DAKAR 2018 – ETAP 11

O środowym etapie 11 Rajdu Dakar 2018 wystarczy powiedzieć jedno słowo – Fiambala. Dla zawodników oznacza to tyle, że będą ogromne wydmy i będzie ciężko. I na 11 etapie rajdu rzeczywiście było ciężko. Nie dość, że trudny teren i trudna nawigacja, to jeszcze zmęczenie ludzi i sprzętów coraz bardziej daje o sobie znać. Mimo to ten etap nie przyniósł jakichś wielkich rewolucji w klasyfikacjach. Także Polacy zachowali swoje pozycje lub awansowali.

 

Środowa trasa

Uczestnicy Dakaru goszczą w prowincji La Rioja, jedynym regionie, który gościł trasę rajdu we wszystkich edycjach od przeprowadzki do Ameryki Południowej. Motocykliści mają drugi w tym roku odcinek maratoński. Oznacza to, że gwiazdy Dakaru muszą osobiście doglądać swoich maszyn na biwaku po kolejnym trudnym dniu.

etap 11 mapa motoetap 11 mapa auto

 

Dzień w skrócie

Bernhard ten Brinke jest prawdziwym bohaterem tegorocznego Dakaru. Holender, mieszczący się w czołowej dziesiątce na każdym etapie od startu rajdu, w czwartek został drugim kierowcą (obok swojego kolegi z zespołu Toyoty Nassera Al-Attiyah), któremu udało się pokonać Peugeoty. Carlos Sainz, Stéphane Peterhansel i Cyril Despres przyjechali na metę na kolejnych miejscach, co oznacza, że klasyfikacja czołówki nie uległa zmianie.

Lider klasyfikacji motocyklistów Matthias Walkner (KTM) także obronił pozycję lidera, chociaż był na mecie dopiero piąty, a rywale zmniejszyli nieco swoją stratę w klasyfikacji. Zwycięzcą odcinka został jego australijski kolega z zespołu Toby Price, który pokonał Kevina Benavidesa (Yamaha) i kolejnego kierowcę KTM Antoine Meo.

Nicolás Cavigliasso wygrał środowy odcinek specjalny, odnosząc swoje trzecie zwycięstwo w tegorocznej edycji, drugie z rzędu. Pokonał prowadzącego w klasyfikacji Ignacio Casale różnicą ponad 15 minut i został nowym wiceliderem.

Na 11 etapie wśród pojazdów SxS znów królował Polaris załogi Patrice Garrouste / Steven Griener. Liderzy klasyfikacji, Reinaldo Varela i Gustavo Gugelmin stracili do nich ponad 3 minuty, ale wciąż prowadzą w rajdzie z dość bezpieczną, blisko 45-minutową przewagą.

W kategorii ciężarówek pierwsze zwycięstwo w karierze odniósł Białorusin Siarhej Wiazowicz (Maz), ale sensacją dnia była zmiana lidera, którym został Argentyńczyk Federico Villagra po problemach technicznych Nikołajewa.

etap 11 2

Federico Villagra / Ricardo Adrian Torlaschi / Adrian Arturo Yacopini

 

Polacy

Kolejny dobry dzień mają za sobą polscy motocykliści. W przypadku Maćka Giemzy można powiedzieć, że nawet bardzo dobry. Po raz kolejny „pobił” on sam siebie i tym razem zajął na oesie 24 miejsce, awansując z 29 na 25 pozycję w rajdzie: – Jestem zadowolony, szczególnie, że wielu zawodników miało tu duże kłopoty. Wymagająca trasa była połączeniem piasku i pustynnej roślinności, którą musiałem pokonać praktycznie całą, stojąc na podnóżkach. Udało się dotrzeć na metę, a to najważniejsze! – mówił Maciek. Swoje pozycje natomiast utrzymali Paweł Stasiaczek (57 miejsce) i Maciek Berdysz (60 miejsce). Paweł na 11 etapie zajął 62 miejsce i znów nieco szybszy od niego okazał się Maciek, który finiszował z 59. czasem.

Świetnie na tym etapie spisał się Kamil Wiśniewski, który po raz pierwszy w Dakarze 2018 zajął miejsce w czołowej dziesiątce klasyfikacji etapu – wywalczył sobie 8 miejsce, awansując w rajdzie na 12 pozycję oraz fotel lidera wśród quadów 4×4.

Po raz kolejny świetnym czasem odcinka popisał się nasz kierowca MINI, Kuba Przygoński, pilotowany przez Belga Toma Colsoula – na tym oesie zajął 7 miejsce, umacniając się na 6 pozycji w rajdzie: – 11. etap Dakar Rally za nami❗ 💪 Niezmiennie jesteśmy na 6. pozycji klasyfikacji generalnej jednak nie zdejmujemy nogi z gazu 🚗💨💨💨Dziś był bardzo ciężki etap, ale na Dakarze każdy dzień jest ciężki. W połowie etapu okazało się, że przez kamienie i trudny teren półosie Mini mogą nie wytrzymać do końca… Mieliśmy więc sporo szczęścia i jesteśmy na mecie, z czego bardzo się cieszymy😁👍 Trzymajcie kciuki✊ – mówi Kuba. Mniej szczęścia mieli za to Khalid Al-Qassimi i „nasz” Xavier Panseri – na 50km odcinka uszkodzili zawieszenie w swoim Peugeotcie 3008DKR Maxi, przez co do mety musieli jechać wolniej i ostrożniej. Mimo to w klasyfikacji oesu znaleźli się tuż za Kubą – na 8 miejscu. W klasyfikacji rajdu także znajdują się nadal za Kubą – utrzymali bowiem swoją 7 lokatę. Również Peter Van Merksteijn i Maciek Marton nie zmienili pozycji po tym etapie – pozostają na 9 miejscu. 11 etap natomiast ukończyli z 12 pozycją: – Jesteśmy po Super Fiambali. Pojechaliśmy powoli, ale bez żadnych błędów z naszej strony. Auto cale mimo kilku dużych kamieni. Na pewno dużo pracy przed naszymi mechanikami. Klima tylko nie działała – opowiada Maciek. Z kolei znów z przygodami etap pokonali Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski, ale 24 miejsce zajęte na tym oesie przyniosło im kolejny awans – z 33 na 32 miejsce: – To był naprawdę trudny i wyczerpujący dzień…. Odcinek przedzielony na dwie części 200-metrową przerwą neutralizacyjną trwającą 15 min. Pierwsza część to 223km odcinka zawierające słynny podjazd pod wydmy Fiambali, a ten akurat był o dziwo dla nas przyjemny i nie sprawił nam żadnych problemów. Natomiast większość trasy wiodła offroadowym, bardzo nierównym szlakiem, co było średnio przyjemne, a wręcz mieliśmy juz tego pod koniec dosyć. Jakby tego było mało, to 800 (!!!!!) metrów przed neutralizacją pękł drążek skrętny i musieliśmy niestety go wymienić na odcinku (nie było szans na dojechanie tych 800 metrów!!!) Ponieśliśmy więc spore straty czasowe, a wynik nie odzwierciedlił naprawdę solidnego tempa, jakie mieliśmy. Druga część odcinka to tylko 57 km, ale naprawdę ciężkiej nawigacji. Tu niestety nie był mój dzień i szukanie waypointa zajęło dużo czasu, na szczęście udało się go znaleźć, ale znowu czasu uciekł. Tak to już jest, że nie wszystko się udaje… Jedno jest pewne – wszyscy od kilku lat chcieli trudnego, piaszczystego Dakaru, to go mają (to znaczy mamy😉), z tym, że ja wolałem taki bardziej WRC . No nic, jest jak jest, dużo się uczę, wyciągam wnioski i nie składam broni! Jutro kolejny dzień „gigant” odcinek 522km, a łącznie do przejechania 791km w naszym Black Hawku. Do mety wciąż daleko… – opowiada Sebastian.

Do dobrych dni 11 etap zaliczą Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk: – Trasa to znowu piaszczyste i trudne technicznie wydmy, wysoka temperatura nie ułatwia jazdy, do tego na biwaku przywitała nas burza piaskowa… Z dnia na dzień jesteśmy też coraz bardziej zmęczeni, nie ma zbyt wiele czasu na spanie 😉 Etap 11 udało nam się przejechać bez większych kłopotów, staramy się jechać spokojnie, celem jest meta, a przed nami jeszcze kilka dni…- mówi Szymon. Na tym oesie zajęli oni 4 miejsce, odrabiając nieco stratę do Hiszpanów, którzy po tym etapie nadal są przed naszą załogą. Claude i Szymon pozostają na 5 pozycji, ale od Hiszpanów dzieli ich już tylko nieco ponad 10 minut.

Na 11 etapie najlepszy jak dotąd wynik osiągnęła załoga ciężarówki w składzie Dave Ingels, Michał Wrzos i Kurt Keysers. Finiszowali oni z 15. czasem odcinka, co oczywiście musiało dać im awans w klasyfikacji rajdu – i dało, wskoczyli z 19 na 16 miejsce.

etap 11 1

Kamil Wiśniewski

 

Ciekawostka dnia

Federico Villagra imponuje nie tylko regularnością jazdy, ale i tempem. Aż osiem odcinków specjalnych na dziesięć ukończył w czołowej dwójce. Dominacja Eduarda Nikołajewa i zespołu Kamaza w najmniejszym stopniu nie osłabiła jego woli zwycięstwa, a w środę Villagra został liderem rajdu. Cała Argentyna trzyma kciuki za swojego wielkiego faworyta!

Dramat dnia

Prawo Murphy’ego najwyraźniej ma zastosowanie w przypadku Joana Barredy. Hiszpan wygrał trzy odcinki specjalne, a w środę wystartował jako drugi w klasyfikacji, jednak dała o sobie znać kontuzja kolana odniesiona kilka dni wcześniej i Barreda musiał wycofać się z rajdu, pokonany przez ból i wyczerpanie organizmu.

 

Liczba dnia

Cyril Despres, Carlos Sainz i Stéphane Peterhansel najwyraźniej zawarli w środę porozumienie pokojowe, bo po 280 km jazdy trójka kierowców Peugeota przyjechała na metę, mieszcząc się w 15 sekundach!. Taka różnica przeliczona na dystans oznacza zaledwie 270 metrów pomiędzy drugim Despres i czwartym Peterhanselem!

 

Wypowiedź dnia

Nicolás Cavigliasso: „Mój quad o pojemności 450 cm3 jest szybki na piasku i na takich partiach zyskałem sporo czasu. Jesteśmy już w Argentynie, mojej ojczyźnie. Moim celem jest osiągnięcie mety w Córdobie, skąd pochodzę. Oczywiście chciałbym też ukończyć rajd na jak najwyższej pozycji. Trzy wygrane odcinki do tej pory to niesamowite osiągnięcie.”

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. DPPI, Duda Bairros via Sonik Team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s