DECYDUJĄCA ROZGRYWKA – Wystartował Rallye du Maroc

Nowy organizator, nowe trasy, nowe roadbooki, ale jedno pozostało bez zmian – frekwencja. Jak zwykle w Rallye du Maroc wystartowała cała śmietanka rajdów cross country. Dla jednych ten rajd jest kluczowy w walce o laury Pucharu Świata FIA oraz Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country, dla innych ostatnim testem w warunkach rywalizacji przed Rajdem Dakar. W tym elitarnym gronie zawodników walczących na marokańskich trasach oczywiście znajdują się Polacy.

Po niezbyt udanych organizacyjnie ostatnich edycjach Rallye du Maroc, dotychczasowi organizatorzy w styczniu sprzedali prawa do organizacji tego rajdu firmie ODC Events na czele z Davidem Casterą, dawnym dyrektorem sportowym Rajdu Dakar. Ten wprowadził nowości do rajdu, jak oddzielne trasy dla różnych kategorii czy „pokolorowane” roadbooki. Rallye du Maroc pozostał jednak decydującą rozgrywką Pucharu Świata FIA oraz Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country, co już gwarantuje świetną frekwencję i topowe nazwiska na listach startowych. Do tego należy doliczyć gwiazdy cross country, które przyjeżdżają na ten rajd specjalnie po to, by sprawdzić siebie i pojazdy przed Dakarem w starciu z rywalami, z którymi w podobnych, pustynnych warunkach zmierzą się także w styczniu w Peru. Na starcie Rallye du Maroc nie mogło zabraknąć Polaków – startują w różnych kategoriach.

Maroko8

 

Polacy

Nasz czołowy kierowca, Kuba Przygońśki, walczący o zwycięstwo w tegorocznym Pucharze Świata FIA w Rajdach Cross Country, jako lider tej klasyfikacji otwiera listę startową w tej klasyfikacji. Oczywiście jedzie on swoim MINI John Cooper Works Rally w towarzystwie belgijskiego nawigatora Toma Colsoula. Dla tego duetu Rallye du Maroc prawdopodobnie okaże się decydującą rozgrywką, gdyż jest to przedostatnia, za to podwójnie punktowana runda Pucharu. Kuba i Tom mają sporą, bo wynoszącą 71 punktów przewagę nad wiceliderami klasyfikacji, Rosjanami Vladimirem Vasilievem i Konstantinem Zhiltsovem. Oznacza to, że aby cieszyć się zwycięstwem w Pucharze już po rajdzie w Maroko, w przypadku wygranej Vasilieva Kubie wystarczy 5 miejsce. Ambitny Polak jednak na pewno nie będzie odpuszczał, walcząc nie tylko o zwycięstwo nad Rosjaninem, ale i podium rajdu. W klasyfikacji Pucharu Świata na czołową lokatę w Rallye du Maroc ma także szansę nasz polski Francuz Xavier Panseri, który „dostał” świetnego kierowcę i świetne auto – nawiguje Holendra Bernharda ten Brinke, siedząc na prawym fotelu fabrycznej Toyoty Hilux. Pomimo zgłoszenia, niestety w rajdzie nie wystartowała nasza w 100% polska załoga, Aron Domżała i Maciek Marton. Uszkodzona podczas testów ich Toyota Hilux Overdrive uniemożliwiła im start w tym marokańskim klasyku.

 

MCH16026_792x527

Kuba Przygoński / Tom Colsoul

 

Rallye du Maroc jest ostatnią rundą Mistrzostw Świata FIM w Rajdach Cross Country, a w tej kategorii o triumf w klasyfikacji Juniorów walczy naszych dwóch motocyklistów – Maciek Giemza i Adam Tomiczek. Maciek obecnie znajduje się na czele tej klasyfikacji z przewagą 18 punktów nad objawieniem Dakaru 2018, Chilijczykiem Ignacjo Cornejo, ale nie może spać spokojnie, gdyż do zgarnięcia w Maroko jest 28 punktów. W trudniejszej sytuacji jest Adam Tomiczek, który obecnie jest na 5 miejscu z dorobkiem zaledwie 19 punktów. Do podium, a konkretnie do zajmującego aktualnie 3. pozycję Argentyńczyka Luciano Benvidesa traci 9 punktów, zatem jeszcze nie wszystko stracone. Na starcie nie pojawił się natomiast zgłoszony do rajdu Tomek Dąbrowski, świeżo upieczony Zdobywca Pucharu Polski.

 

Maroko7

Maciek Giemza

 

O podium w Pucharze Świata FIM walczy w Maroko Rafał Sonik. Obecnie znajduje się tuż poza nim, bo na 4. pozycji, ale w Maroko nie stawili się dwaj z trzech jego głównych rywali – Nicolas Cavigliasso i Kees Koolen, którzy obecnie okupują podium. Na zwycięstwo Rafał już nie ma szans, bo do lidera, jakim jest Rosjanin Aleksaner Maksimov, traci 39 punktów, ale jeśli w rajdzie zajmie co najmniej 3 miejsce, to będzie się cieszył ze srebra w Pucharze. Na starcie rajdu w klasyfikacji Pucharu Świata stanął także Paweł Otwinowski, który na prologu wykręcił świetny 2. czas, ale na pierwszym etapie miał wypadek, w którym złamał nadgarstek, więc rajd niestety dla niego się zakończył.

 

© RallyZone - Edoardo Bauer

Rafał Sonik

 

W klasyfikacji SSV mamy w Maroko naszego rodzynka – Szymona Gospodarczyka, który przygotowuje się do Dakaru 2019. Jego kierowcą w Rallye du Maroc jest Meksykanin Santiago Creel Garza Rios i w tym duecie panowie wystąpią także w Dakarze 2019. Marokański rajd jest dla nich pierwszym sprawdzianem w warunkach rywalizacji, ale ta rywalizacja też jest bardzo ciekawa, bo w tej kategorii startują m.in. Stephane i Andrea Peterhansel, były quadowiec i zwycięzca Dakaru 2018 Sergei Kariakin, były topowy motocyklista Gerard Farres czy Andre Villas Boas, który po romansie z Toyotą Hilux Overdrive próbuje swoich sił za kierownicą Can Ama Mavericka X3. Tym razem na prawym fotelu zasiada natomiast nasz znajomy z Baja Poland, Dirk von Zitzewitz, który w Maroko partneruje Amerykaninowi Austinowi Jonesowi, zaś na Dakarze 2019 ponownie pojawi się za kierownicą SSV.

 

Maroko4

Santiago Greel Garza Rios / Szymon Gospodarczyk

 

 

Samochody

Tak napakowaną gwiazdami listę startową, jak w Rallye du Maroc, można zobaczyć tylko na Dakarze. Przy czym ci, którzy faktycznie walczą tu o punkty Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country, mają tu całą masę supermocnych przeszkadzaczy. Pierwsze trzy pozycje na liście to jednak ci, dla których ten rajd stanowi decydującą rozgrywkę Pucharu Świata – Kuba Przygoński z Tomem Colsoulem, Vladimir Vasiliev z Konstantinem Zhiltsovem i Martin Prokop z Janem Tomankiem. Wśród przeszkadzaczy znajduje się natomiast mistrzowski duet Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel w fabrycznym Hiluxie, przygotowujący się już do Dakaru. Nasser jest rekordzistą pod względem zwycięstw w Rallye du Maroc – ma już 4 na koncie i chętnie wzbogaci się o piąte. Fabrycznymi Hiluxami startują także Giniel de Villiers, któremu w miejsce jego etatowego dakarowego pilota Dirka von Zitzewitza, który zwiał do SSV, partneruje Francuz Alex Winocq (pilotował na Dakarze m.in. Guerlaina Chicherita, u boku którego zyskał przydomek „Mr Gadżet” 😉 ), a także Bernhard ten Brinke, z którym jedzie nasz Xavier Panseri. Hiluxami z Overdrive startują natomiast Yasir Seaidan i Alexei Kuzmich, Erik van Loon i Harmen Scholtalbers, Ronan Chabot i Gilles Pillot oraz Yuxiang Liang i Kou Hongtao. Bardzo silną, choć nie tak liczną armię przeciwko armii Toyoty wystawił X-raid. Pierwszoplanowymi graczami tego teamu, oprócz oczywiście naszego Kuby Przygońskiego, są spadochroniarze z zespołu Peugeot – Carlos Sainz z Lucasem Cruzem oraz Cyril Despres z nowym, ale bardzo doświadczonym pilotem Jean-Paulem Cottret, który dotychczas nawigował Stephane’a Peterhansela – obie załogi w MINI JCW Buggy. Peugeotów też nie zabrakło w Rallye du Maroc – jadą nimi Harry Hunt i Wouter Rosegaar oraz Jean-Pascal Besson i Sebastien Delaunay.

 

Maroko2

Nasser Al-Attiyah / Mathieu Baumel

 

W T2 o prymat w Pucharze Świata kolejny, choć pewnie nie ostatni bój stoczą w Maroko dwaj główni gracze tego sezonu, czyli Ahmed Al-Shegawi i Adel Abdulla. Al-Shegawi, którego w Rallye du Maroc pilotuje Laurent Lichtleuchter, aktualnie jest liderem klasyfikacji, ale ma nad Abdullą (jadącym w Maroko z Jean-Michelem Polato) tylko 16 punktów przewagi. Oznacza to, że aby po tym rajdzie mieć zagwarantowany Puchar, Saudyjczyk musiałby nie tylko wygrać z Katarczykiem, ale dodatkowo Abdulla musiałby zająć 3 miejsce lub nie ukończyć rajdu. Taki scenariusz jest możliwy, gdyż w rajdzie jedzie także dość mocny Rosjanin Alexey Titov, któremu towarzyszy na prawym fotelu Andrey Rusov. Te 3 załogi to jedyni zawodnicy w stawce T2 w Maroko.

W T3 także w Maroko toczyć się będzie zacięta walka i być może także nie rozstrzygnie ona ostatecznie losów Pucharu w tej grupie. Na szczycie klasyfikacji są Jose Luis Pena Campo i Rafael Tornabell (Polaris RZR 1000), ale po piętach im depczą Santiago Navarro i Pedro Lopez (Yamaha YXZ) – dzieli ich tylko 18 punktów, więc sytuacja jest podobna, jak w T2: do wygranej w Pucharze Pena Campo potrzebuje wygranej w rajdzie i maksymalnie 3 miejsca Navarro. Ale oni obaj mają więcej konkurentów niż liderzy T2, bowiem w Maroko startuje 5 załóg T3. Yamahą oprócz Navarro jedzie także mocny zawodnik Joan Font z Oriolem Vidalem, zaś Polarisami oprócz Pena Campo jedzie zdobywca 2 miejsca w Baja Poland Vincent Gonzalez w towarzystwie Stephane’a Duple oraz zwycięzcy Dubai Baja, Graham Knight i David Watson. Co ciekawe, swoich Polarisowych załóg z trasy dogląda szef Xtreme+, Marco Piana, który w towarzystwie Stevena Grienera jedzie w rajdzie Toyotą KDJ w grupie T1.

 

Maroko3

Jose Luis Pena Campo / Rafael Tornabell

 

 

Motocykle i quady

O trzeci z rzędu tytuł Mistrza Świata FIM w Rajdach Cross Country walczy Chilijczyk Pablo Quintanilla, który także aktualnie przewodzi stawce. Będzie się jednak musiał bardzo postarać, bo tylko 8 punktów traci do niego Toby Price, a 12 Paulo Goncalves, których także nie mogło zabraknąć na Rallye du Maroc. Szansę na zwycięstwo miał także Argentyńczyk Kevin Benavides, tracący do Quintanilli 26 punktów, ale nie tylko o zwycięstwie, ale nawet o podium może on już właściwie pomarzyć, gdyż jego szanse prysły na 1. etapie rajdu, gdyż po wywrotce został zabrany z trasy do szpitala z podejrzeniem złamania kości udowej. Okazało się, że złamania jednak nie ma, ale nieukończony odcinek odebrał mu nadzieję na dobry wynik. Szansę na podium Mistrzostw mają natomiast jadący nadal w rajdzie Matthias Walkner, a także nasz Maciek Giemza, który aktualnie zajmuje 6. pozycję w klasyfikacji Mistrzostw. Mają oni jednak na swojej drodze bardzo poważnych rywali, jak Sam Sunderland, Ricky Brabec, Adrien van Beveren, Mario Patrao, Xavier de Soultrait, Stefan Svitko, Adrien Metge, Franco Caimi, Andrew Short, Jan Brabec czy młodziutki Jose Ignacio Cornejo. Walka tu na pewno będzie się toczyć aż do ostatnich kilometrów, jak nie metrów i możemy się spodziewać częstych przetasowań w czołówce.

 

Maroko5

Pablo Quintanilla

 

W stawce quadowego Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country w Rallye du Maroc znalazło się tylko 3 zawodników – prowadzący w klasyfikacji Pucharu Rosjanin Aleksandr Maksimov, aspirujący do srebra Rafał Sonik oraz Paweł Otwinowski, który, niestety, już rajd zakończył. Sonikowi do 2 miejsca w Pucharze potrzebne jest co najmniej 3 miejsce w rajdzie,  czyli – krótko mówiąc – dotarcie do mety.

 

Maroko6

Aleksandr Maksimov

 

 

Trasa

Zawodnicy startujący w Rallye du Maroc mają już za sobą 10-kilometrowy prolog oraz 1. etap, który składał się z dwóch oesów liczących łącznie 167km dla motocykli, quadów i SSV oraz 194km dla samochodów. Przed nimi jeszcze 4 etapy. Łączna długość trasy dla motocykli, quadów i SSV wynosi 1907km, z czego 1225km to oesy, a dla samochodów trasa ma długość 2051km z 1362km oesów. Zwycięzców poznamy we wtorek 9 października.

parcoursRM18-V2

 

AM

Fot. MCH Photo / X-raid, Facfebook / FIM Bajas & Cross Country Rallies, Sonik Team, Cristiano Barni / Xtreme+, Facebook / Overdrive Racing, Edoardo Bauer – RallyZone / FIM Bajas & Cross Country Rallies

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s