ZŁOTE WYDMY ABU DHABI – startuje Abu Dhabi Desert Challenge

Pora na kolejną odsłonę pustynnego serialu pod tytułem Puchar Świata FIA w Rajdach Cross-Country – rajd Abu Dhabi Desert Challenge. Na złocistych wydmach ramię w ramię z najlepszymi załogami samochodów będą także walczyć najlepsi motocykliści i quadowcy, którzy tym rajdem otwierają tegoroczne zmagania w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross-Country. Oczywiście zmierzą się tu także Polacy – w tym rajdzie nasz kraj reprezentować będzie pięciu zawodników.

Abu Dhabi Desert Challenge to jeden z najbardziej kultowych i najbardziej lubianych przez zawodników rajdów w cyklu Pucharu Świata FIA oraz Mistrzostw i Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross-Country. Jego największym atutem są złociste wydmy, po których zawodnicy dosłownie surfują. Te piaski Abu Dhabi są jednak miękkie, przez co łatwo się w nich zakopać, a wydmy bywają ścięte, co grozi lotami bez telemarku. Mimo to zawodnicy zjawiają się tu tłumnie, a lista zgłoszeń zwykle jest pełna znakomitych nazwisk. Tak jest też w tym roku. Nie zabrakło tu ani samochodowej, ani motocyklowo-quadowej światowej czołówki. Są tu także Polacy w liczbie pięciu. Polskę reprezentować będą Kuba Przygoński, Aron Domżała i Maciej Marton, Rafał Sonik, a także debiutujący w Pucharze Świata Arek Lindner.

Polacy

Po raz drugi o punkty Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross-Country powalczy nasz czołowy kierowca, Kuba Przygoński. To już trzeci rajd, w którym towarzyszyć mu będzie niemiecki nawigator Timo Gottschalk. Po raz drugi natomiast Kuba pojedzie tylnonapędowym MINI JCW Buggy. Kuba i Timo startują w Abu Dhabi Desert Challenge bardzo głodni zwycięstwa. Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Pucharu, Manateq Qatar Cross-Country Rally, polsko-niemiecki duet wywalczył na oesach bardzo dobre 3 miejsce, niestety potem został zdyskwalifikowany z powodu „niedowagi” auta. W związku z tym załoga została również pozbawiona pucharowych punktów, a zatem do 2. rundy Kuba i Timo przystępują z czystym kontem punktowym. Możemy więc z pewnością liczyć na zaciętą walkę naszej załogi o zwycięstwo w ADDC.

DSC_5518

Kuba Przygoński / Timo Gottschalk

Głodni sukcesów są także Aron Domżała i Maciek Marton, którzy również wystartują w ADDC. Będzie to pierwszy występ w tegorocznym Pucharze Świata tej załogi. Ostatni raz panowie ścigali się na Rajdzie Dakar 2019. Tam, niestety, nie udało im się dotrzeć do mety, ale popisali się świetnymi czasami na poszczególnych etapach. Teraz ponownie będą mogli się popisać swoimi umiejętnościami jazdy po pustyni, a skoro w Peru im tak dobrze szło, to i w Abu Dhabi możemy liczyć na to, że Aron i Maciek będą walczyć o czołowe lokaty. Pojadą oczywiście swoją „zebrowatą” Toyotą Hilux ze stajni Overdrive.

© RallyZone - Edoardo Bauer

Aron Domżała / Maciek Marton

 

W Abu Dhabi rozpoczyna się tegoroczna rozgrywka Pucharu Świata FIM w rajdach Cross-Country, a zatem nie mogło tu zabraknąć Rafała Sonika. Nasz quadowy mistrz ma chrapkę na 8. zwycięstwo w Pucharze i jest na tę walkę gotowy. Blisko pół roku nie startował w rajdach, lecząc kontuzję, ale już jest w znakomitej kondycji, więc na pewno w Abu Dhabi nie będzie odpuszczał. Tym bardziej, że trzykrotnie już zwyciężał w ADDC, a jemu zwycięstw nigdy dość. Dodatkowo, Rafał w tym roku musiał zrezygnować z udziału w Dakarze, więc jest wygłodniały walki z pustynią i rywalami.

DSC_1866

Rafał Sonik

W ADDC, jak i w całym Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross-Country zadebiutuje z kolei Arek Lindner. W zeszłym roku zdobył on tytuł Mistrza Europy oraz zajął 3 miejsce w Pucharze Świata FIM w Rajdach Baja, w tym roku zaś postanowił pójść o krok dalej. Arek bardzo solidnie przygotowywał się do tego startu, zaś udział w Pucharze Świata jest dla niego elementem przygotowań do Rajdu Dakar 2020. Arkowi nie brakuje „powera” i woli walki, bardzo dobrze także radzi sobie z nawigacją, więc pomimo tego, że jest to jego debiut w rajdzie typu cross-country, możemy mieć nadzieję na dobry wynik naszego wesołego quadowca.

56189942_2631419236885219_6672611820416532480_n

Arek Lindner

 

Samochody

Na starcie ADDC ponownie zabraknie eksperta od surfowania po wydmach, a zarazem aktualnego lidera Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross-Country, Nassera Al-Attiyah. Co ciekawe, Katarczyk wraz ze swoim francuskim pilotem, Mathieu Baumelem, w tym samym czasie będzie się ścigał w należącym do Dakar Series rajdzie Afriquia Merzouga Rally, gdzie ten mistrzowski duet wystartuje… CanAmem Maverick! Nieobecność tych panów otwiera szansę przejęcia fotela lidera Pucharu przed innym arabskim kierowcą, który wyśmienicie sobie radzi z jazdą po pustyni, Saudyjczykiem Yazeedem Al-Rajhi. Ten pogodny kierowca w Abu Dhabi ponownie pojedzie Hiluxem, a towarzyszyć mu będzie równie pogodny nawigator, Dirk von Zitzewitz. Ten sympatyczny duet wywalczył sobie w pierwszej rundzie Pucharu 2 miejsce, zaś w drugiej rundzie to oni są faworytami do zwycięstwa. Na pewno będzie im chciał w tym przeszkodzić nasz Kuba Przygoński, który również w Katarze toczył z nimi zacięty bój. Ale faworytów jest tu znacznie więcej. Zobaczymy tu między innymi trzynastokrotnego zwycięzcę Rajdu Dakar, Stephane’a Peterhansela, który pojedzie MINI JCW Rally. Co ciekawe, po raz pierwszy na pokładzie MINI będzie mu towarzyszyć żona, Andrea Peterhansel. X-raid wystawia w tym rajdzie także kolejną dakarową (i nie tylko) gwiazdę, Cyrila Despres. Francuz z kolei pojedzie MINI JCW Buggy, na którego prawym fotelu zasiądzie Hiszpan Dani Oliveras. Z kolei z MINI All4 Racing skorzysta dawno nie widziany  na rajdowych trasach „dziadzio” Stephan Schott. Jego nawigatorem będzie Portugalczyk Filipe Palmeiro. Tradycyjnie głównym rywalem X-raidu będzie zespół Overdrive, który w ADDC wystawia 3 Toyoty. Jedną z nich pojedzie wspomniany saudyjsko-niemiecki duet Al-Rajhi / von Zitzewitz, drugą wystartują Aron Domżała i Maciek Marton, zaś trzeciej „dosiądą” ponownie Bernhard ten Brinke i Tom Colsoul. Ale Miniaki i Toyoty to nie jedyne auta, jakie będą się liczyły w tej pustynnej rozgrywce. Chrapkę na powtórkę zeszłorocznego sukcesu ma Martin Prokop, który wygrał ADDC 2018. Czeski kierowca na pokład swojego Forda F-150 zaprosił tym razem Viktora Chytkę, którego na rajdach zwykle oglądamy jadącego na quadzie lub robiącego zdjęcia wspólnie z bratem, Marianem Chytką. Nie zabraknie tu także innego Czecha w Fordzie, mianowicie naszego dobrego znajomego Mirka Zapletala, który tradycyjnie pojedzie w duecie z Markiem Sykorą. Z kolei BMW X3 na ten rajd wybrali Rosjanie, Vladimir Vasiliev i Konstantin Zhiltsov. Peugeotem 3008 DKR pojadą natomiast Szejk Khalid Al-Qassimi i Xavier Panseri, którzy z pewnością też będą się liczyli w rozgrywce toczącej się na rodzimej ziemi kierowcy z Emiratów. W Katarze z dobrej strony pokazał się włosko-francuski duet w Fordzie 2WD Buggy, który również w Abu Dhabi powalczy o wysokie lokaty – mowa o Eugenio Amosie i Sebastienie Delaunay. Z kolei do Nissana Navary przesiada się Yasir Seaidan, któremu w Abu Dhabi będzie towarzyszył Ariff Mohammed. Navarami pojadą także Tomas Edward Bell i Patrick McMurren oraz Essa Al Dossery i Ali Hasan Obaid. Nissanem Pick Up pojedzie natomiast kolejny lokalny bohater, Yahya Al-Helei, któremu partnerować będzie Khalid Al-Kendi.

© RallyZone - Edoardo Bauer

Yazeed Al-Rajhi / Dirk von Zitzewitz

Znów bardzo mocną obsadę ma grupa T3. Zmierzą się tutaj m.in. zeszłoroczni triumfatorzy Pucharu Świata, Jose Luis Pena Campo i Rafael Tornabell, którzy pojadą Polarisem z Xtreme+. Polarisem XP 1000 natomiast ścigać się będą Michel Fadel i Craig Tyson. Na pokładzie Polarisa RZR 1000 zasiądą Włosi – Michele Cinotto i Marco Arnoletti. Różową Yamahą YXZ 1000 ponownie ścigać się będzie Włoszka Camelia Liparoti, której tym razem towarzyszyć będzie żona Naniego Romy, Rosa Romero. W szranki z załogami Polarisów i Yamahy stanie cała armia CanAmów. Spośród załóg Mavericków na pewno należy wymienić brazylijski duet Reinaldo Varela i Gustavo Gugelmin, którzy są aktualnymi liderami klasyfikacji Pucharu Świata. Nie zabraknie tu też wiceliderów Pucharu, Rosjan Fedora Vorobyeva i Kirilla Shubina, którzy również pojadą CanAmem. Maverickiem pojedzie też Amerykanin Casey Currie, który w tym roku zadebiutował w Rajdzie Dakar. Towarzyszyć mu będzie doświadczony francuski pilot Laurent Lichtleuchter.

Reinaldo Varela

Reinaldo Varela / Gustavo Gugelmin

Nie ma w tym roku powodzenia grupa T2. W ADDC w niej walczyć będą tylko 3 załogi. Ich listę otwierają jedyni zawodnicy, którzy mają na swoim koncie pucharowe punkty, Mohammed Almeer i Alexey Kuzmich, którzy pojadą Nissanem Patrolem. Ponownie o punkty spróbuje natomiast powalczyć Łotysz, który w tym roku triumfował już w Baja Russia, natomiast nie ma jeszcze na swoim koncie punktów Pucharu Świata Cross-Country, a mianowicie Aldis Vilcans, który tym razem pojedzie Toyotą Land Cruiser z Janisem Stepanovsem. Trzecia załoga T2 to Rosjanie Alexander Baranenko i Alexander Gorkov, również w Land Cruiserze.

52673077_10156915952695242_2547885096610824192_n

Mohammed Almeer / Alexey Kuzmich

 

Motocykle i quady

ADDC otwiera sezon zmagań w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross-Country, zatem lista zgłoszeń jest pełna znakomitych nazwisk, zarówno w stawce motocyklowej, jak i quadowej. Zabraknie tu niestety zeszłorocznego Mistrza Świata i zwycięzcy Rajdu Dakar 2019, Toby’ego Price’a, który wciąż leczy kontuzję ręki. Pauzuje również kontuzjowany na ostatnim oesie Dakaru Pablo Quintanilla, nie pojawi się tu też leczący uraz kostki Matthias Walkner. Walka o pierwsze tegoroczne zwycięstwo w Mistrzostwach Świata pod ich nieobecność toczyć się będzie pomiędzy Samem Sunderlandem (KTM), Adrew Shortem (Husqvarna), Jose Cornejo (Honda) i Luciano Benavidesem (KTM). Starszy brat Luciano Benavidesa, Kevin (KTM), dwa tygodnie temu doznał urazu ramienia, więc w Abu Dhabi raczej nie  będzi tym najszybszym. Z kolei czołowy kierowca Hondy, Joan Barreda, uszkodził sobie żebra tuż przed startem rajdu, więc nie będzie mógł grać pierwszych skrzypiec w swoim zespole w ADDC. Warto natomiast zwrócić uwagę na Aarona Mare (KTM), który wygrał niedawną Dubai International Baja. W paradę ponownie będzie mu chciał wejść lokalny kierowca, Mohammed Al-Balooshi. Z tutejszą pustynią dobrze zaznajomiony jest także David McBride. Na motocykl – konkretnie Yamahę WR450 – przesiadł się natomiast holenderski quadowiec Kees Koolen, który był głównym rywalem Rafała Sonika w Pucharze Świata 2017 i ostatecznie go wygrał. Jedyną kobietą, jaka powalczy w ADDC, jest Rosjanka Anastasiya Nifontova, której wystarczy dotarcie do mety, aby zgarnąć komplet punktów w klasyfikacji kobiet. W klasyfikacji juniorskiej natomiast powalczy 4 zawodników – Jose Cornejo, Aaron Mare, William McBride i Luciano Benavides.

Andrew Short - Rockstar Energy Husqvarna Factory Racing

Andrew Short

Do rywalizacji w pierwszej rundzie qaudowego  Pucharu Świata zgłosiło się 6 zawodników, w tym ubiegłoroczny triumfator tego cyklu, Rosjanin Aleksander Maksimov. Stawiać mu czoła będą oczywiście nasi panowie – Rafał Sonik i Arek Lindner.

 

Trasa

Zawodnicy mają już za sobą ceremonię startu ADDC. W niedzielny poranek wyruszą na trasę, która liczy 2007km, z czego 1284km to odcinki specjalne. Niedzielny oes liczy 261,97 km, w poniedziałek zawodnicy zmierzą się z oesem o długości 222,80 km, na wtorek zaplanowano odcinek o długości 297,97 km, a na środę oes liczący 286,10 km. Zmagania zakończy czwartkowy oes o długości 214,47 km.

 

AM

Fot. Rally Zone, Orlen Team, RS Team, Facebook / Arkadiusz Lindner, NDP Publicity Services, Rockstar Energy Husqvarna Factory Racing

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s