POJEDYNEK NA ROADBOOKI – wystartował Qatar Cross Country Rally

Rozpoczynający się właśnie Qatar Cross Country Rally to jeden z najtrudniejszych rajdów w kalendarzu Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country. Spędza on sen z powiek szczególnie nawigatorom, gdyż tutejsze kręte i często krzyżujące się trasy stanowią prawdziwe wyzwanie. Tego rajdu nie wygrywa się więc tylko prędkością, ale przede wszystkim perfekcyjną pracą z roadbookiem. Jednak szara i kamienista katarska pustynia także dla kierowców nie jest bułką z masłem. Z tym pięciodniowym wyzwaniem zmierzy się w sumie czworo Polaków.

Qatar Cross Country Rally jest już 4. rundą samochodowego Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country, w dodatku podwójnie punktowaną, a także 2. rundą motocyklowych Mistrzostw i quadowego Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. Często ten rajd nazywa się „koszmarem nawigatorów”, bo nawigacja jest tu wyjątkowo skomplikowana i nietrudno się zgubić, nawet na wiele godzin. Jeden z polskich zawodników kiedyś zabłądził tu do tego stopnia, że jego team śmiejąc się mówił, że wyjechał poza Google Earth 😉 Ta sytuacja dość obrazowo pokazuje, jakie pułapki czekają tu na nawigatorów. Ale żeby nie było, że QCCR jest tylko i wyłącznie koszmarnym nawigacyjnie rajdem – wręcz przeciwnie, sprawia dużo frajdy, bo dużo tu długich i szybkich prostych, na których można depnąć. Trzeba jednak być czujnym, bo na opony czyhają małe i złośliwe ostre kamienie, a na całe pojazdy równie złośliwe duże kamulce. Menu QCCR uzupełnia piasek, w tym oczywiście wydmy. Z tymi wszystkimi atrakcjami zmierzą się 22 załogi samochodowe, 2 quadowców i jeden motocyklista. Na listach zgłoszeń widnieją 4 polskie nazwiska, w tym dwa tworzące jedną załogę – ta biało-czerwona załoga to Aron Domżała i Maciek Marton, Kuba Przygoński tradycyjnie stworzy duet ze swoim belgijskim nawigatorem Tomem Colsoulem, zaś wspomnianym jedynym motocyklistą w stawce jest nasz Maciek Giemza.

QCCR-Manateq-1

 

POLACY

Po raz drugi w tym roku o punkty w Mistrzostwach Świata FIM w Rajdach Cross Country powalczy nasz młody motocyklista Maciek Giemza, który broni zeszłorocznego tytułu Mistrza Świata Juniorów. Obecnie w tej klasyfikacji znajduje się na pozycji wicelidera (za Nacho Cornejo, który był objawieniem tegorocznego Dakaru), jednak do „przejęcia tronu” wystarczy mu ukończenie QCCR. Co więcej, jeśli Maciek dotrze szczęśliwie do mety rajdu, to zgarnie pełną pulę punktów także w klasyfikacji całych Mistrzostw, zrównując się punktami z dotychczasowym liderem, podwójnym Mistrzem Świata, Pablo Quintanillą. Choć katarski rajd do łatwych nie należy, to Giemza w zeszłym roku bardzo dobrze sobie z nim poradził, kończąc go na 10 miejscu przy bardzo silnej stawce zawodników, więc raczej o metę, a tym samym komplet punktów dla młodego Polaka możemy być spokojni.

O przejęcia fotela lidera w Katarze będzie walczył także Kuba Przygoński, któremu – jak zwykle – na pokładzie MINI John Cooper Works Rally będzie towarzyszył Belg Tom Colsoul. Ten polsko-belgijski duet po 3 rundach Pucharu Świata znajduje się na pozycji wicelidera, ze stratą jedynie 9 punktów do prowadzącego w klasyfikacji Martina Prokopa (mają na koncie 84 punkty). QCCR jest rundą podwójnie punktowaną, więc do zgarnięcia jest pula 60 punktów – o zdobycie kompletu łatwo Przygońskiemu nie będzie, bo startuje tu Nasser Al-Attiyah, niemniej wyjście na prowadzenie w klasyfikacji jest jak najbardziej w jego zasięgu.

O pierwsze punkty Pucharu Świata w Katarze powalczy jedyna w 100% polska załoga, Aron Domżała i Maciek Marton, którzy tradycyjnie pojadą swoją „zebrowatą” Toyotą Hilux Overdrive. Panowie pechowo rozpoczęli ten sezon, nie dojeżdżając do mety zimowej Baja Russia Northern Forest, a następnie odpuścili 2 rundy w Emiratach, ale są tak wygłodniali ścigania, a także pucharowych punktów, że na pewno będą ambitnie walczyć o jak najwyższą pozycję w QCCR. Warto wspomnieć, że Aronowi wielu cennych wskazówek udzielał i udziela jego zespołowy kolega, Nasser Al-Attiyah, zaś Maciek praktycznie urodził się z roadbookiem w ręku, więc możemy od tego sympatycznego duetu oczekiwać naprawdę dobrego wyniku i szybkiej pogoni za „brakującymi” punktami.

Q Domżała

Aron Domżała i Maciek Marton w bojowych nastrojach wracają do walki o punkty Pucharu Świata

 

SAMOCHODY

Zarówno Aron z Maćkiem, jak i Kuba z Tomem będą mieli w QCCR wielu poważnych rywali. Przygoński tym razem będzie jedynym reprezentantem zespołu X-raid, za to Domżałę czeka bratobójczy bój z kolegami z teamu Overdrive. W QCCR zobaczymy aż 5 Toyot serwisowanych przez belgijski zespół, a w nich zasiądą naprawdę mocni zawodnicy. Najpoważniejszymi kandydatami do zwycięstwa jadącymi Toyotą będą oczywiście Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel. Co więcej, użyją oni w tym rajdzie swojej dakarowej broni, czyli fabrycznej Toyoty Hilux o nazwie IMA, która ma im pomóc w wygraniu QCCR. Katarski kierowca w swoim domowym rajdzie triumfował już 5 razy na 6 z dotychczas rozgrywanych edycji w randze Pucharu Świata i oczywiście ma chrapkę na kolejną wygraną. Tym bardziej, że ma na swoim koncie na razie tylko 30 punktów za zwycięstwo w Baja Russia, gdyż obie rundy w Emiratach odpuścił z powodów politycznych. Aby obronić tytuł, Al-Attiyah i Baumel będą musieli się spiąć i wygrać nie tylko w Katarze, bo zwycięstwo w QCCR nawet nie da im jeszcze pozycji liderów. A wielu będzie takich, którzy nawet w tym rajdzie będzie im chciało poprzeszkadzać w drodze do wygranej. Będzie nim choćby kolega z zespołu jadący identyczną fabryczną Toyotą – Giniel de Villiers. Udział w tym rajdzie kierowcy z RPA to spora niespodzianka, gdyż raczej nie jest on widywany na rajdach Pucharu Świata. Pojedzie on jednak nie ze swoim dakarowym nawigatorem, Dirkiem Von Zitzewitzem, a rodakiem, z którym startuje w afrykańskich rajdach, Robem Howie. W Toyocie Hilux Overdrive zasiądzie natomiast także dakarowy duet, jednak częściej spotykany w Pucharze Świata, a mianowicie Holendrzy Erik Van Loon i Wouter Rosegaar. Dla nich udział w QCCR jest elementem programu przygotowań do Dakaru 2019, który ma objąć także dwie inne rundy Pucharu Świata – Baja Spain i Rallye du Maroc. Kolejna Toyota Overdrive, jaką zobaczymy na katarskich trasach, ma już za sobą wszystkie 3 dotychczasowe rundy Pucharu – to zielony Hilux saudyjsko-rosyjskiej załogi Yasir Seaidan / Alexey Kuzmich. Ci panowie aktualnie zajmują 5 miejsce w pucharowej klasyfikacji, ale apetyty na wyniki w swoim pierwszym sezonie w aucie T1 mają na pewno dużo większe. Także Vladimir Vasiliev i Konstantin Zhiltsov jadący prywatnym MINI ONE mają ambicje wyższe niż zajmowane obecnie 3 miejsce w klasyfikacji Pucharu, zatem w Katarze będą oni starali się walczyć o awans. Przed atakami zawodników chcących objąć prowadzenie w pucharowej klasyfikacji bronić się będzie Martin Prokop, który po fenomenalnym zwycięstwie w Abu Dhabi – swoim pierwszym w dwuletniej karierze w cross country – aktualnie znajduje się na szczycie stawki. W jego Fordzie F-150, zbudowanym przez naszego dobrego znajomego Mirka Zapletala, ponownie zasiądzie Davis Pabiska, z którym właśnie Prokop wywalczył zwycięstwo. Stawkę załóg T1, jaka zmierzy się w QCCR, uzupełniają: Fernando Alvarez i Sergio Lafuente w VW Amarok z South Racing, Abdullah Al Zubair i Faisal Al Raisi w Jeepie Wranglerze, Georgy Gomshiashvili i Nikita Abramov w buggy o nazwie Predator X18-S, Khalid Al Suwaidi i Clark Marshal w Toyocie Hilux oraz Khaled Alferaihi i Ali Obaid w Nissanie Patrolu Y61.

Q Prokop

Aktualni liderzy Pucharu Świata, Martin Prokop i David Pabiska w Katarze będą odpierać ataki innych zawodników

Walkę o prymat w grupie T2 ponownie stoczą Ahmed Al-Shegawi i Adel Abdulla, którzy zdają się w tym sezonie być głównymi rywalami. Obecnie w klasyfikacji Pucharu Świata górą jest Saudyjczyk, ale ma on zaledwie nad swoim katarskim rywalem zaledwie 6 punktów przewagi. Ponadto nie można zapominać, że dla Abdulli QCCR jest domowym rajdem, a znajomość tutejszych tras może się okazać kluczowa. Również pilot Abdulli, Nasser Al-Kuwari, jest Katarczykiem, więc częściowo nawigację może mieć ułatwioną. Katarski duet pojedzie tradycyjnie Nissanem Patrolem Y62. Ahmed Al-Shegawi wraz ze swoim francuskim nawigatorem Laurentem Lichtleuchterem natomiast ponownie zasiądą w Nissanie Patrolu Y61. Obydwu arabskim załogom plany będą chciały pokrzyżować 2 załogi z Europy. W szranki z Al-Shegawim i Abdullą ponownie stanie rosyjsko-łotewski duet z kobietą za kierownicą, czyli Yuliya Migunova-Khegay i Aldis Vilcans (Toyota Land Cruiser 200) oraz rumuńska załogą Nissana Navary w składzie Laurentiu-Claudiu Barbu i Paul-Nicusor Spiridon.

Q Abdulla

Adel Abdulla i Nasser Al-Kuwari powalczą w swoim domowym rajdzie o przejęcie fotela lidera T2

W grupie T3 w QCCR znów czeka nas ciekawy pojedynek na najwyższym poziomie. Do udziału w rajdzie zgłosiło się 5 pojazdów, a wszystkie z topowymi załogami na pokładach. Listę zgłoszeń T3 otwierają obecni liderzy klasyfikacji pucharowej, Hiszpanie Jose Luis Pena Campo i Rafael Tornabell. Zaledwie punkt do nich traci Claude Fournier, znany polskim kibicom z 3 miejsca w Rajdzie Dakar oraz 3 rund Pucharu Świata pojechanych w towarzystwie polskiego pilota Szymona Gospodarczyka. W Katarze nasz francuski przyjaciel będzie jednak walczył z innym pilotem u boku, gdyż Szymon w najbliższy weekend wystartuje z Miko Marczykiem „płaską” Fabią R5 w Rajdzie Świdnickim, rozpoczynającym sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Jego miejsce w Polarisie prowadzonym przez Fournier zajmie w Katarze bardzo dobry nawigator, Francuz Sebastien Delaunay. W QCCR o awans z 4 miejsca w Pucharze powalczy kolejna hiszpańska załoga, Santiago Navarro i Pedro Lopez. Ponownie o pucharowe punkty bić się także będą Rosjanie Ravil Maganov i Kirill Shubin. Do walki w Pucharze Świata włączają się także mocni Włosi – Michele Cinotto i Fulvio Zini.

Q Pena

Jose Luis Pena Campo i Rafael Tornabell w QCCR będą bronić pozycji lidera T3

Warto wspomnieć, że równolegle do walki w Pucharze Świata w Katarze będą także się ścigać zawodnicy startujący w lokalnych rozgrywkach, a wśród nich m.in. kuzyn Nassera Al-Attiyah, Mohammed Al-Attiyah.

 

MOTO/QUAD

Pomimo tego, iż QCCR jest tradycyjnie rundą Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country, stawka motocyklowo-quadowa jest tu wybitnie okrojona. A to za sprawą rozgrywanego aktualnie w Maroko rajdu Afriquia Merzouga Rally, który wchodzi w skład cyklu Dakar Series. Magia Dakaru wyraźnie ma silniejszą moc przyciągania niż Mistrzostwa i Puchar Świata, bo zespoły fabryczne i najmocniejsi „prywaciarze” wybrali właśnie tamten rajd. W związku z tym nasz Maciek Giemza będzie się w Katarze ścigał z własnym cieniem. Mizernie także wygląda stawka quadowa, choć tu do walki stają dokładnie ci sami zawodnicy, którzy walczyli w pierwszej rundzie Pucharu,Abu Dhabi Desert Challenge: broniący tytułu Holender Kees Koolen oraz Rosjanin Aleksandr Maksimov. W Abu Dhabi triumfował Koolen i to on prowadzi w klasyfikacji, ale Maksimov z pewnością ma chrapkę na odebranie mu zwycięstwa.

ADDC Giemza

Maciek Giemza w Katarze będzie „samotnym jeźdźcem”

 

TRASA

Zawodnicy mają już za sobą wtorkowy wieczorny start honorowy w nowej lokalizacji – gościła ich Wioska Kulturalna Katara, a także już pierwsze ściganie, choć była to tylko króciutka, 4,5-kilometrowa rozgrzewka na słynnym torze Losail Circuit. Właściwa walka toczyć się będzie od czwartku do niedzieli na 4 oesach, z których najkrótszy ma 338,45km, a najdłuższy 358,63km.

 

 

AM

Fot. Overdrive Racing, mat. pras. Neil Perkins, Facebook/ Adel Abdulla, Xtreme+, Orlen Team

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s