DAKAR 2018 – ETAP 12

12 etap Rajdu Dakar 2018 „upiekł się” motocyklistom i quadowcom, za to załogi samochodowe, ciężarowe i SxS zmierzyły się w czwartek z oesem-gigantem, liczącym ponad pół tysiąca kilometrów. Ale nie tylko długość odcinka była tu problemem, bo na 12 etapie zawodnicy mieli do czynienia z różnymi nawierzchniami. Mimo że oes był tak długi, to praktycznie nie wprowadził zmian w klasyfikacji rajdu. Pomimo kłopotów na trasie, bardzo dobrze spisały się załogi z Polakami w składzie, szczególnie Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk (SxS), którzy sięgnęli po kolejne etapowe podium, kończąc oes na 2 pozycji.

 

Czwartkowa trasa

Kierowcy samochodów i ciężarówek ścigali się w czwartek na najdłuższym odcinku tegorocznego Dakaru z metą w San Juan, o długości 523 km i bardzo urozmaiconej charakterystyce. Pogoda i obawy związane z bezpieczeństwem zmusiły organizatorów do odwołania odcinka w kategorii motocykli i quadów.

etap 12 mapa

 

Dzień w skrócie

Nasser Al-Attiyah ma ponad godzinę straty do prowadzącego Carlosa Sainza i wie, że tylko jakiś zbieg nieprzewidzianych zdarzeń może zapewnić mu trzecie w karierze zwycięstwo w Dakarze. Jednak kierowca Toyoty nie rezygnuje, a w czwartek wygrał swój trzeci odcinek, pomimo dwóch przebitych opon. Stéphane Peterhansel był drugi, a Carlos Sainz poniósł spore straty, ale nadal jest zdecydowanym liderem rajdu.

Ton Van Genugten nie walczy już o zwycięstwo w rajdzie, ale wciąż imponuje tempem i kolekcjonuje zwycięstwa etapowe. W czwartek kierowca Iveco triumfował po raz trzeci na pięciu ostatnich odcinkach. Sensacją dnia były problemy czołowej dwójki w klasyfikacji, które doprowadziły do zmiany na pozycji lidera. Został nim ponownie Eduard Nikołajew z przewagą sekundy (!) nad Federico Villagrą.

W kategorii SxS Reinaldo Varela w pojeździe Can Am wygrał swój piąty odcinek w tegorocznym Dakarze i znów powiększył przewagę nad drugim w klasyfikacji Francuzem Patrice Garrouste.

etap 12 1

Nasser Al-Attiyah / Mathieu Baumel

 

Polacy

Nasze załogi samochodowe przez niemal cały rajd jadą równym, dobrym tempem. Dokładnie tak samo było na 12 etapie Dakaru 2018 – żadna z naszych załóg nie zmieniła swojej pozycji w klasyfikacji rajdu. W klasyfikacji etapu najwyżej notowany jest nasz „Polak z importu”, Xavier Panseri – jego nazwisko wraz z nazwiskiem jego kierowcy, Khalida Al-Qassimi, widnieje na 7 miejscu, zaś w klasyfikacji rajdu pozostają oni także na 7 pozycji. Z 8. czasem odcinka finiszowali Kuba Przygońśki i Tom Colsoul i oni także nie zmienili swojej 6 pozycji w rajdzie: – Dzisiejszego dnia wykorzystaliśmy już chyba limit szczęścia, przewidziany na tegoroczny Dakar. Mieliśmy wielką przygodę – na szutrowej drodze, przy około 150 km/h na godzinę, nagle pojawił się zakręt 90 stopni, nie byliśmy w stanie wyhamować samochodu i – całe szczęście – spadliśmy z około 5 metrów, auto bez większych obrażeń! Trochę straciliśmy, ale najtrudniej było nam wrócić na trasę. Na szczęście to się udało! Jesteśmy w grze! Trzymajcie kciuki! – mówił Kuba. Drobne kłopoty na trasie 12 etapu mieli także Peter Van Merksteijn i Maciek Marton, ale mimo tego wykręcili dobry 14. czas, pozostając na 9 miejscu w rajdzie: – Dzisiejszy oes trudniejszy niż nam się wydawało. Dużo kamieni w pierwszej części. Ustawiliśmy trochę za niskie ciśnienie, może dlatego złapaliśmy dwa kapcie. Przez cały dzień mieliśmy też problemy z wycieraczkami, które same się uruchamiały i gasły, czasami ze spryskiwaczem, czasami nie. Kolejny raz jestem pod wrażeniem auta, które wytrzymuje trudy ciężkiego offroadu. Dzisiaj musimy trochę odespać – mówił Maciek. Przygody nie opuszczają załogi Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski. Musieli im stawić czoła także na czwartkowym oesie, ale ostatecznie ukończyli go z dobrym, 20 miejscem, zachowując 32 miejsce w rajdzie: – Ten Dakar przynosi codziennie coś nowego. Wydawać by się mogło, że te ostatnie dni będą w miarę łatwe. Na początku rajdu zakładałem, że w Argentynie, skoro jest to długi odcinek na koniec rajdu, to będą już takie odcinki typowe dla rajdów WRC, czyli szybkie i mało offroadowe. Nic bardziej mylnego, okazało się, że organizator po raz kolejny nas zaskoczył. Przygotował wyjątkowo ciężki odcinek – 522km ścigania, po skomplikowanym nawigacyjnie terenie, z trudnymi odcinkami offroadu, podzielony na 2 części. Pierwsza miała 288km, a druga 243km oeseowe. Zaczęliśmy dobrym tempem, później przydarzył się kapeć, a na końcówce pierwszej części, ostatnie 30-40km jechaliśmy bez tylnych hamulców – więc cały czas jakieś ratowania. Na neutralizacji mechanicy szybko naprawili hamulce – jest to dozwolone na dojazdówce i ruszyliśmy pełni sił do drugiej części etapu. Kolejny kapeć i okazało się, że nie działają podnośniki hydrauliczne, ponieważ zaczyna się psuć wspomaganie i pada cała hydraulika. Wyciągnęliśmy ręczny podnośnik, ale okazało się, że mimo że nieużywany, to jest też w stanie średnim – straciliśmy dużo czasu na tej zmianie koła. Od tego momentu przestało działać wspomaganie, więc 110km odcinka przejechaliśmy zupełnie bez wspomagania, możecie sobie wyobrazić, jaki to wysiłek. Co ciekawe, na tym samym odcinku 2 lata temu, zjeżdżając dokładnie na ten sam biwak, mieliśmy również awarię wspomagania kierownicy!!! 2 lata temu Ben miał popuchnięte i pokrwawione ręce, teraz nie było aż tak źle, bo tylko 110km, a nie 400km dzieliło nas od biwaku. Jeszcze jeden kapeć po drodze i duża strata czasowa. Mechanicy reanimują samochód, więc pewnie znowu będą mieli bezsenna noc… – opowiadał Sebastian.

Swój najlepszy jak dotąd wynik na 12 etapie osiągnęła francusko-polska załoga SxS. Claude Fournier finiszowali na tym ciężkim oesie z 2 miejscem! Dało im to awans na 4 miejsce w rajdzie, z zaledwie 3’54” straty do podium: – Mamy 2 miejsce na 12 etapie Dakaru!!💪💪 Fiambala / Chilecito / San Juan to 270km dojazdówki i 523km odcinka specjalnego, na początku kilka razy przeprawialiśmy się przez rzeki, zalało nam instalację elektryczną, Polaris zgasł nam dwa razy, musieliśmy go resetować i podłączyć w końcu inną baterię. Złapaliśmy dwa kapcie, a przy wyprzedzaniu zahaczyła o nas ciężarówka… Oes był bardzo szybki z kamieniami, fesh-feshem i mega widokami 😉 Jesteśmy zadowoleni, dzisiaj atak!! 👊 – mówił przed startem do piątkowego etapu Szymon.

Trochę słabszy dzień niż we środę miała załoga „naszej” ciężarówki. Dave Ingles, Michał Wrzos i Kurt Keysers czwartkowy oes-gigant ukończyła na 18 miejscu i na tę samą pozycję (z 16 miejsca) spadli w klasyfikacji rajdu. Biorąc jednak pod uwagę to, ile ciężarówek już pożegnało się z rajdem, to i tak bardzo dobry wynik.

etap 13 2

Peter Van Merksteijn / Maciej Marton

 

Ciekawostka dnia

Nasser Al-Attiyah to bardzo uniwersalny kierowca. Wygrał w tegorocznym Dakarze trzy odcinki specjalne, każdy o innej charakterystyce i w innym terenie. Dwukrotny zwycięzca Dakaru był najszybszy na najkrótszej (31 km), ale także na najdłuższej (523 km) próbie i ma już na koncie 30 wygranych odcinków w karierze, o jeden mniej niż Carlos Sainz i jeden więcej, niż Jacky Ickx.

 

Dramat dnia

Podobnie jak OS9, także czwartkowy OS12 został odwołany dla motocykli i quadów. Było to rozczarowaniem dla tych, którzy liczyli, że na trasie do San Juan spróbują odrobić poniesione wcześniej straty. Kevin Benavides i Toby Price wciąż mają cień nadziei na zwycięstwo, ale w czwartek stracili jedną z okazji, by zmniejszyć straty do Matthiasa Walknera, a Gerard Farres i Antoine Meo oddalili się od miejsca ma podium.

 

Liczba dnia

Sekunda. Tyle wynosi różnica w klasyfikacji ciężarówek pomiędzy nowym liderem Eduardem Nikołajewem w Kamazie i Federico Villagra w Iveco, który właśnie stracił prowadzenie. Po pokonaniu 7 518 km od startu w Limie, to tyle, co nic, a dla tej dwójki rajd jakby rozpoczyna się od nowa na dwa dni przed metą.

 

Wypowiedź dnia

Bernhard ten Brinke: “To był dobry etap. Niestety, zepsuł się sensor i silnik przerywał. Otworzyłem pokrywę silnika, wskoczyłem pod samochód i odłączyłem go. Kosztowało nas to jakieś półtorej minuty. Naszym celem nie było dziś pokonanie Nassera. Chcieliśmy uzyskać dobry wynik i nie stracić zbyt wiele czasu. Myślę, że to się udało. Pierwszy raz wraz z Michelem otwieraliśmy stawkę”.

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. DPPI, Van Merksteijn Motorsport

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s