DAKAR 2019: Etap 3 – Walka o przetrwanie, zmienne szczęście Polaków

Po ciężkim 2 etapie zawodnicy mówili: „Teraz dopiero się zaczął prawdziwy Dakar!” Ale dopiero na 3 etapie Dakar pokazał swoje prawdziwe oblicze, swój pazur. Problemy mieli nawet najlepsi zawodnicy, a klasyfikacje powywracały się do góry nogami. Także Polacy mieli zmienne szczęście – świetnie pojechały nasze załogi samochodowe, natomiast problemy mieli motocykliści. Niestety z rajdu musieli się wycofać jadący Polarisem Santiago Creel i Szymon Gospodarczyk. 

Trasa etapu

Arequipa, drugie co do wielkości miasto Peru, leży u podnóża wulkanu Misti, ale jedyne erupcje, obserwowane w środę w Dakarze miały miejsce w klasyfikacjach rajdu. Trasa trzeciego etapu prowadziła na północ poprzez wydmy Duna Grande Duna Argentina w rejonie San Juan de Marcona, a następnie w wysokie góry (2 000 m n.p.m.) w rejonie Cobrepampa, gdzie pułapki nawigacyjne pogrzebały definitywnie szanse jednego z faworytów –Joana Barredy. Trzecia część odcinka prowadziła wśród drobnego piasku fesh-fesh i była trudnym sprawdzianem umiejętności dla kierowców, podobnie jak długie proste i wydmy Acarí w końcówce odcinka.

1667332245

 

Dzień w skrócie

Xavier de Soultrait triumfował w klasyfikacji motocykli, odnosząc swoje pierwsze w karierze etapowe zwycięstwo w Rajdzie Dakar. Nowym liderem został natomiast dwukrotny Mistrz Świata FIM w Rajdach Cross County, Pablo Quintanilla.

1800010966

Xavier de Soultrait – fot. Antonin Vincent / DPPI

Środa była dniem pełnym dramatów i wręcz trzęsienia ziemi w klasyfikacji samochodów. Giniel De Villiers, Carlos Sainz i Sebastien Loeb zanotowali duże straty. Z kolei wtorkowy pechowiec Stéphane Peterhansel wygrał odcinek i odrobił dużą część strat, a drugi na trasie do Arequipy Nasser Al-Attiyah odzyskał pozycję lidera.

1041185007

Stephane Peterhansel / David Castera – fot. Eric Vargiolu / DPPI

W kategorii UTV najszybciej pokonał odcinek Gerard Farrés, pokonując swojego byłego rywala w motocyklach Francisco „Chaleco” Lópeza, który został nowym liderem.

Argentyńczyk Jeremías González Ferioli wygrał odcinek w klasyfikacji quadów, ale liderem pozostał jego rodak Nicolás Cavigliasso.

Bez zmian pozostała także czołówka klasyfikacji ciężarówek, gdzie prowadzi nadal Eduard Nikołajew, ale w środę najszybszy był zwycięzca Dakaru z 2014 roku Andriej Karginow, który pokonał Federico Villagrę.

 

Polacy

Młodzi motocykliści Orlen Teamu mieli trudny dzień, szczególnie z powodu bardzo skomplikowanej nawigacji. Ukończyli trzeci odcinek ze sporymi stratami. Adam Tomiczek zajął 43 miejsce na etapie, a w klasyfikacji generalnej jest na 30 miejscu.

Adam Tomiczek: – Etap okazał się bardzo wymagający, cały czas jechałem w kurzu na przemian z mgłą, często na pamięć. Przez około 175 kilometrów wszystko szło dobrze, po czym zgubiłem trasę i straciłem dużo czasu na szukanie. Gdyby nie to, byłoby dużo lepiej, bo jechałem dobrym tempem i nie miałem problemów z motocyklem. Teraz przed nami pierwsza część maratonu i 405 kilometrów odcinka specjalnego. Nawigacyjnie na pewno będzie równie trudno.

dakar2019_orlen_team_maciek_adam (1)

Adam Tomiczek – fot. ORLEN Team

Maciej Giemza także dał się złapać w pułapki nawigacyjne, czego efektem było dopiero 61 miejsce w klasyfikacji odcinka i spadek na 38 miejsce w generalce.

Maciej Giemza: – Fortuna zmienną bywa, a nawigacja na pustyni to już w ogóle poziom trudności – level hard. Dziś niestety zawiodła mnie kilka razy i przez to wylądowałem na mecie w siódmej dziesiątce. To jednak dopiero 3. etap Dakar Rally, więc wszystko jeszcze przed nami. Za nami za to 800 km jazdy w upale i piachu. Możecie sobie wyobrazić o czym teraz marzę 😎😂🙈

dakar2019_orlen_team_maciek_adam (8)

Maciej Giemza – fot. ORLEN Team

Kamil Wiśniewski przyjechał na metę na 12 miejscu, a po trzech etapach zajmuje 11 pozycję. Polak jest nadal liderem klasy 4WD.

Kamil Wiśniewski: – Trzeci etap za mną .Dojechałem wczoraj na metę na 12 pozycji, co daje mi 11 miejsce w klasyfikacji generalnej! Dziś kolejny etap – odcinek specjalny 406 km oraz 510 km dojazdówki. Ze swoim zespołem zobaczę się dopiero jutro, dziś jest Maraton czyli dzień bez serwisu . Przede mną kolejny długi dzień ! Miłego dnia 💪🏼😃

50122819_1063825237137505_8131189259668291584_n

Kamil Wiśniewski – fot. Fotop

To był świetny dzień dla Polaków jadących samochodami. Załoga Orlen Teamu Kuba Przygoński / Tom Colsoul po raz drugi zaliczyła etapowe podium i awansowała na doskonałe piąte miejsce po trzech etapach!

Kuba Przygoński: – Mamy za sobą bardzo udany odcinek, mieliśmy świetne tempo, praktycznie od samego początku goniliśmy rywali. Udało nam się wyprzedzić Martina Prokopa, Cyrila Despres, z kolei problemy mieli Carlos Sainz i Harry Hunt. Etap był trudny, w pierwszej części po miękkich wydmach, potem po kamieniach, gdzie musieliśmy wymieniać koło. Ważne, że odcinek przejechaliśmy bezbłędnie nawigacyjnie i wciąż jesteśmy w grze.

dakar2019_orlen_team_ss3_kuba (4)

Kuba Przygoński / Tom Colsoul – fot. ORLEN Team

Aron Domżała i Maciej Marton przyjechali na metę na rewelacyjnej, jak na debiutującego kierowcę ósmej pozycji i wskoczyli do pierwszej dziesiątki  – zajmują w generalce 9 miejsce!

Aron Domżała: – To był dla nas bardzo dobry odcinek, choć jednocześnie bardzo trudny. Zwłaszcza pierwsze 180 km, kiedy jechaliśmy po trudnych wydmach i górskich drogach z kamieniami. Ustawiliśmy niskie ciśnienie w oponach, więc musieliśmy bardzo uważać na kapcie. Druga część oesu była już łatwiejsza, ale niestety na plaży trafiliśmy na kamień i musieliśmy zmieniać koło. Na szczęście strata okazała się niewielka. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze swojego rezultatu.

Maciej Marton: – Rajd zaczął się dzisiaj. Pierwsze 180km bardzo zdradliwe. Trudne wydmy, na których Aron świetnie pojechał. Zaskoczeni jesteśmy obaj. Trudna nawigacja i jazda w terenie. Jeden kapeć i dwa małe błędy nawigacyjne. Mamy teraz 460 dojazdówki po krętej drodze wzdłuż morza. 

_p6j8363

Aron Domżała / Maciej Marton – fot. RallyZone

Do pierwszej dziesiątki wskoczyli także Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski. Etap ukończyli na 10 miejscu i takie samo zajmują także w generalce.

Sebastian Rozwadowski: – To było 330 km bardzo skompilowanej nawigacyjnie i technicznie trasy, która była ogromnym wyzwaniem dla samochodu, kierowcy i pilota.
Poszło bardzo dobrze, 10 miejsce na odcinku i 10 w generalce, po 3 etapach to jest więcej niż moglibyśmy się spodziewać. Bardzo dobrze poszła nawigacja, z czego bardzo się cieszę  Od połowy odcinka Ben czuł się bardzo źle, ostatnie kilometry praktycznie nieprzytomny, szacun, że dojechał. Ma jakieś zatrucie pokarmowe, ostatnie parę kilometrów to myślałem, że ja już będę prowadził Black Hawka. Ale mimo to – jak widać -czas bardzo dobry. Tylko jeden kapeć, który udało się szybko zmienić. Raz zatrzymaliśmy się po bardzo miękkich wydmach, które przejechaliśmy koncertowo, ale tylko po to, żeby dopompować powietrza przed kamienistymi odcinkami, co było bardzo dobrym posunięciem. Dzięki temu złapaliśmy tylko jeden kapeć, po uderzeniu w bardzo duży kamień. Naprawdę potwornie trudny odcinek. Jesteśmy skrajnie wykończeni i zmęczeni, a przed nami ponad 460 km dojazdowych, co zajmie ok. 6h, bo to kręta droga z mnóstwem ciężarówek. Będziemy na biwaku późno, ja jeszcze później 6 godzin robienia książki drogowej, a później kolejne 2 dni maratonu, więc zapowiada się bardzo ciężko.

general_financing_team_pitlanemarian_chytka2

Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski – fot/ General Financing Team Pitlane

Spadek w klasyfikacji z pozycji wiceliderów zaliczyli natomiast Bernhard ten Brinke i nasz „polski Francuz” Xavier Panseri.  Na etapie zajęli 7 miejsce, a w generalce plasują się także na 7. pozycji.

898039252

Bernhard ten Brinke / Xavier Panseri – Antonin Vincent / DPPI

Maciej Domżała i Rafał Marton, pomimo przygód na trasie i problemów technicznych, ukończyli etap nad ranem polskiego czasu z 24. lokatą. W generalce są na także na 24 miejscu i jadą dalej.

Rafał Marton: – Co za dzień! Na 20 km straciliśmy moc – uszkodzony wąż od turbiny. Usunęliśmy awarię z pomocą Marco Piany. Przez ultra trudne wydmy przejechaliśmy bezbłędnie, ale na 120 km auto zgasło. Nie jestem dobry w elektryce, ale po 30 minutach doszedłem, że to regulator napięcia – udało mi się zrobić obejście i ruszyliśmy dalej. Na CP 2 – 188km serwis wymieniał nam skrzynię biegów. W końcu po 8 godzinach dotarliśmy do mety.

© RallyZone - Edoardo Bauer

Maciej Domżała / Rafał Marton – fot. RallyZone

Niestety, odpadła z rajdu meksykańsko-polska załoga Santiago Creel / Szymon Gospodarczyk.

Szymon Gospodarczyk:

 

3 etap nie był łaskawy dla załogi ciężarowego Iveco z Polakiem na pokładzie. Na 100km Gerard de Rooy z Moisesem Torrallardoną i Darkiem Rodewaldem utknęli na wydmach i do mety dojechali z 12. czasem. W generalce spadli z pozycji wiceliderów na 7 miejsce.

-715341649

Gerard de Rooy / Moises Torrallardona / Dariusz Rodewald – fot. Antonin Vincent / DPPI

 

Ciekawostka dnia

Aron Domżała jest, jak sam mówi, kierowcą-dżentelmenem i wciąż rozwija swoje umiejętności. Dakarowy debiutant uczy się bardzo szybko i nie popełnia błędów. W środę 29-letni kierowca Toyoty zajął ósme miejsce na odcinku do Arequipy. Cały rajdowy świat będzie go bacznie obserwował przez resztę Dakaru i… w kolejnych latach!

_26g8741

Aron Domżała – fot. RallyZone

 

Dramat dnia

Joan Barreda może pochwalić się imponującym dorobkiem zwycięstw etapowych w Dakarze, ale w środę, zaledwie dwa dni po 23. wygranym odcinku w karierze spotkało go prawdziwe nieszczęście. We wcześniejszych edycjach prześladowały go kontuzje i defekty, popełniał też błędy nawigacyjne, ale tym razem na 143 kilometrze zaliczył nietypową, dramatyczną przygodę. Lider rajdu zjechał w zagłębienie terenu i nie mógł wydostać się z pułapki. Próbował znaleźć wyjazd, ale w końcu poddał się i wezwał helikopter na pomoc. Po raz czwarty w dziewięciu startach w Dakarze Barreda nie kończy rajdu.

1824022512

Joan Barreda – fot. DPPI

 

Liczba dnia

75 – tyle zwycięstw etapowych ma na swoim koncie od środy Stéphane Peterhansel, 33 na motocyklu i 42 w samochodzie. Czy można mieć wątpliwości, kto zasługuje na miano „Mister Dakar”?

1663638161

Stephane Peterhansel / David Castera – fot. Eric Vargiolu / DPPI

 

Wypowiedź dnia

Sam Sunderland: „Mgła sprawiła dzisiaj wszystkim wiele problemów. Moim zdaniem książka drogowa była przygotowana nieźle, ale we mgle dosłownie nic nie było widać. To był naprawdę wielki problem. Widoczność wynosiła miejscami 2 – 3 metry. W pewnym miejscu zatrzymałem się i zdjąłem gogle – okazało się, że bez nich widzę nieco lepiej. Było dziś sporo chaosu na trasie, gdy jechaliśmy w grupie i każdy chciał być z przodu. Przed nami jeszcze wiele dni walki. To jest Dakar i czeka nas z pewnością wiele trudnych chwil, wiele wzlotów i upadków, zapewne także dramatów. Każdego dnia trzeba robić swoje i za wszelką cenę unikać błędów.”

1828640117

Sam Sunderland – fot. DPPI

 

AM, mat. pras. ASO / Dakar, fot. tytułowe: Eric Vargiolu / DPPI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s