DAKAR 2019: Litewsko-polska załoga Vanagas / Rozwadowski dociera do mety w Arequipa

Po 5 dniach zmagań załogi startujące w Rajdzie Dakar osiągają półmetek. Przed nimi dzień odpoczynku, a następnie kolejne 5 dni ścigania. Na półmetku rajdu Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski zajmują świetne 11 miejsce.

general_financing_team_pitlanemarian_chytka3

Ostatnie dwa dni to wyjątkowe wyzwanie dla załóg oraz maszyn. Samodzielny serwis auta po pierwszym dniu, przygotowanie książki drogowej i 3 godziny snu.  Drugi dzień maratoński to kolejny wymagający odcinek gdzie prócz wydm także głęboki fesh fesh oraz burze piaskowe które zmuszały załogę to kilkukrotnego postoju. Wszechobecny kurz wdzierał się przez każdą szczelinę.

general_financing_team_pitlanemarian_chytka2

Sebastian Rozwadowski tak relacjonuje ten etap:

general_financing_team_pitlanerytis_seskaitis1

Nareszcie Rest Day!! To były potwornie długie dwa dni maratońskie, wycieńczające zarówno dla nas, jak i dla samochodów. Jeśli organizator będzie w takim tempie podnosił nam każdego dnia stopień trudności, za jakieś 3 dni zabraknie już skali:-) a nam zostało przecież jeszcze 5 dni rywalizacji….. 

general_financing_team_pitlanerytis_seskaitis2 (1)

– Póki co nasza strategia działa, a cieszy jeszcze bardziej, że potrafimy ją skutecznie realizować. Uwierzcie, że nie jest łatwo cały czas się powstrzymywać przed podkręceniem tempa jazdy, bo wiemy, że możemy to zrobić, ale to zawsze niesie za sobą duże ryzyko, a naszym celem nadrzędnym jest czołowa piętnastka i temu podporządkowujemy każdy dzień. Dakar to sztuka powstrzymywania i uczymy się to robić każdego dnia. Dzisiejszy odcinek również bardzo trudny i taki mało przyjemny do jazdy . Dziesiątki kilometrów w bardzo głębokim fesh fesh’u, czego nienawidzę, ten drobny jak mąka pył często ma ponad pół metra głębokości i wdziera się do samochodu wszystkimi otworami. Do tego dzisiaj jeszcze mieliśmy parę miejsc, w których panowała burza piaskowa i nie widzieliśmy nawet własnej maski, musieliśmy stawać i czekać po parę minut, żeby cokolwiek zobaczyć.

general_financing_team_pitlanemarian_chytka1

Właśnie dlatego w zasadzie parę minut po naszym starcie odwołano ostatnią część odcinka – szkoda, bo tam naprawdę dobrze poszło nam nawigacyjnie, a wiele załóg tam właśnie się gubiło i mogliśmy zyskać parę pozycji. Ale rozumiemy, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i dlatego ta część została odwołana. Należy jeszcze wspomnieć o potężnych wydmach, które Ben pokonał naprawdę koncertowo i to na bardzo wysokich ciśnieniach w oponach, co wydawało mi się niemożliwe! Teraz zasłużony odpoczynek, marzę o tym, żeby się wykąpać i wyspać, dzisiaj praktycznie całą noc przygotowywałem roadbook i spałem tylko 3 godziny, bo do późna pracowaliśmy z Benem przy naszym Black Hawku, żeby był sprawny na dzisiejszy etap (przypomnę, że podczas etapu maratońskiego zawodnicy sami muszą przejrzeć swoje pojazdy i dokonać niezbędnych napraw). Podsumowując: pierwsza, bardzo udana dla nas część Dakaru 2019 zakończona. Zbieramy siły i energię na kolejne 5 dni.

general_financing_team_pitlanemarian_chytka4

Konsekwentnie realizowana strategia jazdy wolniej niż chciałoby się, przynosi wymierne efekty – Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski zajmują obecnie świetne 11 miejsce.

general_financing_team_pitlanerytis_seskaitis4

Dakar rządzi się zupełnie innymi prawami niż klasyczne rajdy, a powstrzymanie się od jazdy na 100% jest potężnym wyzwaniem.  Ben czuje się dużo lepiej, co wyraźnie widać po tempie jazdy.

 

Mat. pras. General Financing Team Pitlane, fot. Rytis Šeškaitis, Marian Chytka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s