DAKAR 2018 – ETAP 8

Druga część etapu maratońskiego, wiodąca z Uyuni do Tupizy, była prawdziwym wyzwaniem dla zawodników startujących w Rajdzie Dakar 2018, jak i dla ich pojazdów. Na tej trasie bowiem zlokalizowany był najdłuższy w rajdzie odcinek specjalny, liczący aż 498km. W dodatku padające w Boliwii od kilku dni deszcze zamieniły trasę w jedną wielką kałużę, nie ułatwiając życia zawodnikom. Jednak na 8 etapie nie było aż tak dramatycznych przypadków, jak na etapie sobotnim. Podobnie, jak na pierwszej części maratonu, tak i na drugiej dobrze spisali się Polacy, którzy w komplecie dojechali do mety tego oesu-giganta, osiągając na nim dobre wyniki.

 

Sobotnia trasa

Najdłuższy odcinek specjalny tegorocznego Dakaru (500 km) okazał się najtrudniejszy do tej pory. Deszcz na Płaskowyżu Boliwijskim, a także sekcje na wysokościach ponad 4 800 m n.p.m. sprawiły, że warunki były niezwykle trudne. W dodatku przepisy o etapie maratońskim nie pozwoliły serwisom na prace przy pojazdach w nocy. Ulewne deszcze zmusiły organizatora do odwołania 9. odcinka.

etap 8 mapa

 

Dzień w skrócie

Antoine Meo jest wciąż w uderzeniu. Na trasie do Tupizy nikt nie był w stanie dotrzymać tempa Francuza na KTM. Próbował Ricky Brabec, ale ostatecznie stracił ponad minutę. Adrien Van Beveren pozostał liderem, ale jego przewaga nad Benavidesem stopniała do zaledwie 22 sekund!

Stéphane Peterhansel pozbierał się po sobotnim koszmarze i wygrał w niedzielę. Najwyraźniej nie poddaje się w walce o swoje 14 zwycięstwo w Dakarze. Liderem pozostaje Carlos Sainz z ponad godzinną przewagą nad Nasserem Al-Attiyah.

Ignacio Casale pozostaje zdecydowanym liderem klasyfikacji quadów, chociaż przegrał w niedzielę z Simonem Vitse, który wygrał dakarowy odcinek 24 godziny po swoim rodaku Axelu Dutrie.

Przewagę nad resztą stawki SxS po 8 etapie  powiększyli Brazylijczycy Reinaldo Varela i Gustavo Gugelmin, którzy także i ten etap zapisali na swoje konto. Próbowali z nimi walczyć Patrice Garrouste i Steven Griener, którzy przez znaczną część oesu nawet prowadzili, jednak finisz należał do Vareli i Gugelmina, a francusko-szwajcarski duet dojechał na metę dopiero na 4 pozycji, z 49:42 stratą.

W kategorii ciężarówek Federico Villagra na 8 etapie Ferderico Villagra znów musiał uznać wyższość Kamaza. Tym razem triumfowali Dmitry Sotnikov, Ruslan Akhmadeev i Ilnur Mustafin, którzy w ten sposób wywalczyli sobie pierwsze zwycięstwo etapowe w Rajdzie Dakar 20018.

etap 8 2

Dmitry Sotnikov / Ruslan Akhmadeev / Ilnur Mustafin

 

Polacy

Polskim zawodnikom etap maratoński nie sprawił jakichś gigantycznych problemów, zarówno w jego pierwszej części, jak i na 8 etapie. Wszyscy szczęśliwie zameldowali się na mecie w Tupizie, w większości awansując lub utrzymując swoje pozycje.

Ponownie awansowali wszyscy polscy motocykliści. Maciek Giemza, który uzyskał 33. czas odcinka wskoczył z 32 na 31 miejsce. Z 63 na 62 miejsce awansował Paweł Stasiaczek, choć na 8 etapie uzyskał dopiero 81 lokatę. Największy awans spośród naszych motocyklistów zaliczył Maciek Berdysz – wspiął się z 67 na 63 pozycję dzięki 68 miejscu zajętemu na niedzielnym oesie.

O oczko w górę tabeli wspiął się nasz jedyny reprezentant w stawce quadów, Kamil Wiśniewski. 8 etap ukończył on z 16 pozycją, co dało mu awans z 18 na 17 miejsce w rajdzie.

 

Trzy z czterech załóg samochodowych z Polakami w składzie po 8 etapie utrzymały swoje pozycje. Na 6 miejscu w klasyfikacji rajdu umocnili się Kuba Przygoński i Tom Colsoul, którzy na tym oesie zajęli 7 miejsce.

 

Z 8. czasem odcinka na metę dotarli Khalid Al-Qassimi i Xavier Panseri, którzy także po 8 etapie znajdują się na 8 miejscu. Oczko niżej w klasyfikacji rajdu, na 9 pozycji nadal widnieją Peter Van Merksteijn i Maciek Marton, którzy tym razem finiszowali z 15. czasem odcinka: – Jesteśmy na mecie po odcinku maratońskim. Jutrzejszy oes odwołany i pierwszy raz w życiu cieszę się z takiej sytuacji. Wczoraj na oesie na około 80km w bardzo trudnym piachu z camel grassem przegrzaliśmy sprzęgło, które na szczęście wytrzymało do końca oesu. Na biwaku niestety okazało się, że musimy je zmienić. Największy problem był taki, że w Boliwii kiepsko działają nawet telefony satelitarne i przez dwie godziny nie mieliśmy pojęcia, gdzie jest nasze t2 lub t4 z zapasowym sprzęgłem. Na szczęście koło 23:30 dotarli do biwaku. Gdyby nie Dave z t4, miałbym nieprzespaną noc. Dzisiaj pojechaliśmy z bardzo ostrożnie, bez żadnych przygód. Nie wiem, o co chodzi ale szczęście nam sprzyja bardzo – opowiadał Maciek. O nieco ponad półtorej minuty szybsi od nich na 8 etapie byli Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski, którzy zajęli 14 miejsce, wskakując w klasyfikacji rajdu z 39 na 38 pozycję: – Ufff, maraton za mami! Myślę, że możemy być zadowoleni!! Wczoraj 15, a dzisiaj 14 miejsce! To naprawdę solidne wyniki, biorąc pod uwagę to, że staraliśmy się jechać bardzo ostrożnie i mądrze, przede wszystkim szanując samochód, który musiał przetrwać 2 dni (czyli 925 km odcinków specjalnych) bez obsługi serwisu!! Takie są zasady etapów maratońskich. Samochody mogą naprawiać po pierwszym etapie tylko załogi (lub mogą im pomagać inni zawodnicy wciąż pozostający w rajdzie) przy użyciu narzędzi i części, które mamy w rajdówce. My zdaliśmy ten egzamin bardzo dobrze, bo oprócz mycia szyb nie mieliśmy nic do naprawiania, a przez te dwa dni nie złapaliśmy nawet jednego „kapcia”. A naprawdę było gdzie „narozrabiać”, bo to, co przygotował nam organizator, to był prawdziwy hardcore! Przekonali się o tym i lider rajdu Stephane Peterhansel, Mikko Hirvonen, czy motocyklista Joan Barreda Bort oraz wielu innych zawodników. Wydmy i offroad z camel grassem na wysokości około 4000m n.p.m. były bardzo długie i ekstremalnie trudnie i nieprzyjemne do jazdy. Maksymalnie drugi bieg, a często pierwszy i tak np. przez 30 km!!! Dodatkowo półki skalne, urwiska, przepaście, wyschnięte koryta rzek z ogromnymi głazami, zalane wodą po ostatnich opadach drogi i wielkie błoto czy potężne kaniony. To wszystko sprawiało, że odcinki były bardzo wyczerpujące i dla załóg, i dla samochodów, które na dużych wysokościach (wjeżdżaliśmy nawet na 4700 mnpm) miały bardzo ograniczoną moc. Jutro ze względów pogodowych organizator zdecydował o odwołaniu etapu 9 z Tupizy do Salty, cała dakarowa kawalkada została skierowana drogą dla załóg serwisowych do Salty. Dzięki temu jutro możemy sobie odpocząć cały dzień, a mechanicy mogą spokojnie przejrzeć samochód i jak najlepiej przygotować go do kolejnych bardzo wymagających etapów. Szczególnie trudne będą Salta-Belen i Belen-Chilecito i to właśnie tam się moim zdaniem rozegra tegoroczny Dakar – mówił po 8 etapie Sebastian.

Nieco lepszy dzień niż w sobotę mają za sobą Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk. Przed startem do tego etapu Szymon opowiadał o sobotnich problemach: – Wczorajszy etap La Paz / Uyuni – 302 km dojazdówki i 425 km odcinka specjalnego, jak dotąd najtrudniejszy dzień na Dakarze… Na początku zakopaliśmy się w piachu, odkopanie Polarisa w tych warunkach, na takiej wysokości to jakiś hardcore… Zaraz po powrocie na trasę okazało się, że mamy wolnego kapcia – znowu postój i wymiana. 150km przed metą zepsuł się spryskiwacz, kilka razy musieliśmy się zatrzymywać i czyścić szybę z błota, do tego jechaliśmy już w zupełnych ciemnościach, błoto zakrywało też reflektory.. Dojechaliśmy na 7 miejscu z czasem 9h 34min. Ze względu na brak serwisu, po powrocie na biwak musieliśmy sami poradzić sobie z przygotowaniem Polarisa na następny dzień i najdłuższy odcinek specjalny rajdu – dzisiejsze 498 km… – mówił. Na tym najdłuższym, niedzielnym oesie panowie wywalczyli sobie 5 lokatę, zachowując swoje 5 miejsce w klasyfikacji rajdu, zmniejszając jednak dystans do 4 pozycji do niespełna 14 minut: – Na trasie złapaliśmy dwa kapcie- na 260 km przed metą zostaliśmy bez zapasu ale na szczęście nie był już nam potrzebny do samego końca. Jechaliśmy znowu na wysokości ponad 4600m n.p.m. przez co nasz Polaris rozpędzał się max do 60 km/h 😉💪 Trasa z super widokami, końcówka to wąskie, kręte drogi nad przepaścią 🙂 – opowiada Szymon.

Belgijsko-polska załoga ciężarowa w składzie Dave Ingels, Michał Wrzos i Kurt Keysers nieźle spisała się na 8 etapie, przyjeżdżając na metę w Tupizie z najlepszym jak dotąd miejscem w klasyfikacji etapowej – zajęli oni 18 lokatę. Niestety ten dobry wynik nie dał im awansu w klasyfikacji rajdu, a wręcz przeciwnie – przyniósł im spadek z 19 na 20 pozycję w rajdzie.

etap 8 3jpg

Sheikh Khalid Al-Qassimi / Xavier Panseri

 

Ciekawostka dnia

Laia Sanz uzyskała swój najlepszy wynik etapowy od dłuższego czasu, kończąc odcinek na 9 miejscu. Trudne warunki na etapie o długości 500 km każą uznać jej wyczyn za naprawdę epicki. Poprzednio Hiszpanka ukończyła odcinek w dziesiątce w 2015 roku. Na mecie rajdu zajęła wtedy 9 miejsce.

 

Dramat dnia

Xavier de Soultrait nie ma szczęścia do Dakaru. Po obiecujących dwóch pierwszych startach defekt silnika wyeliminował go z walki w 2016 zaledwie trzy dni przed metą. W zeszłym roku ponownie odpadł wskutek awarii motocykla. Tym razem kierowca Yamahy popełnił błąd na 171 kilometrze w niedzielę. De Soultrait, szósty jeszcze w niedzielę rano był zmuszony do rezygnacji z jazdy wskutek kontuzji łokcia i kolana.

 

Liczba dnia

Stéphane Peterhansel, żywa legenda Dakaru, który ma na koncie łącznie 13 zwycięstw, wygrał w niedzielę swój drugi odcinek w tegorocznej edycji. W ten sposób ma już 40 wygranych odcinków w kategorii samochodów. „Mister Dakar” jest drugi w klasyfikacji wszechczasów. Lepszy jest tylko Ari Vatanen, który wygrał 50 odcinków.

 

Wypowiedź dnia

Nasser Al-Attiyah: „Nie miałem problemu z wysokością, ale to był naprawdę długi etap, z dużą ilością wielbłądziej trawy. Dobrze, że jesteśmy na mecie. Damy z siebie wszystko w ciągu najbliższych sześciu dni. Jeżeli Carlos popełni błąd, możemy go dogonić. Do odrobienia została godzina. Będzie to trudne.”

 

Odcinek specjalny nr 9 odwołany

Organizatorzy Dakaru zostali zmuszeni do odwołania 9. odcinka specjalnego, zaplanowanego na poniedziałek na trasie Tupiza – Salta. Warunki pogodowe w regionie w ostatnich dniach nie pozwalają ekipom serwisowym na przygotowanie pojazdów do kolejnego odcinka po morderczym etapie maratońskim. Uczestnicy pojadą drogą na biwak w Salta. Odcinek nr 10 odbędzie się zgodnie z planem.

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. Red Bull Content Pool, Abu Dhabi Racing

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s