędzonej na wydmach. Nieźle z tymi niespodziankami poradzili sobie Polacy, ale niestety na tym etapie rajd zakończył się dla jednego z nich – Kuby Piątka…

Niedzielna trasa

Po krótkim sobotnim odcinku na rozgrzewkę, w niedzielę uczestników Dakaru czekało już prawdziwe ściganie na wydmach w rejonie miasta Pisco. Trasa drugiego etapu prowadziła w 90% po bezdrożach. Próba sportowa o długości 267 km wymagała najwyższych umiejętności nawigacyjnych, szczególnie w przypadku pilotów samochodów, które jechały jako pierwsze.

etap2 mapa

 

Dzień w skrócie

Cyril Despres wygrał niedzielny etap z metą w Pisco. Błyskotliwa jazda i nawigacja załogi Peugeota przyniosła mu drugie w karierze zwycięstwo oesowe w kategorii samochodów. Dzięki wygranej awansował na pozycję lidera z przewagą 27 sekund nad Stéphane Peterhanselem, który zajął w niedzielę drugie miejsce. Sébastien Loeb skompletował podium dla francuskiego zespołu spod znaku lwa.

Nowego lidera ma także klasyfikacja motocyklistów, po efektownym zwycięstwie Joana Barredy.

W kategorii quadów wygrał znów Ignacio Casale, ścigany przez cały odcinek przez zwycięzcę sprzed roku Siergieja Kariakina, który stracił tylko 43 sekundy do zwycięzcy.

Eduard Nikolaev wygrał odcinek w kategorii ciężarówek i awansował na pozycję lidera w „wadze ciężkiej”.

etap 2 3

Eduard Nikolaev / Evgeny Yakovlev / Vladimir Rybakov

 

Polacy

Dakar 2018 okazał się pechowy dla Kuby Piątka. 10km po starcie odcinka specjalnego jego motocykl uległ awarii: – Stało się najgorsze… Niestety awaria silnika okazała się na tyle poważna, że nie mogłem kontynuować jazdy. Mój start w Dakar2018 został zakończony przez defekt – mówił Kuba, dziękując jednocześnie kibicom za wsparcie. Wsparcia kibiców bardzo potrzebuje też nasz motocyklowy debiutant dakarowy, Maciek Giemza. Na 2 etapie z kolei on miał dużo więcej szczęścia niż Kuba – bezpiecznie dotarł do mety, notując jednocześnie dobry czas, który umożliwił mu awans aż o 46 pozycji: – Dziś 34. pozycja, co daje 38. miejsce w generalce po 2 dniu Dakar Rally! Kilometr po kilometrze jest coraz lepiej! Czuję się świetnie, słucham rad i podkręcam tempo! Oby tak dalej, już się nie mogę doczekać jutra! – cieszył się Maciek. Paweł Stasiaczek zaś zajmując 74 miejsce na odcinku zanotował spadek z 52 na 63 miejsce. W klasyfikacji po 2 etapie spadł także Maciek Berdysz – na odcinku był 84, zaś w klasyfikacji po etapie znalazł się na 71 miejscu. Ale za to jak się cieszył ze spotkania z wydmami!

To nie był najbardziej udany dzień dla naszych quadowców, choć Kamil tym razem pokonał oes bezbłędnie. Uplasował się na 17 miejscu na odcinku, dzięki czemu awansował z 35 na 30 miejsce.

Rafał Sonik dotarł do mety oesu z 8 czasem, co spowodowało spadek o 2 pozycje – na 7 lokatę.

Niedzielny oes był udany dla załóg samochodowych z Polakami na pokładzie, gdyż ¾ z nich zaliczyło awans w klasyfikacji. Wyjątkiem jest Kuba Przygoński, którego pilot, Tom Colsoul, był jednym z tych, których dopadła choroba lokomocyjna, przez co przybyli na metę z 16 czasem, spadając w klasyfikacji na 13 miejsce: – Dzisiejszy odcinek zaliczamy do mało udanych, Tom cały odcinek miał chorobę lokomocyjną. Niestety wymiotował prawie przez cały odcinek w samochodzie. Przez to mieliśmy zły rytm i nie dało się szybko jechać. Najważniejsze na dziś żeby Tom odzyskał siły – opowiadał Kuba. Tego problemu nie miał najwidoczniej Xavier Panseri, bo wraz ze swoim kierowcą, Khalidem Al-Qassimi, dotarł na metę cały i zdrowy z bardzo dobrym 11 czasem, co załodze dało awans również na 11 pozycję. Bardzo dobrze z wydmową nawigacją poradził sobie także Maciek Marton, a jego kierowca, Peter Van Merksteijn, świetnie się spisał na wydmowych trasach. Zajęli oni 17 miejsce na odcinku i awansowali na 16 miejsce w klasyfikacji po 2 etapie: – Jesteśmy na mecie bez problemów. Trudny odcinek, szczególnie wydmy w pierwszej części. Dużo zdradliwych miejsc. Mamy nadzieję utrzymać to tempo. Nawigacja średnio trudna. Nasi mechanicy wyciągają skrzynię do sprawdzenia – meldował Maciek. Więcej przygód, a w każdym razie jedną, ale konkretną, miał zasiadający u boku Benediktasa Vanagasa Sebastian Rozwadowski: – Kolejny dzień wymagającej nawigacji. Jestem mega zadowolony, przepracowana nad roadbookiem noc dała znaczny komfort pracy. Udało się uniknąć błędów, można powiedzieć, że jechaliśmy jak po sznurku. Bardzo dobre tempo jazdy, znowu niesamowite widoki i ….. dachowanie przez maskę na jednej z wydm na 65km odcinka. Później oczekiwanie na postawienie Blackhawka na kołach i dzięki pomocy litewskiej załogi Vaidotas Zala i Saulius Jurgelenas (były pilot Bena) mogliśmy kontynuować jazdę i dotarliśmy do mety. Nie obyło się bez przymusowych postojów na odkopywanie auta, ale taki jest Dakar. Tu dzieje się podczas jednego odcinka więcej niż podczas wszystkich rund Pucharu Świata . Widać ze czołówka też nie unika problemów i wypadków, także należy się cieszyć, że jutro stajemy starcie, zmotywowani do dalszej jazdy – opowiadał Sebastian. Panowie – mimo dachowania – dotarli na niezłej 35 pozycji do mety odcinka, awansując w klasyfikacji po 2 etapach aż o 42 oczka – z 85 na 43 miejsce.

Spadek w klasyfikacji po 2 etapie zaliczył Szymon Gospodarczyk, choć i tak znów to on był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na oesie – tym razem Claude Fournier i on znaleźli się na 6 miejscu i tę samą pozycję zajmują po etapie. Nie obeszło się bez niespodzianek – dwukrotnie odkopywali Polarisa, a na dodatek dopadł ich standardowy problem Polarisów, czyli zerwany pasek.

Duuuużo czasu na wydmach spędził polski pilot belgijskiej ciężarówki, Michał Wrzos. Po 19 godzinach spędzonych na oesie załoga w składzie Dave Ingels, Michał Wrzos i Kurt Keysers dotarła do mety, jednak dodatkowo „zainkasowali” oni 3-godzinną karę. Mimo to sklasyfikowani zostali na 21 miejscu na tym odcinku i awansowali o „oczko”, czyli z 22 na 21 miejsce w klasyfikacji po 2 etapach.

kp2

Dla Kuby Piątka 2 etap okazał się bardzo pechowy…

 

Ciekawostka dnia

Pomimo wielkiego doświadczenia w motocrossie i enduro, Jonathan Barragán jest nowicjuszem w Dakarze. Motocyklista z Madrytu zalicza debiut na motocyklu GasGas w powrocie hiszpańskiej marki do największego rajdu świata. Barragán, jedenasty w Pisco stracił zaledwie 3 sekundy do Toby Price’a, zwycięzcy rajdu z 2016 roku i jest po dwóch dniach najwyżej sklasyfikowanym debiutantem.

 

Dramat dnia

Dramat przeżył w niedzielę Nasser Al-Attiyah. Kierowca Toyoty, który otwierał stawkę, z każdym punktem kontrolnym tracił coraz więcej czasu do rywali z Peugeota i ostatecznie stracił blisko 15 minut, także z powodu choroby lokomocyjnej pilota Matthieu Baumela.

 

Liczba dnia

Joan Barreda wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w Dakarze, ale dzisiaj udowodnił po raz kolejny, że należy do najszybszych motocyklistów w historii rajdu. Hiszpan odniósł w niedzielę w Pisco swoje 20. zwycięstwo oesowe w karierze. Większym dorobkiem mogą pochwalić się tylko wielokrotni zwycięzcy Dakaru Despres i Peterhansel (33), a także Arcarons (27), Coma (25) i Auriol (24).

 

Wypowiedź dnia

etap 2 1Sébastien Loeb: „Uzyskaliśmy dobry czas, a jutro nie startujemy jako pierwsi, więc powinno być ok. Zwykle jedziemy po śladach, nawet, gdy czujemy, że nie prowadzą w dobrą stronę. Jednak zgubienie śladu zwykle nie kończy się dobrze. Chcemy wyjechać z Peru samochodem w dobrej kondycji”.

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. Red Bull Content Pool, Krzysztof Wicentowicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s