Aron Domżała wraca do rywalizacji

Podobno najlepszą przyprawą jest głód. Aron Domżała nie startował w rajdach od styczniowego debiutu w Rajdzie Dakar, więc rozpoczynająca się w niedzielę rywalizacja w Abu Dhabi Desert Challenge z pewnością będzie smakować mu wyjątkowo. Wraz z pilotem Maciejem Martonem, warszawski kierowca pragnie powalczyć o jak najwyższą lokatę.

– W tym roku nie nastawiamy się na walkę o Puchar Świata. Dopracowujemy swój kalendarz startów i postaramy się z każdego rajdu wyciągnąć maksimum doświadczenia i powalczyć o jak najlepszy wynik. Taki też jest cel na Abu Dhabi Desert Challenge. Tegoroczny Dakar był mocną szkołą jazdy po wydmach i coraz lepiej czuję się w takim terenie, więc liczymy na lepszy rezultat niż przed dwoma laty – zapowiedział Aron Domżała.

Aron Domżała

Zespół miał w piątek okazję przetestować swoją Toyotę Hilux, którą ostatni raz widział w peruwiańskich górach. – Auto sprawdzone, ustawienia dostosowane do terenu.Zrobiliśmy kilka testowych przejazdów, aby odpowiednio dobrać ciśnienie opon. Chcieliśmy znaleźć kompromis pomiędzy niskim ciśnieniem, na którym bardzo łatwo jechać w piachu, a wysokim które uchroni nas od zdjęcia opony z felgi – tłumaczył.

Zarówno kierowca, jak i nawigator odczuwają już spory głód jazdy w terenie, prędkości i oczywiście rywalizacji z najlepszymi, których w Abu Zabi ponownie zebrała się dość liczna grupa. – Obaj jesteśmy głodni ścigania, chociaż wiemy, że w Abu Dhabi bardzo ważna jest pokora. Mam dobre nastawienie, szczególnie, że jedziemy naszą poprzednią, a moją ulubioną wersją Hiluxa. Mam więc nadzieję, że po kilku nie do końca udanych startach, teraz los będzie nam sprzyjał, bo jesteśmy dobrze przygotowani – podkreślił Maciej Marton.

Samochód

Aron Domżała również czuje się pewnie za kierownicą i choć ma niewielkie obawy o trochę mniej intensywne przygotowania kondycyjne, niż te przeddakarowe, nie zamierza odpuszczać i walczyć przez pięć najbliższych dni z pełnym zaangażowaniem.

Podczas tegorocznej edycji Abu Dhabi Desert Challenge zawodnicy będą mieli do pokonania ponad 1000 km odcinków specjalnych w niezwykle trudny, zdradzieckim i nieprzewidywalnym terenie. Wydmy w tej części Zjednoczonych Emiratów Arabskich potrafią przybierać zupełnie nieprzewidziane kształty. To oczywiście oznacza całą masę pułapek terenowych, które czekają za zawodników.

 

Mat. pras. Arona Domżały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s