Silk Way Rally: Lindner zachwycony najdłuższym etapem rajdu

Walka o statuetkę w kształcie głowy tygrysa przeniosła się na terytorium Chin. Liczący 785 km ósmy etap rajdu był dla polskiego reprezentanta z Łodzi najwspanialszym ze wszystkich dotychczasowych etapów.

Azjatycki Dakar jest już na terenie Chin, gdzie na zawodników czekają trzy ostatnie i zarazem bardzo wymagające etapy. W niedzielę, po sobotnim dni przerwy od ścigania, rajdowcy mieli do pokonania aż 785 km trasy z  BayinBaolige do Alashan, w tym 326 km odcinka specjalnego. Był to najdłuższy i najbardziej zróżnicowany etap tej edycji rajdu Jedwabnego Szlaku, przez co stanowił duże wyzwanie dla wyeksploatowanych z sił zawodników. Na swej drodze mieli oni do pokonania wyschnięte i niebezpiecznej koryta rzek, kamieniste szlaki i pustynne wydmy.

SILK_WAY_RALLY_CAN-AM_LINDNER_ARKADIUSZ_26G2845

Arkadiusz Lindner, po tym jak został zmuszony do przeprowadzenia kapitalnego remontu quada kosztem udziału w piątym etapie i dużych kar czasowych, odzyskał dobre tempo. W niedzielę, choć Arek dojechał na trzecim miejscu w swojej klasie,był to niego najfajniejszy ze wszystkich dotychczasowych etapów.

– To był najfajniejszy etap ze wszystkich w tym rajdzie. Byłem na pustyni w Maroko, byłem na pustyni w Abu Dhabi, ale tak wielkich wydm jak tu w całym swoim rajdowym życiu nie widziałem. Bardzo mi się podobało – powiedział na mecie 8. etapu Arkadiusz Lindner.

Silk_Way_Rally_2019_Lindner_26G2824

Ale nie tylko wspaniałe krajobrazy kierowca quada z numerem #103 zapamięta ze swojego rajdowego debiutu na chińskich ziemiach. Pomijając zgubienie, a następnie poszukiwania narzędzi oraz ważnych części serwisowych, Arek był także świadkiem dramatu jednej z samochodowych załóg. Widząc w oddali gęsty dym, szybko ruszył w jego kierunku z pomocą. Na szczęście zawodnikom nic się nie stało, ale ich auto doszczętnie spłonęło.

– Jakieś 45 kilometrów przed końcem odcinka specjalnego zauważyłem w oddali dym. Wiedziałem, że musi to być ktoś z naszych, bo to już nie Mongolia i nie ma ludzi palących ogniska. Natychmiast ruszyłem w jego kierunku, by sprawdzić, czy nikomu nic się nie stało i pomóc. Płonął samochód zawodników z Kanady, oni na szczęście zdołali z niego wysiąść cali i zdrowi. Stali z boku i nawet byli w dobrych humorach, w sumie nic więcej im nie pozostało– dodał łodzianin.

Arek_Lindner_Silk_Way_26G2842r

Dziś zawodnicy już po raz dziewiąty wyjadą na trasę „jedwabnego szlaku”.Będą kierować się do oddalonego o 500 km miasta Jiayuguan. Na ten dzień organizatorzy zaplanowali 290 km odcinka specjalnego głównie wśród piaszczystych szlaków i wydm pustyni Gobi.

 

Mat. pras. Lindner Team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s