DAKAR 2018 – META!

Ostatni, 14 etap Rajdu Dakar 2018, będący pętlą rozpoczynającą i kończącą się w Cordobie, wcale nie był tylko formalnością. Co prawda niewiele zmienił w poszczególnych klasyfikacjach, ale niektórzy zawodnicy musieli walczyć do końca o swoje pozycje. Przede wszystkim jednak trzeba było dotrzeć do mety tego 120-kilometrowego oesu, a jeszcze organizatorzy postanowili im to utrudnić niespodziankami na trasie. Obronną ręką z tego zadania wyszli Polacy, którzy doskonale się na tej „ostatniej prostej” spisali, jednocześnie kończąc rajd z sukcesami . Co najważniejsze, mamy Polaka na podium Dakaru!!!

 

14 etap

Kevin Benavides, Ignacio Casale, Giniel de Villiers i Ton van Genugten wygrali w swoich kategoriach ostatni odcinek specjalny, ale to nie zmieniło klasyfikacji czołówki tegorocznego Dakaru. Matthias Walkner został pierwszym austriackim zwycięzcą, na motocyklu austriackiej marki KTM, która wygrała po raz 17. z rzędu. Peugeot w swoim ostatnim starcie obronił ubiegłoroczne zwycięstwo. Eduard Nikołajew zapewnił wygraną marce Kamaz. Ignacio Casale wygrał swój drugi Dakar w kategorii quadów. W SxS zwycięstwo do mety dowiózł Reinaldo Varela.

meta gini

Giniel de Villiers / Dirk von Zitzewitz

 

191 pojazdów ukończyło 40. edycję Dakaru: 85 motocykli, 32 quady, 49 samochody, w tym 6 pojazdów SxS i 25 ciężarówek, co oznacza, że 55% startujących w Limie 2 tygodnie temu osiągnęło metę w Córdobie.

 

Najważniejsze fakty

Rywalizacja w kategorii motocykli była bardziej wyrównana, niż kiedykolwiek wcześniej. Pierwszą niespodzianką było odpadnięcie Sama Sunderlanda już na 4 etapie. Od tej pory Adrien van Beveren i Kevin Benavides zmieniali się na prowadzeniu i wydawało się, że wieloletnia zwycięska passa KTM zostanie przerwana. W walce liczyli się także Joan Barreda i Antoine Meo aż do 10 odcinka, który przesądził o losach walki. W wyniku błędu nawigacyjnego szanse stracił Benavides i kilku innych motocyklistów, a wśród nich Toby Price. Z czołówki tylko Matthias Walkner i Adrien Van Beveren uniknęli problemów, ale kierowca Yamahy zaliczył groźny upadek tuż przed metą odcinka. 31-letni Austriak został liderem z dużą przewagą, a kilka dni później pewnie wygrał rajd, zapewniając zespołowi KTM 17. zwycięstwo w Dakarze.

meta walkner

Matthias Walkner

 

Sébastien Loeb, Nani Roma czy Bryce Menzies to tylko niektórzy spośród tych, którzy szybko odpadli z rajdu. Stéphane Peterhansel, Mikko Hirvonen i Cyril Despres dojechali do mety, ale z dużymi stratami. Nasser Al-Attiyah także zaliczył sporo przygód po drodze. Jedynie Carlos Sainz pojechał praktycznie bezbłędnie i zapewnił zwycięstwo zespołowi Peugeot na pożegnanie z Dakarem. Kierowcy Toyoty Nasser Al-Attiyah i Giniel de Villiers skompletowali podium, a Stéphane Peterhansel zajął 4. miejsce, tuż przed załogą Kuba Przygoński / Tom Colsoul, najlepszej w samochodzie Mini.

meta sainz

Carlos Sainz / Lucas Cruz

 

Ignacio Casale wygrał zdecydowanie w kategorii quadów. Ubiegłoroczny zwycięzca Siergiej Karjakin odpadł z powodu kontuzji, podobnie jak nasz faworyt Rafał Sonik, triumfator z 2015. Na podium stanęli jeszcze dwaj młodzi Argentyńczycy – Nicolas Cavigliasso i Jeremias González Ferioli.

meta casale

Ignacio Casale

 

Zwycięzca w kategorii ciężarówek z 2017 roku Eduard Nikołajew w Kamazie rozpoczął swój ósmy Dakar piekielnie szybkim tempem i zdobył sporą przewagę nad rywalami. Tylko Federico Villagra dotrzymywał mu kroku. Argentyńczyk naciskał Rosjanina, aż wreszcie po jego błędach został liderem rajdu, jednak defekt skrzyni biegów Iveco na przedostatnim odcinku specjalnym pozbawił go szans na wygraną przed swoją publicznością, w jego rodzinnej Córdobie. Nikołajew wygrał Dakar po raz trzeci w karierze, z przewagą ponad 4 godzin nad Białorusinem Siarhejem Wiazowiczem.

meta nikolaev

Eduard Nikolaev / Evgeny Yakovlev / Vladimir Rybakov

 

Brazylijczyk Reinaldo Varela wygrał rajd z dużą przewagą w stosunkowo nowej, ale świetnie rokującej kategorii SxS, zwanej też UTV. Drugie miejsce wywalczyła sobie francusko-szwajcarska załoga w składzie Patrice Garrouste i Steven Greiner. Polscy kibice fetują podium swojego rodaka! Debiutujący w Dakarze Szymon Gospodarczyk jako pilot Francuza Claude’a Fournier zajął trzecie miejsce na mecie rajdu w tej kategorii!

meta varela

Reinaldo Varela / Gustavo Gugelmin

 

Polacy

Jubileuszowa, 40. edycja Rajdu Dakar okazała się pechowa dla dwóch polskich zawodników. Już na początku 2. etapu z rajdem musiał się pożegnać Kuba Piątek, który miał ambicję na poprawę swojego wyniku z 2016, świetnego 20 miejsca. Współpracy odmówił jego motocykl, w którym „padł” silnik. Z kolei „awaria” kolana wykluczyła z gry naszego quadowego mistrza, Rafała Sonika. Ze złamaną kością piszczelową i strzałkową Rafał musiał wrócić do Polski, gdzie został zoperowany. Pozostali Polacy szczęśliwie dotarli do mety w Cordobie.

Bardzo udany debiut dakarowy ma za sobą Maciek Giemza. Wykazał się on bardzo dużą – szczególnie jak na debiutanta – rozwagą na trasie, co pozwoliło mu osiągnąć założony cel, czyli miejsce w pierwszej trzydziestce. Do tego celu Maciek jeszcze trochę „dołożył”, finiszując ostatecznie na 24 miejscu: – Jest meta!!!! Wspaniała przygoda i niesamowite przeżycia! Zmęczenie najwyższy level ale było warto. 😈 Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy, wsparcie, kciuki, wiadomości i wiarę, że dam radę! Dziękuję kibicom, załodze która mi tutaj towarzyszyła, Jackowi Czachorowi, mojemu sponsorowi ORLEN bez którego nie mógłbym spełnić swojego największego marzenia, i całemu zespołowi ORLENTeam, który wspierał mnie tutaj i w Polsce!!! 👍💪👍💪👍🏁🇦🇷😘 I did IT!!! Nie umiem wyrazić radości, która mi towarzyszy! teraz czas na kolejne marzenia – jakieś pomysły?  – pytał na mecie Maciek.

meta giemza

Maciej Giemza

 

Paweł Stasiaczek, który z etapu na etap piął się w górę tabeli, dokonał tego także na ostatnim oesie – „rzutem na taśmę” udało mu się wspiąć na 55 miejsce w rajdzie, zdecydowanie poprawiając swój zeszłoroczny wynik, jakim było 81 miejsce. Ten sukces na mecie Dakaru 2018 świętował popisami akrobatycznymi 😉

 

Także Maciek Berdysz swój czwarty Dakar zakończył z najlepszym z dotychczasowych rezultatów w generalce– wywalczył sobie 57 miejsce (2 edycji nie ukończył, w 2016 zajął 65 miejsce), zaś wśród motocyklistów bez serwisów zajął 6 pozycję (w 2016 był 5). Maciek wyraźnie ma żyłkę do przygody, o czym świadczy nie tylko to, że startuje w kategorii „Original by Motul” (dawniej malle-moto), ale także to, że przed startem do OS14 mówił: – Szkoda, że to już ostatni odcinek…Z kolei na mecie z uśmiechem od ucha do ucha mówił: – Dakaaaaaar!!! Dakar pokonany w tym roku, z twardej strony. Koniec! Meta! W końcu! Po ciężkich 14 dniach wydm, gorąca, błota, deszczu, mrozu – w końcu! Koniec! Ihaaa! – nic dodać, nic ująć 😉

meta berdysz

Maciej Berdysz

 

Kamil Wiśniewski zadebiutował w Rajdzie Dakar w zeszłym roku, jadąc u boku Rafała Sonika. W tym roku jednak wcale nie miał łatwiejszego zadania niż w swoim pierwszym starcie. Przede wszystkim 40. edycja rajdu była wyjątkowo trudna, a Kamil doświadczał nieznanych sobie wcześniej problemów, np. gotującego się paliwa. W dodatku po wycofaniu się z rajdu Rafała miał na sobie ciężar samodzielnego reprezentowania Polski w kategorii quadów. Reprezentował nas świetnie, choć nie udało mu się poprawić zeszłorocznego 10 miejsca – w wyjątkowo silnie obsadzonej stawce quadowej zajął 13 miejsce. Natomiast podobnie, jak w 2017, zwyciężył w klasie quadów 4×4.

 

Fantastyczny, historyczny wynik w postaci 5 miejsca w kategorii samochodów wywalczył Kuba Przygoński wraz z partnerującym mu belgijskim pilotem Tomem Colsoulem. Historyczny, bo dotąd tylko jednemu Polakowi, Krzysztofowi Hołowczycowi udało się osiągnąć lepszy rezultat. Dla Kuby jest to też życiowy wynik – nie dość, że poprawił swój najlepszy wynik za kierownicą samochodu, jakim było zeszłoroczne 7 miejsce, to także pobił swój najlepszy dakarowy rezultat, czyli osiągnięte na motocyklu 6 miejsce. Kuba i Tom byli też najwyżej sklasyfikowaną załogą MINI – kolejny „Miniak” znalazł się dopiero na 13 miejscu! Ten fantastyczny rezultat Kuba osiągnął dzięki świetnemu tempu i bardzo rozważnej jeździe: – Hurrrrrrrraaa 😃😃Jesteśmy na mecie Dakaru!🏁 Cel osiągnięty – wyżej niż rok temu 5⃣🔝💯 Jesteśmy szczęśliwi!😊 To był bardzo trudny Dakar – przygód i mocnych wrażeń nie brakowało! Samochód przetrwał, ma zaledwie kilka zadrapań 😉 Cieszymy się ogromnie z dobrego tempa i z jeszcze większego doświadczenia w Dakarze 🚗💨 To dobrze wróży na przyszłość! 🚗💨 – mówił na mecie Kuba.

meta przygon

Jakub Przygoński / Tom Colsoul

 

Rewelacyjny rezultat, a także swój życiowy dakarowy wynik w postaci 8 miejsca osiągnął także Maciek Marton pilotujący Holendra Petera Van Merksteijna. Także dla holenderskiego kierowcy to wynik życia – w swoim czwartym Dakarze w końcu dotarł do mety, i to na jakiej pozycji! Maciek liczył na pierwszą dwudziestkę, a znalazł się w Top 10 – Meta. Chyba jeszcze nie dotarło – mówił na gorąco Maciek. Gdy już „dotarło”, mówił: – Trochę ochłonąłem i chciałem wam wszystkim bardzo podziękować. Czułem moc, którą mi przekazywaliście, mieliśmy jeden krytyczny moment, który mógł zakończyć zawody, był to na pewno najtrudniejszy rajd w mojej karierze. Skłamałbym, gdybym powiedział, że było bardzo trudno nawigacyjnie i że musieliśmy walczyć z autem. Głównie kończyliśmy bez większych problemów. Peter był bardzo opanowany i rozważny, jestem pod wrażeniem, jak nas przeprowadził przez Peru. Team codziennie odbudowywał nasze auto. Nie mieliśmy żadnej awarii podczas zawodów, która spowolniłaby nasze tempo. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak przyda mi się doświadczenie, które zdobyłem dzięki tacie, długiej współpracy z Mirkiem, ostatni rok z Aronem wiele mi dał, szczególnie poznałem auto i wspaniały team Overdrive. Bardzo pomogło mi doświadczenie, które zdobyłem prowadząc własny warsztat, ale najważniejsza była motywacja, którą dostawałem od was przez całe zawody. Dzięki!!!!! Maciek mógłby też powiedzieć „do trzech razy sztuka”, gdyż był to jego trzeci start w Dakarze – w 2014 jechał na pokładzie ciężarówki z Jarkiem Kazberukiem, nie osiągając mety, a 2 lata temu u boku Mirka Zapletala zdobył 16 miejsce. Ale to na pewno nie jest jeszcze ostatnie słowo Maćka.

meta maciek

Peter Van Merksteijn / Maciej Marton

 

Na metę w Cordobie dotarł także olsztynianin Sebastian Rozwadowski, który po raz trzeci przemierzał dakarowe trasy na fotelu pilota Litwina Benediktasa Vanagasa. Ten litewsko-polski duet od początku rajdu borykał się z różnymi problemami, począwszy od awarii silnika, która objawiła się już na pierwszych kilometrach Dakaru 2018. Dalej też im przygód nie brakowało. Obarczeni niemal od początku 25 godzinami kar wynikającymi właśnie z tych przygód panowie mieli już nikłe szanse na dobry wynik, niemniej czasy w pierwszej dwudziestce pozwoliły im piąć się w górę tabeli. Ostatecznie Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski ukończyli Dakar 2018 na 30 pozycji: – META!!! Jest upragniona meta – sprawiłem sobie prezent na dzisiejsze imieniny!! Skończyliśmy 40 Dakar, a ja za parę dni kończę 40 lat 🙂 Krotki odcinek 120km, ale piekielnie trudny (niespodziewanie!). Organizator, aby przed samą metą jeszcze trochę nam utrudnić, zaplanował start od najwolniejszych do najszybszych załóg, co spowodowało, że jechaliśmy 120km w kurzu, doganiając i wyprzedzając wolniejsze załogi, a nas doganiały auta szybsze. Na 40 km mieliśmy przygodę – dachując, spadliśmy 4 metry niżej trasy, ale wylądowaliśmy na kołach. Wybita szyba, pourywane części nadwozia. Dotarliśmy do mety i to jest najważniejsze! Teraz czas na odpoczynek! – mówił Sebastian.

meta seba

Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski

 

Choć tym razem przy nazwisku Xaviera Panseri na aucie widniała francuska, a nie polska flaga, to nie można o „naszym” Francuzie nie wspomnieć, jako że od ponad dekady mieszka on w Warszawie i wielokrotnie jeździł w rajdach pod polską banderą. Ponadto to właśnie z nim u boku Krzysztof Hołowczyc zdobywał swojego Beduina za 3 miejsce w Dakarze 2015. W 40. edycji tego rajdu Xavier nawigował kierowcę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Szejka Khalida Al-Qassimi. Panowie Dakar 2018 ukończyli na świetnym 6 miejscu.

meta xav

Sheikh Khalid Al-Qassimi / Xavier Panseri

 

Dakar 2018 okazał się wyjątkowo trudny dla załóg ciężarowych. Zwykle tych pojazdów odpadało z Dakaru najmniej, zaś tym razem tę kategorię czekał prawdziwy pogrom – na 44 ciężarówki, jakie stanęły na starcie, do mety dotarło 25. Wśród tych szczęśliwców, którzy zameldowali się w Cordobie, znalazła się belgijsko-polska załoga w składzie Dave Ingels, Michał Wrzos i Kurt Keysers. Pomimo tego, że sami borykali się z problemami, często wracając z trasy praktycznie nad ranem, niejednokrotnie pomagali innym zawodnikom, czy to pomagając stawiać pojazdy na koła, czy holując. „Nasza” załoga została ostatecznie sklasyfikowana na 17 miejscu, ale w ich ręce trafiły dwie cenne nagrody – wygrali oni bowiem w klasie T4.1, czyli ciężarówek seryjnych, a także „zgarnęli” Trofeum Pojazdów 6×6. Powodów do zadowolenia więc nie brakuje.

meta wrzos

Dave Ingels / Michał Wrzos / Kurt Keysers

 

I najlepsze na koniec 😉 Dokładnie tak też było w przypadku Szymona Gospodarczyka, który do dakarowego składu Polaków dołączył tuż przed samym rajdem. Czekało go ogromne wyzwanie, bo był to jego pierwszy start w tym supermaratonie. Zasiadł on na pokładzie dobrze znanego sobie Polarisa z zespołu Xtreme+, wraz z którym u boku Arona Domżały w 2016 wywalczył sobie Puchar Świata FIA w Rajdach Cross Country w grupie T3. Pilotował on doświadczonego, 66-letniego Francuza Claude’a Fourniera, który z kolei Puchar Świata zdobył w 2017. Ten pucharowy duet miał za rywali głównie załogi jadące pojazdami SxS wyposażonymi w turbiny, więc zadanie mieli niełatwe, a jednak udało się! Sposobem na sukces okazała się rozważna, bezbłędna i niemal bezawaryjna jazda, która poskutkowała rewelacyjnym 3 miejscem w kategorii SxS, a także 1 miejscem wśród „bezturbinowców”. Dzięki temu po 3 latach od podium Krzysztofa Hołowczyca znów możemy się cieszyć z Beduina dla Polaka: – Co prawda emocje jeszcze nie opadły ale chciałbym na spokojnie podsumować mój Dakar 🙂  Wiadomość o możliwości startu dostałem w czwartek, a w poniedziałek już siedziałem w samolocie do Limy więc nie było mowy o jakimkolwiek przygotowaniu. Doświadczeni koledzy mówią, że to była najtrudniejsza edycja rajdu w Ameryce Płd. Najcięższe chwile przeżyłem na etapie maratonowym, na wysokości ponad 4600 m. n.p.m.- przeziębiony, z objawami choroby wysokościowej, odkopywanie Polarisa i dwa kapcie dały w kość 🙂 Nawigacyjnie było ok- nie zgubiliśmy się ani razu. To była przygoda życia, jestem niesamowicie szczęśliwy, że dostałem taką szansę. Tego, co przeżywaliśmy i co widzieliśmy jako zawodnicy na trasie rajdu, nie da się opisać  – opowiadał szczęśliwy Szymon. Trudno też opisać radość kibiców z osiągnięcia, jakiego nasz dakarowy debiutant dokonał! BRAWO!!!

meta szymon

Claude Fournier / Szymon Gospodarczyk

 

Ciekawostka rajdu

Zaproszony w ostatniej chwili do zespołu Hondy w zastępstwie kontuzjowanego Paulo Goncalvesa Jose Ignacio Cornejo Florimo spisał się powyżej oczekiwań w swoim drugim starcie w Dakarze. 23-letni motocyklista z Chile kilka razy kończył odcinki w czołowej dziesiątce i ukończył rajd na 10 miejscu. Cornejo to obok Benavidesa być może największa nadzieja Hondy na pokonanie w przyszłym roku zespołu KTM.

 

Dramat rajdu

Stéphane Peterhansel przegrał rajd wskutek wypadku na trasie do Uyuni. Nie poddał się jednak i awansował na drugą pozycję 3 dni później. Ostatecznie jednak stracił miejsce na podium na dramatycznym, przedostatnim odcinku specjalnym po uderzeniu w drzewo. Swój 29. Dakar ukończył na czwartym miejscu.

 

Liczba rajdu

Gdy Marc Coma i Cyril Despres, którzy dzielili się zwycięstwami w kategorii motocykli w latach 2005 – 2015 zrezygnowali ze startów na jednośladach, do głosu doszli młodzi motocykliści o mniejszym doświadczeniu. W 2018 aż ośmiu kierowców z pierwszej dziesiątki na mecie w Córdobie startowało w Dakarze nie więcej niż 5 razy! Tylko Gerard Farrés to przedstawiciel starszej generacji z 11 startami w dorobku.

 

Wypowiedź na mecie

sainz ryjCarlos Sainz: “Jestem ogromnie szczęśliwy! Myślę, że zasłużyłem na to zwycięstwo. Były wzloty i upadki, ale zawsze dawałem z siebie wszystko. Ten rajd był naprawdę wyjątkowo trudny. Nie wiem, czy powrócę za rok. Teraz cieszę się ze zwycięstwa. Chcę wrócić do domu, porozmawiać z żoną, z rodziną i zobaczymy”.

 

Mat. pras. Dakar, AM

Fot. DPPI, Red Bull Content Pool, Orlen Team, Facebook / Maciej Berdysz, Van Merksteijn Motorsport, General Financing Team Pitlane, Abu Dhabi Racing, Facebook / Dave Ingels, Xtreme+

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s