Rallye du Maroc: Nowe wyzwanie Arona Domżały

Po półrocznej przerwie od ścigania w rajdach cross-country, Aron Domżała powraca na bezdroża, by powalczyć o zwycięstwo w Rajdzie Maroka. Polski kierowca młodego pokolenia, pilotowany przez Macieja Martona, zmienia jednak grupę T1 na T3 i powraca do rywalizacji w coraz popularniejszej ostatnio grupie pojazdów UTV. Tej samej, w której w 2016 roku sięgnął po Puchar Świata FIA.

Jeszcze wiosną bieżącego roku Aron Domżała startował w Abu Dhabi Desert Challenge za kierownicą Toyoty Hilux. Tym samochodem, wraz z Maciejem Martonem, wywalczyli w 2017 roku trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po niemal trzech sezonach ścigania się z kierowcami fabrycznych zespołów T1 oraz dakarowym debiucie, warszawski kierowca postanowił wrócić do grupy, w które rozpoczynał swoją przygodę z cross-country. Będzie to więc z jednej strony znane już wyzwanie, a z drugiej zupełnie nowe, ponieważ w ciągu trzech lat w grupie T3 zaszły kolosalne zmiany.

Jestem bardzo podekscytowany tym projektem – przyznał Aron Domżała. – Odkąd ostatnim razem jechałem UTV, dużo zmieniło się w tych pojazdach. Są dużo mocniejsze, a podobno również dużo wytrzymalsze. Nie da się tez ukryć, że od 2016 roku, kiedy wraz z Szymonem Gospodarczykiem sięgnęliśmy po Puchar Świata FIA, ta kategoria niesamowicie się rozwinęła. Obecnie startuje w niej wielu młodych, utalentowanych zawodników, ścigających się w profesjonalnych zespołach.

Aron Domżała

Maroko budzi w Domżale bardzo pozytywne skojarzenia. Sezon, w którym sięgnął po Puchar Świata w kategorii T3 był jego debiutanckim w cross-country i od razu przyniósł spory sukces. Na piaskach północno-zachodniej Sahary świętował zdobycie trofeum. W tym roku, ten sam rajd pozwoli mu sprawdzić, na ile zmieniła się rywalizacja w grupie UTV. Polski duet wsiądzie do CanAm’a Mavericka serwisowanego przez portugalski zespół South Racing. Być może Rajd Maroka zmotywuje zespół do kolejnych startów i pozostania na dłużej w tej kategorii.

Maciej Marton

Nie mogłem się już doczekać momentu, kiedy wrócę na pustynię. Środowe testy były więc ogromną przyjemnością. Nasze auto spisuje się doskonale i daje ogromną radość z jazdy. Radość, której bardzo mi brakowało. Ponad pół roku przerwy to zdecydowanie za długo – podkreślił na zakończenie Aron Domżała.

 

Mat. pras. Aron Domżała Team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s