DAKAR 2019: Awans Domżały w labiryncie pułapek

  • Aron Domżała i Maciej Marton ponownie zameldowali się w pierwszej dziesiątce stawki
  • Załoga Toyoty Hilux lawirowała pomiędzy naturalnymi pułapkami
  • Maciej Domżała i Rafał Marton nie ustają w walce o metę

Etapy maratońskie niejednokrotnie w historii przewracały do góry nogami klasyfikację Dakaru. To prawdziwy sprawdzian, który debiutujący w rajdzie, Aron Domżała zdał w czwartek na piątkę. Warszawianin, pilotowany przez Macieja Martona dotarł do mety z 13. czasem i awansował na ósmą pozycję w „generalce”.  

Na czwartym etapie drogi motocykli i samochodów rozeszły się. Organizator przygotował dwie alternatywne trasy i osobne biwaki. Kierowcy samochodów, UTV i ciężarówek zgodnie mówili, że był to niezwykle wymagający i trudny oes. Zwłaszcza dla sprzętu, który zamiast w ręce mechaników, trafił na całą noc do parku zamkniętego.

Nie obyło się dziś bez przygód – relacjonował Aron Domżała. – Najpierw zakopałem się w fesz feszu, a chwilę potem złapaliśmy kapcia i straciliśmy około 15 minut. Potem, nie brakowało sekcji, w których nasza prędkość dochodziła do 180 km/godz. Szybka partia, ale pełna zasadzek, ponieważ nagle, bez ostrzeżenia, pojawiły się przed nami dziury wielkości samochodu! Było bardzo niebezpiecznie i musieliśmy być maksymalnie skoncentrowani – mówił kierowca.

© RallyZone - Edoardo Bauer

Słowa: „Dakar” i „przygoda” są jednak synonimami, więc niewielkie kłopoty nie mogły zepsuć humorów polskiemu duetowi. – Możemy być zadowoleni z naszego wyniku, wywalczonego mimo kilku przygód. Poza tym, o czym opowiadał Aron, zdarzyła nam się również drobna pomyłka nawigacyjna, kiedy źle poprowadziłem i wpadliśmy w bardzo wąski przejazd z dużą ilością fesz feszu, ale poradziliśmy sobie z trudnościami i… teraz musimy się zająć samochodem – podsumował Maciej Marton.

Etap maratoński oznacza, że nie zespoły nie mogą korzystać ze wsparcia mechaników. – W piątek mamy do przejechania blisko 1000km więc liczymy na zaciśnięte kciuki i dobrą energię od naszych kibiców – zakończył Aron Domżała.

© RallyZone - Edoardo Bauer

Ojcowie rajdowców – Maciej Domżała i Rafał Marton – po blisko 8,5h spędzonych na oesie dotarli do mety odcinka, a następnie na biwak, gdzie właśnie naprawiają swojego Polarisa z nadzieją na wystartowanie do drugiej części etapu maratońskiego.

1d2_4862

Wyniki samochodów
IV etap
:
1. Nasser Al-Attiyah (QAT) 3:38.49
2. Stehane Peterhansel (FRA) +1.52
3. Jakub Przygoński (POL) +8.32
4. Nani Roma (ESP) +8.49
5. Sebastien Loeb (FRA) +12.23

13. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +45.41

Klasyfikacja generalna:
1. Nasser Al-Attiyah (QAT) 12:12.57
2. Stehane Peterhansel (FRA) +8.55
3. Nani Roma (ESP) +20.51
4. Jakub Przygoński (POL) +22.17
5. Yazeed Al-Rajhi (SAU) +24.59

8. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +1:28.37

Wyniki UTV
IV etap
:
1. Siergiej Karjakin (RUS) 4:23.59
2. Rodrigo Javier Moreno (CHL) +14.26
3. Gerard Farres (ESP) +16.06
4. Reinaldo Varela (BRA) +26.11
5. Ignacio Casale (CHL) +33.10


22. Maciej Domżała/Rafał Marton (POL)  +4:02:53

Klasyfikacja generalna:
1. Siergiej Karjakin (RUS) 14:32.33
2. Gerard Farres (ESP) +11.26
3. Rodrigo Javier Moreno (CHL) +30.00
4. Reinaldo Varela (BRA) +30.30
5. Francisco Lopez (CHL) +1:08.48

22. Maciej Domżała/Rafał Marton (POL) +8:57:42

 

Mat. pras. Arona Domżały, AM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s