ORLEN BAJA POLAND 2019: „Z roku na rok staramy się przygotowywać ten rajd jak najlepiej i jeszcze lepiej”

97 zgłoszeń z 16 krajów – organizator ORLEN Baja Poland może się cieszyć z takich liczb. Ale czy na rzeczywiście się cieszy? Ze Sławomirem Wasiakiem rozmawiamy nie tylko o tym, ale także o oesie-gigancie na Poligonie Drawskim, obecnej sytuacji europejskich rajdów baja oraz o tym, co i kto może być kluczem do przetrwania i rozwoju rajdów cross-country.

Przed nami 11. edycja Baja Poland. Czy któraś z poprzednich 10 edycji była przełomowa, najbardziej utkwiła Ci w pamięci?

Nie, wszystkie są podobne do siebie – tyle samo pracy, takie same emocje. Nie, nie ma przełomowej. 10. mogłaby być przełomowa jako jubileuszowa, ale nie była. Każda jest bardzo podobna. Wszyscy, którzy uczestniczą w organizacji tej imprezy, wkładają cały czas tyle samo energii i pracy, by była ona jak najlepsza. Oczywiście z roku na rok wprowadza się nowe elementy, nowe rozwiązania, czy nawet stare rozwiązania zamiast nowych, bo się sprawdzają, ale jeśli chodzi o pracę, o zaangażowanie wszystkich, to każda jest na takim samym poziomie, a nawet na wyższym. Z roku na rok staramy się przygotowywać ten rajd jak najlepiej i jeszcze lepiej.

Takim czymś „najlepiej” jest w tym roku na Baja Poland oes Drawsko Pomorskie, który jest najdłuższym oesem w tegorocznym cyklu Pucharu Świata FIA w Rajdach Baja – 220km!

Poligon Drawski ma potencjał na jeszcze dłuższy odcinek, to nie jest jeszcze nasze ostatnie słowo, możemy zrobić nawet 300km, czy 320km, ale pytanie, czy to już nie będzie za trudne. To są rajdy baja, są to szybkościowe odcinki, nie są to maratony, to tempo jest naprawdę imponujące. Na Baja Poland w zeszłym roku to tempo wśród najlepszych zawodników wyniosło średnio 97km/h, a przy trzystukilometrowym odcinku przejazd z taką prędkością to już jest naprawdę duży wyczyn. To są już naprawdę imponujące prędkości, to jest zakręt w zakręt, szczyty, górki, to naprawdę trzeba się wyginać, ta prędkość przelotowa jest grubo, grubo powyżej 100km/h, to już jest szaleństwo. To już jest duże wyzwanie! Niektórzy mogliby nawet nie podołać temu. Po dwóch przejazdach takiego odcinka to jest fizyczna katastrofa, także myślę, że takie 300km to już byłoby za dużo. W tym roku mamy 220km, w zeszłym roku zawodnicy po podobnym odcinku to były zwłoki. Oczywiście mówię o najlepszych, którzy trzymają  tempo, bo też prawda jest taka, że im szybszy zawodnik, tym więcej wysiłku musi włożyć, żeby jechać tak szybko, więc ta czołówka daje z siebie wszystko, naprawdę wszystko. Ktoś, kto jedzie 15 czy 20 minut wolniej na odcinku – umówmy się – może dać z siebie dużo mniej, ale dla tych najszybszych, którzy walczą o pierwsze miejsce, to są naprawdę mega wyczerpujące odcinki. Z tego, co rozmawiamy z nimi, to traktują to jako najcięższe z całego cyklu.

dsc033691200pb

W tym roku Puchar Świata FIA został rozdzielony na dwa cykle – Cross-Country i Baja. Jak to wpłynie na przyszłość Baja Poland?

Tak samo, jak na przyszłość wszystkich rajdów. Jeśli spojrzymy na listy startowe wszystkich rajdów, jakie są rozgrywane w ramach Pucharu Świata, to nie są one imponujące i tak naprawdę kilku zawodników, 3 czy 4, jedzie w całym cyklu. To mówi samo za siebie. Praktycznie brak grupy T2, w ogóle brak zainteresowania tymi naszymi europejskimi rundami przez rozdzielenie tych rajdów. Myślę, że to jest kompletnie irracjonalna decyzja, nie wiem, co to miało na celu. Niestety wygląda na to, że lata świetności rajdy baja mają za sobą. Trzeba by chyba Mistrzostwa Europy wprowadzić, żeby wrócić do tych prawdziwych rajdów baja, żeby zawodnicy chcieli się ścigać, przyjeżdżali, walczyli  o ten tytuł. Powinny być Mistrzostwa Europy, a Puchar Świata powinien pozostać Pucharem Świata i powinien się odbywać na terenie całego świata, na tych długich rajdach, maratonach, gdzie zwieńczeniem sukcesu jest start w jakiejś największej imprezie, jak Dakar, Africa Eco Race czy Silk Way Rally. Każdy musi sobie znaleźć to swoje miejsce – do czego chciałby się przygotować i o co walczyć. Te mniejsze zespoły, które nie mają jakichś milionowych budżetów na pewno chciałyby walczyć o Mistrzostwo Europy, bo jest to prestiżowy tytuł, o który naprawdę warto walczyć.

Mimo to, do Baja Poland 2019 zgłosiło się w sumie blisko 100 zawodników. Co możemy powiedzieć o tych zgłoszeniach? Kogo ciekawego zobaczymy na rajdzie?

Dużą frekwencję robią nasi polscy zawodnicy – podobnie, jak w Hiszpanii czy Portugalii lokalni zawodnicy. Tych najlepszych zawodników to mamy w stosunku do naszych garstkę, więc nie jest to imponujący wynik, nie jest to to, czego oczekiwaliśmy. Są fajne nazwiska – jest Vasiliev, który nas nie zawodzi, bo jest co roku, jest Terranova, który przyjeżdża do nas pierwszy raz – to jest naprawdę fajną niespodzianką, jest Mirek Zapletal, cała nasza czołówka – Hołowczyc, Przygoński, to są zawodnicy, na których zawsze możemy liczyć. Chcielibyśmy jeszcze więcej zawodników na listach zgłoszeń. Kiedyś mieliśmy 123 zawodników – gdzie oni są?

Krążyły informacje, że na liście zgłoszeń do Baja Poland pojawi się Fernando Alonso – możesz to skomentować?

Nie wiem, skąd ludzie biorą takie informacje. Piękne by to było! Niesamowite by to było, gdyby taka osobowość stanęła na starcie tutaj w Polsce, byłoby to niewiarygodne wydarzenie. Ale nie, nie będzie go. Ale za to będzie Jutta Kleinschmidt, szefowa naszych rajdów terenowych, która odpowiada za rozwój tych rajdów. Miejmy nadzieję, że zrobi coś w tym kierunku, żeby te lata świetności powróciły. W niej cała nadzieja.

 

Anna Michalska, Rita Konya / The Rally-Raid Network

Fot. Przemysław Budziak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s