DAKAR 2019: Etap 8 – Price walczy z bólem, znów świetny Przygoński!

Piękne widoki, bardzo ciężka trasa i kolejne zwroty akcji – tak można w skrócie scharakteryzować etap 8 Rajdu Dakar 2019. Najwięcej działo się w kategorii motocykli, gdzie z rajdu odpadł dotychczasowy lider, Ricky Brabec, zaś nowym liderem został Toby Price, który walczył z bólem kontuzjowanej ręki. Ale wśród samochodów, ciężarówek i SxS też nie brakowało niespodzianek i zmian w czołówce klasyfikacji. Nie był to szczęśliwy etap dla Polaków – z rajdem pożegnał się Maciej Giemza, załoga Maciej Domżala / Rafał Marton i Szymon Gospodarczyk, pilotujący Santiago Creela, a także Warszawiak Xavier Panseri, pilotujący Bernharda ten Brinke. Kolejne etapowe podium natomiast wywalczył sobie Kuba Przygoński.

Trasa etapu

Droga powrotna do Pisco zaczęła się od partii z piaskiem fesz-fesz, a następnie prowadziła przez blisko 80 kilometrów plażą nad Pacyfikiem. Ostatnia część odcinka to wyjątkowo trudne pasma wydm Ica, pokonywane już podczas pierwszej części rajdu, a także partia typowo off-roadowa, wymagająca wyjątkowej uwagi od pilotów.

-550898001

Fot. Antonin Vincent / DPPI

 

Dzień w skrócie

Matthias Walkner odniósł swoje drugie zwycięstwo oesowe w tegorocznej edycji, ale nowym liderem Dakaru został zmagający się z bólem nadgarstka po niedawnej kontuzji Toby Price.

1297672452

Matthias Walkner – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

Sébastien Loeb nie przestaje zadziwiać kibiców. We wtorek wygrał odcinek specjalny w tym rajdzie po raz czwarty, ale Nasser Al-Attiyah stracił tylko 7 i pół minuty i jest liderem na dwa dni przed metą. Nani Roma jest drugi, a Loeb awansował na trzecią pozycję, zaledwie 16 sekund za Hiszpanem! W czołowej trójce mamy samochody trzech różnych marek – Toyota, Mini i Peugeot.

1169611336

Nani Roma / Alex Haro Bravo – fot. DPPI

Nicolás Cavigliasso pokazał po raz kolejny, że doskonale radzi sobie na wydmach i miękkim, piaszczystym podłożu. Argentyńczyk wygrał po raz siódmy w tej edycji i powiększył przewagę nad swoim rodakiem Gonzalesem do godziny i 24 minut.

1501070608

Nicolas Cavigliasso – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

Chaleco López wygrał odcinek po raz trzeci z rzędu w kategorii UTV i został nowym liderem po problemach Reinaldo Vareli, który spadł na czwarte miejsce.

-192656620

Francisco Lopez Contardo / Alvaro Juan Leon Quintanilla – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

Dotychczasowy lider w klasyfikacji ciężarówek Eduard Nikołajew stracił prawie godzinę zakopując się w piasku, a jego kolega z zespołu Kamaza Dmitri Sotnikow wygrał etap i awansował na pierwsze miejsce.

-610003345

Eduard Nikolaev / Evgenii Iakovlev / Vladimir Rybakov – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

 

Polacy

To nie był szczęśliwy dzień dla Polaków, pomimo tego, że część z nich znów odniosła sukcesy. Kolejni nasi zawodnicy musieli rozstać się z rajdem. Niestety, straciliśmy motocyklistę Orlen Teamu Maćka Giemzę, który musiał wycofać się z powodu defektu silnika.

Maciej Giemza: – Na 89. kilometrze motocykl przestał jechać – silnik praktycznie wybuchł. Byłem bezsilny, awaria nie do naprawy. Znalazłem się w podobnej sytuacji jak wielu zawodników, którzy już odpadli. To był dla mnie wspaniały rajd, z dnia na dzień było coraz lepiej, liczyłem nawet na TOP15. Jestem załamany. Niestety maszyna wygrała z zawodnikiem.

dakar2019_orlenteam_maciek_adam (6)

Maciej Giemza – fot. ORLEN Team

Był to natomiast kolejny dobry dzień dla drugiego z motocyklistów ORLEN Team, który zaliczył kolejny awans. Adam Tomiczek po 20 miejscu na wtorkowym etapie jest siedemnasty w klasyfikacji.

Adam Tomiczek: – Etap okazał się bardzo wymagający, szczególnie w pierwszej części, gdzie napotkaliśmy miękki i głęboki fesz-fesz oraz mgłę. Naprawdę trzeba było powalczyć, żeby to przejechać. Z kolei po tankowaniu trzeba było się zmierzyć z miękkimi lub bardzo miękkimi wydmami. Przydarzył mi się mały błąd nawigacyjny na 20 kilometrze przed końcem, przez co zaliczyłem małą stratę, ale dalej wszystko poszło dobrze. Zmęczenie daje o sobie znać, ale grunt, że znów jestem na mecie.

dakar2019_orlenteam_maciek_adam (2)

Adam Tomiczek – fot. ORLEN Team

Na szóstkę spisał się nasz „rodzynek’ w kategorii quadów. Kamil Wiśniewski zajął szóste miejsce na odcinku i pozostał na szóstej pozycji w klasyfikacji.

 

Kamil Wiśniewski: – Na 7 etapie spadłem z wydmy, quad trochę się obił ale szybko się pozbierałam i jechałem dalej . Ucięte wydmy na tym etapie to był problem nie tylko dla mnie, ale wielu zawodników doświadczyło tego samego. 8 etap okazał się dla mnie ciężki nie fizycznie ale psychicznie . Toczyłem walkę z quadem, który cały czas mi się gotował . Ale udało się ! Dziś kolejny długi dzień 🚀 7 i 8 odcinek specjalny ukończyłem na 6 pozycji co daje mi na tą chwile 6 miejsce w klasyfikacji generalnej 🏁

50521859_1067704223416273_480671441025499136_n

Kamil Wiśniewski – fot. Kamil Wiśniewski Team

Kolejny świetny dzień miała załoga Orlen Teamu Kuba Przygoński /Tom Colsoul, która po raz czwarty w tym rajdzie zajęła trzecie miejsce na odcinku i nadal jest na szóstej pozycji, ale traci do legendarnego Cyrila Despres już tylko nieco ponad 4 minuty.

Kuba Przygoński: – Jechało nam się bardzo dobrze, praktycznie bezbłędnie i wysokim tempem, goniąc Giniela de Villiers, który był przed nami. Na trasie trudne wydmy z miękkim piaskiem, trzeba było jechać mądrze, żeby się nie zakopać. Do tego sporo kamieni pod piaskiem, na szczęście udało się nie przeciąć opon, w których mieliśmy niskie ciśnienie. Cieszymy się, że młoda załoga z Polski może „cisnąć” czołówkę Dakaru. Sytuacja w klasyfikacji się zmienia, szkoda oczywiście wcześniejszej awarii, ale widać, że jedziemy dobrze, a nasza jazda jest doceniana. 

dakar2019_orlenteam_ss8_kuba (1)

Kuba Przygoński / Tom Colsoul – fot. ORLEN Team

Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski stracili blisko 2 i pół godziny po defekcie układu hydraulicznego Toyoty, finiszując z 35. czasem, i spadli na 14 miejsce.

Sebastian Rozwadowski: – To był bardzo ciężki dzień, padam….. Nie uniknęliśmy kłopotów ze sprzętem, czego konsekwencją były dalsze wypadki. A zaczęło się na ok. 150 kilometrze, ok. 220 km do mety. Zakopaliśmy się na wydmach. Standardowo użyliśmy podnośników hydraulicznych do podniesienia Black Hawka i podłożenia sand plate’ów. Niestety, po wykopaniu się okazało się, że nastąpił wyciek z systemu hydraulicznego. To niestety oznaczało ciężkie chwile…..resztę trasy do mety trzeba było pokonać bez wspomagania kierownicy (jeden obwód z podnośnikami), z czego 190 po wielkich wydmach. Jazda bez wspomagania i podnośników to dramat. Parę razy się zakopywaliśmy. Trzeba było używać zwykłego podnośnika (Hi-lift), który niestety działa słabo na wydmach (wbija się piach). Na jednym z podjazdów nie byliśmy w stanie wymanewrować bez wspomagania i auto zrolowało się w dół wydmy…. Wszystko działo się przy małej prędkości, więc ani auto, ani my nie odnieśliśmy żadnych obrażeń. Niestety wylądowało na boku, więc musieliśmy czekać na pomoc. Po około 30 minutach nadjechała ciężarówka MAZ, której załoga udzieliła nam pomocy. Po postawieniu naszego pojazdu na kołach, ruszyliśmy dalej. Po 8 etapie mamy mega duże straty, spadliśmy chyba 3 miejsca niżej na 14 miejsce. Zostały ostatnie 2 dni, ale zamierzamy walczyć do końca!

general_financing_team_pitlanerytis_seskaitis1 (2)

Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski – fot. General Financing Team Pitlane

Na 8 etapie rajd zakończył się dla naszego „polskiego Francuza”, Xaviera Panseri, nawigującego Bernharda ten Brinke. Z powodu awarii załoga musiała wycofać się z rywalizacji.

Xavier Panseri: – Niestety na etapie 8 mieliśmy problemy mechaniczne, które zmusiły nas do wycofania się z Rajdu Dakar. Szkoda, ale to jest sport mechaniczny, a my nie jesteśmy w stanie wszystkiego kontrolować. Wrócimy silniejsi, na pewno!

1022771497

Bernhard ten Brinke / Xavier Panseri – fot. Antonin Vincent / DPPI

Nie mamy już żadnej załogi w stawce SxS. Jeszcze przed startem do oesu, na dojazdówce, z rajdu musiała zrezygnować załoga Maciej Domżała / Rafał Marton.

Rafał Marton: –  Jesteśmy na 150. kilometrze dojazdówki do odcinka numer osiem. W tym miejscu skończył się dla nas Dakar. Mamy awarię silnika. Niestety mechanicy nie usuną wycieku i musimy się wycofać. 

50459993_2264929783830994_7413713422388297728_n

Maciej Domżała / Rafał Marton – fot. Rafał Marton

Nie ukończyli etapu także Santiago Creel i Szymon Gospodarczyk, którzy powrócili do rywalizacji w pół-maratonie po dniu przerwy, ale we wtorek zostali pokonani przez defekt silnika.

Szymon Gospodarczyk: – Trudno mi o tym pisać, nie jest to szczęśliwy dzień dla Polskich zawodników na Dakarze… Niestety to koniec naszej przygody, ponownie awarii uległ silnik, musimy się wycofać. Miałem nadzieję, że po tylu trudnościach, które pokonaliśmy uda nam się dotrzeć na metę w Limie, stało się jednak inaczej, walczyliśmy do końca💪 Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie!

49776642_2226553587561684_7828519521295007744_n

Santiago Creel Garza Rios / Szymon Gospodarczyk – fot. Szymon Gospodarczyk

Niemal pewne podium ma nasz „jedynak” w klasyfikacji ciężarówek, Darek Rodewald. 8 etap załoga Gerard de Rooy / Moises Torrallardona / Darek Rodewald zakończyła na 4 miejscu, a ich 3 miejsce w generalce jest raczej nie zagrożone, bo kolejna załoga traci do nich ponad 3 godziny.

-609079824

Gerard de Rooy / Moises Torrallardona / Dariusz Rodewald – fot. Antonin Vincent / DPPI

 

Ciekawostka dnia

Nasser Al-Attiyah pokazał wielką klasę na ósmym odcinku specjalnym tegorocznej edycji Dakaru. Strategia przygotowana dla niego przez zespół Toyoty sprawdziła się perfekcyjnie.  Katarczyk co prawda nie odniósł swojego 34 zwycięstwa w karierze, ale na dwa dni przed metą jest liderem z przewagą ponad 46 minut nad Romą i Loebem. Do mety zostały dwa odcinki o łącznej długości 425 kilometrów…

1086494446

Nasser Al-Attiyah – fot. Florent Gooden / DPPI

 

Dramat dnia

Ricky Brabec przekonał się we wtorek, jak brutalny potrafi być Dakar. Niemal równo rok po odpadnięciu z ubiegłorocznej edycji wskutek defektu silnika Kalifornijczyk, wycofał się z tego samego powodu, będąc liderem rajdu! Do tej pory jechał niemal perfekcyjnie i bezbłędnie. Gdyby wygrał, byłby pierwszym w historii zwycięzcą Dakaru z USA. Jest to także wielki dramat dla Hondy, bo kolejny raz zapewne nie uda się przełamać zwycięskiej passy KTM.

2133458957

Ricky Brabec – fot. DPPI

 

Liczba dnia

Trzy z czterech: KTM to Dakar, a Dakar to KTM. Austriacka firma wygrała 17 poprzednich edycji, ale w tym roku ma rywali mocniejszych, niż kiedykolwiek wcześniej. Jednak Toby PriceSam Sunderland Matthias Walkner także tworzą bardzo mocny skład. Walka jest niezwykle wyrównana, a trójka kierowców KTM zajmuje trzy z czterech czołowych miejsc. Liderem jest zwycięzca edycji 2016 Toby Price. Co ciekawe, Pablo Quintanilla, jedyny w czwórce na motocyklu innej marki niż KTM jedzie Husqvarną, a to siostrzana marka KTM…

1302290057

Pablo Quintanilla – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

 

Wypowiedź dnia

Toby Price“ Wiedziałem, że dzisiejszy etap będzie ważny. Dałem z siebie absolutnie wszystko. Nie mogłem zrobić nic więcej. Nadgarstek bolał mnie coraz bardziej na długim 360-kilometrowym odcinku. Udało mi się jednak osiągnąć metę, a teraz czekają mnie jeszcze dwa etapy. Będę musiał jakoś przetrwać z bólem nadgarstka. Teraz nie czas, aby o tym myśleć, ale nie jest łatwo. Nie wolno mi się poddać. Muszę dać z siebie naprawdę wszystko”.

1323531040

Toby Price – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

 

AM, Mat. pras. ASO / Dakar, fot. tytułowe: DPPI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s