DAKAR 2018 – ETAP 6

Etap 6 Rajdu Dakar 2018 przeprowadził zawodników z Peru do Boliwii, całkowicie zmieniając krajobraz, w jakim przyszło im walczyć. Gorącym peruwiańskim wydmom miejsca ustąpiło błoto, deszcz i zimno. Na tym etapie musieli oni zmierzyć się także ze znacznymi wysokościami, które u zawodników powodowały nierzadko ból głowy, a w takich warunkach buntowały się też maszyny. Z takimi kłopotami spotkali się Khalid Al-Qassimi i „nasz” Xavier Panseri. Pozostali Polacy bez większych trudności i z dobrymi wynikami dotarli do La Paz, gdzie witały ich kolorowe i wesołe tłumy boliwijskich kibiców.

Czwartkowa trasa

Dakar opuścił wydmy Peru i wjechał do Boliwii w rejonie pięknego jeziora Titicaca. Zawodnicy ścigali się w czwartek w wysokich górach (maksymalnie 4 722 m n.p.m.) na szybkiej trasie. Motocyklistom i quadowcom organizatorzy skrócili trasę – pokonali oni jedynie drugą, boliwijską część oesu. Dzień przerwy w stolicy kraju La Paz pomoże im zaaklimatyzować się i przyzwyczaić do dużej wysokości.

etap 6 mapa

 

Dzień w skrócie

Antoine Meo miał swój dzień. Po świetnym czwartym miejscu w środę, na kolejnym etapie Francuz powracający do startów po kontuzji, która wyeliminowała go ze startów w zespole KTM na półtora roku, potwierdził swoje aspiracje i wygrał bardzo szybki odcinek. Po świetnym pojedynku pokonał swojego kolegę z zespołu, triumfatora Dakaru z 2016 roku Toby Price’a i Kevina Benavidesa, którzy uzyskali identyczny czas! Ten drugi został pierwszym argentyńskim liderem Dakaru w klasyfikacji motocykli.

Argentyńczyk Jeremias González Ferioli to być może przyszła gwiazda w kategorii quadów. W stolicy Boliwii odniósł swoje pierwsze zwycięstwo oesowe w karierze.

Carlos Sainz reprezentuje inną generację kierowców, ale w czwartek wygrał pewnie odcinek specjalny, który idealnie odpowiadał mu swoją charakterystyką. Liderem pozostał Stéphane Peterhansel, drugi w stolicy Boliwii ze stratą ponad 4 minut.

Federico Villagra odniósł swoje drugie etapowe zwycięstwo w kategorii ciężarówek, pokonując rywali po wyjątkowo wyrównanym pojedynku.

etap 6 3

Antoine Meo

 

Polacy

Triumfalny wjazd do stolicy Boliwii mają za sobą wszyscy trzej nasi motocykliści. Maciek Giemza chyba się nie mógł doczekać wjazdu na rampę w La Paz, bo na dojazdówce przekroczył dozwoloną prędkość, za co sędziowie naliczyli mu 5 minut kary. To spowodowało, że w klasyfikacji odcinka Maciek znalazł się na 43 miejscu, spadając z 32 na 33 pozycję w klasyfikacji rajdu. Także o „oczko”, ale w górę – z 67 na 66 – zmieniła się po 6 etapie pozycja Pawła Stasiaczka, który na tym etapie zajął 56 miejsce. Awansował także Maciek Berdysz – z 70 na 69 miejsce, kończący etap z 73. czasem: – Jesteśmy w La Paz, stolicy Boliwii. Wysoko ..zimno …deszcz… grad… śnieg – tak dziś wyglądała trasa. Za to przywitano nas gorąco i serdecznie… jak zawsze. Co teraz? Jeść? Spać? Pracować przy moim motocyklu? – zastanawiał się na biwaku Maciek.
Osamotniony przez Rafała Sonika Kamil Wiśniewski dzielnie walczył na 6 etapie Dakaru 2018. Zajął na nim 15 miejsce, co skutkowało awansem do bram pierwszej dwudziestki, a dokładnie na 21 pozycję w rajdzie.
Dobry dzień mają za sobą Kuba Przygoński i Tom Colsoul. Ponownie zakończyli oni etap w Top 10 – konkretnie na 10 miejscu. To dało im awans z 8 na 6 pozycję: – Jesteśmy w Boliwii! Zawsze miło jest tu być. Ludzie są niesamowicie przyjaźni i uwielbiają nasz sport. Etapy tutaj są wspaniałe, bardziej z tych moich ulubionych, jako że przypominają odcinki rajdowe. Dziś pojechaliśmy trochę spokojniej na bardzo podstępnej, pierwszej części etapu, ale na pocisnęliśmy na 2 odcinku. Rezultatem jest 6 miejsce w generalce i uczucie ciekawości, co się zdarzy w drugim tygodniu ścigania – mówił pilot Kuby, Tom. Także Maciek Marton pewnie jest ciekawy, co przyniesie drugi tydzień rajdu, jako że załoga Peter Van Merksteijn / Maciej Marton znajduje się u bram pierwszej dziesiątki. Po 6 etapie bowiem utrzymali swoje 11 miejsce w klasyfikacji rajdu, kończąc oes z 13. czasem: – Wczorajszy oes bardzo szybki, zupełnie inny niż pierwsza część rajdu, w drugiej części było bardzo dużo głębokich kałuż. Niestety mamy lekki problem z szczelnością auta i parowaniem przedniej szyby, ale wierzę, że mechanicy to ogarną. Peter czuje się dużo pewniej na takich drogach, ale mimo tego nasz plan to spokojna jazda. Będą jeszcze 2, może 3 oesy, które wiele namieszają. Nasze miejsce w generalce jest wynikiem tylko i wyłącznie równej jazdy, bez dużych problemów, nie będziemy starali się go bronić. Chcemy być na mecie – mówi Maciek. Tuż za nimi w klasyfikacji etapu znaleźli się Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski – zajęli 14 miejsce, awansując z 47 na 44 miejsce w rajdzie: – Bardzo udany dla nas ! P14 to naprawdę dobry wynik w takiej stawce. Dzisiaj uniknęliśmy błędów, problemów i przygód . Jesteśmy potwornie zmęczeni, dotarliśmy właśnie na biwak w La Paz, po drodze zaliczając wspaniałą fiestę powitalną! Tego nie da się porównać z żadnym innym krajem – Boliwia zwariowała na punkcie Dakaru👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻 Więcej info o dzisiejszym dniu soon, muszę odpocząć, przez ostatnie 48h spałem łącznie 6 godzin – mówił zmęczony, ale zadowolony Sebastian. Powodów do zadowolenia po 6 etapie raczej nie ma Xavier Panseri, jadący z Khalidem Al-Qassimi. W klasyfikacji rajdu ta załoga spadła z 8 na 6 miejsce, docierając na metę z odległym, 33 miejscem, co było efektem problemów z ich Peugeotem: – Jak zwykle kolorowe i muzyczne powitanie w La Paz, gdzie mamy dzień odpoczynku. Miło jest być witanym w ten sposób i daje to uśmiech po takim fatalnym dniu z problemami z silnikiem, zepsutymi wycieraczkami, problemami hydraulicznymi, kapciem. Mam nadzieję, że w ten jeden dzień mieliśmy wszystkie nasze rajdowe problemy – mówi z optymizmem Xavier.
Szymon Gospodarczyk, pilotujący Claude’a Fourniera na pokładzie Polarisa, zachwycił się urokami 6 etapu: – Wczorajszy etap z Arequipy do La Paz to coś nieprawdopodobnego!! 😀😀😍  Dojazdówka prowadziła nas przez góry, na wysokości ponad 4500 m n.p.m. krajobraz zmienił się z piaszczystych wydm w zieleń. Pierwsza część Jodcinka- 118 km to piękny, gładki szutrowy oes, jak z rajdów WRC  Następnie 240 km neutralizacji, podczas której przejeżdżaliśmy obok jeziora Titicaca- niesamowite widoki! Do tego tłumy pozdrawiających nas kibiców. Przed wjazdem do Boliwii musieliśmy przejść normalną odprawę paszportową, za granicą odcinek był już zupełnie inny- szybkie proste z dziurami i hopami, wielkie kałuże wody i przejazdy przez rzekę. Te 198 km dały nam mocno w kość- było zimno, a kombinezony mieliśmy zupełnie mokre, do tego ostatnie 40km jechaliśmy w zupełnych ciemnościach. Po odcinku, przez całe 25km przed metą w La Paz witał nas kolorowy szpaler miejscowej ludności- widać, że dla wszystkich tam Rajd Dakar to wielkie wydarzenie, były tańce i powitalne podium- nigdy nie widziałem czegoś podobnego… – relacjonuje Szymon. Claude i Szymon na tym pięknym etapie zajęli 5 miejsce, ale w klasyfikacji rajdu awansowali na 4 pozycję i mają przed sobą jedynie mocniejsze pojazdy z turbinami.
Swoje 20 miejsce po 6 etapie utrzymali Dave Ingels, Michał Wrzos i Kurt Keysers. Peruwiańsko-boliwijski oes załoga MANa ukończyła na 19 pozycji.

etap 6 1

Dave Ingels / Michał Wrzos / Kurt Keysers

 

Ciekawostka dnia

Diego Martin Duplessis awansuje w klasyfikacji motocykli z każdym dniem od startu Limie. Na pierwszym odcinku Argentyńczyk na prywatnej Hondzie zajął 83 miejsce, a w czwartek w La Paz sprawił sensację zajmując 4 pozycję. Swój pierwszy Dakar w 2016 ukończył na 25 miejscu, a roku temu był piętnasty. Duplessis ma nadzieję pójść w ślady swojego rodaka Kevina Benavidesa.

 

Dramat dnia

Rafał Sonik, zwycięzca kategorii quadów z 2015 roku przyjechał na tegoroczny Dakar z wielkimi ambiacjami, jednak od początku narzekał na brak mocy w swoim pojeździe, a w środę, na piątym odcinku złamał dwie kości podudzia i wycofał się z rajdu po raz trzeci w karierze, w swoich 10 startach.

 

Liczba dnia

Carlos Sainz zapisał kolejną kartę historii Dakaru. Na trasie jakby stworzonej dla niego, były kierowca WRC odniósł swoje 30 zwycięstwo oesowe w karierze i wyprzedził w klasyfikacji wszechczasów wielkiego Jacky Ickxa. Lepsi od Hiszpana są tylko Ari Vatanen (50) i Stéphane Peterhansel (39).

 

Wypowiedź dnia

Kevin Benavides: „Jestem naprawdę szczęśliwy. Zostałem liderem Dakaru! Za nami bardzo trudny tydzień, a dzisiaj dotarliśmy do La Paz. Pracowałem bardzo ciężko na tę chwilę. Dzień odpoczynku bardzo mi się przyda, aby naładować baterie na drugi tydzień rajdu. Najważniejsze teraz to zachować spokój i cieszyć się chwilą”.

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. Red Bull Content Pool, Facebook / Dave Ingels

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s