TERAZ SIĘ WYSYPIAM – Sebastian Rozwadowski opowiada o swoich przygotowaniach do Dakaru 2019

Sebastian Rozwadowski po raz czwarty będzie partnerował litewskiemu kierowcy Benediktasowi Vanagasowi na Rajdzie Dakar. Olsztyński pilot co roku bardzo intensywnie przygotowuje się do tego rajdu. Podczas, gdy Sebastian będzie w drodze po peruwiańskiej pustyni, jego synek będzie w drodze na świat. Dakar 2019 będzie więc dla niego podwójnie stresujący. Paradoksalnie, Sebastian tym razem może się wreszcie wyspać i pograć w gry 😉

S3

Wysypiasz się?

– Teraz tak, bo nie śpię w namiocie tlenowym, tylko cały czas w wygodnym łóżku, więc tak, teraz się wysypiam. Ale myślę, że to już są ostatnie dni, kiedy będę się wysypiał, bo potem kolejne dwa tygodnie będą bez możliwości wyspania się, a po powrocie, jak się urodzi Junior, to podejrzewam, że najbliższe dwa lata również będę miał bez spania, więc perspektywa jest bardzo optymistyczna 😉

S4

Spanie w namiocie tlenowym to ten element przygotowań do Dakaru, który w tym roku Ci odpadł. Na czym wobec tego opierają się Twoje tegoroczne przygotowania?

– W zasadzie zawsze moje przygotowania dakarowe były podzielone na takie 3 cykle – pierwszy to był ten namiot tlenowy. Drugi to były i są także w tym roku przygotowania aerobowe. To był cykloergometr wstawiony do sauny i tam bardzo ciężkie interwały, dochodzące do 300W w temperaturze powyżej 50 stopni, żeby się przygotować do tego długofalowego wysiłku w wysokich temperaturach. I ostatni element – zbudowanie, wzmocnienie tego gorsetu mięśni około kręgosłupowych plus pośladki i brzuch, czyli tych mięśni głębokich – „core” – które będą gwarantowały dużo większą wytrzymałość przy pracy kompresyjnej kręgosłupa. Kręgosłup pilota jest bardo narażony na kompresyjne urazy  i właśnie taki wzmocniony gorset mięśni pomaga minimalizować te urazy.

S8

Masz w tym roku dość ciekawą metodę trenowania nawigacji – grasz w grę „Dakar 18”…

– Ale ja naprawdę uważam, że to działa! Nigdy nie byłem wielkim fanem rajdowych gier komputerowych. Grałem w „Dirta”, grałem w „WRC” co jakiś czas, ale zawsze traktowałem to jako zabawę, która miała niewiele wspólnego z normalną jazdą samochodem. Natomiast uważam, że gra „Dakar 18” jest genialnym symulatorem do poprawiania umiejętności w pracy pilota. W tej grze, jeśli nie jesteś pilotem, nie znasz się na roadbooku, nie znasz zasad wyszukiwania waypointów, to tak naprawdę nie będziesz w nią grał, bo to się znudzi po pierwszej godzinie, bo będziesz totalnie „w lesie”. Ta gra uczy koncentracji na kilku elementach. Ja mam bardzo duży ekran, bo to jest rzutnik – roadbook jest umieszczony po prawej stronie na dole, „total distance” mam pośrodku na górze, „partial” mam skrajnie w lewym rogu i jeszcze trzeba prowadzić samochód, więc to tzw postrzeganie peryferyjne i koncentracja muszą tutaj być na bardzo wysokim poziomie plus cały czas praca z roadbookiem –  jest dużo jazdy „na cap”, co jest bardzo przydatne na pustyni. Jest fesz-fesz, są wydmy – niektóre są ścięte, niektóre są płaskie – jest super! Naprawdę gra rewelacyjna!

S6

Jakie efekty przyniesie to Twoje granie, przekonamy się 17 stycznia na mecie w Limie. Na jaki wynik liczysz?

– Nasze ambicje, nasze umiejętności i nasze doświadczenie pozwalają nam myśleć o pierwszej piętnastce. Natomiast Dakar jest na tyle skomplikowany, na tyle nieprzewidywalny, że tam jest ciężko cokolwiek planować. To jest piękne na Dakarze! Tam cokolwiek sobie zaplanujemy, jakikolwiek scenariusz, co ma się wydarzyć, jak ma się wydarzyć, to i tak rzeczywistość weryfikuje i Dakar pokazuje, że on tam rządzi. I ta pierwsza piętnastka to są tylko pobożne życzenia, choć wiem, że nas na to stać. Ale żeby to osiągnąć, to szereg czynników musi się poukładać, te puzzle muszą się poukładać – wtedy ten wynik jest realny.

S1

AM

Fot. archiwum Sebastiana Rozwadowskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s