DAKAR 2019: Dakar na mecie – świetne wyniki Polaków!

 

 No i stało się – Rajd Dakar 2019 dobiegł końca. Odbywał się na terenie jednego kraju – Peru, był krótszy, ale wcale nie mniej emocjonujący i trudny. Niektórzy zawodnicy mówią wręcz, że był jednym z najtrudniejszych. Rzeczywiście – nie brakowało na nim zwrotów akcji, dramatów, łez smutku i łez szczęścia. Do mety dotarła zaledwie nieco ponad połowa zawodników. Niestety, nie znaleźli się na niej wszyscy startujący w rajdzie Polacy. Wszyscy natomiast pokazali się ze świetnej strony. Ci, którzy znaleźli się na mecie, ukończyli rajd ze świetnymi wynikami!

 

Na mecie w Limie

W stolicy Peru – Limie zakończyła się 41 edycja Rajdu Dakar. Jej uczestnicy mieli do pokonania 10 wyjątkowo trudnych odcinków specjalnych. Zwycięzcami zostali Toby Price wśród motocyklistów, Nasser Al-Attiyah po raz trzeci w karierze w kategorii samochodów, Nicolás Cavigliasso, któryzdominował rywalizację w klasie quadów, Francisco “Chaleco” López, najlepszy w kategorii UTV oraz Eduard Nikołajew, który po raz czwarty wygrał w klasyfikacji ciężarówek. 179 uczestników (75 motocykli, 15 quadów, 76 samochodów, 20 pojazdów UTV i 13 ciężarówek) dotarło do mety na plaży Magdalena, gdzie 11 dni temu wystartowali do rajdu. Bardzo dobrze spisali się Polacy. Kuba Przygoński zajął rewelacyjne czwarte miejsce, a Darek Rodewald – mechanik pokładowy w ciężarówce Gerarda de Rooya po raz piąty w swojej karierze stanął na podium Dakaru!

-1030451291

Fot. Eric Vargiolu / DPPI

 

Najważniejsze fakty

Motocykle

Toby Price wygrał po raz drugi w karierze w swoim piątym Dakarze, startując zaledwie 4 tygodnie po złamaniu kości dłoni. To wymusiło zachowawczą strategię, która sprawdziła się w 100%. Zaciskając zęby z bólu dzień po dniu, zwycięzca z 2016 roku cały czas utrzymywał się w czołówce, by dzień przed końcem objąć prowadzenie i wygrać rajd. W ten sposób zapewnił zespołowi KTM osiemnaste zwycięstwo z rzędu. Austriacka marka ma więcej powodów do satysfakcji, bo jej kierowcy zajęli wszystkie trzy miejsca na podium! Matthias Walkner, ubiegłoroczny zwycięzca był tym razem drugi, a Sam Sunderland, triumfator sprzed dwóch lat stanął na najniższym stopniu podium, na którym znów zabrakło przedstawicieli Hondy. Joan Barreda Ricky Brabec odpadli z powodu defektów, podobnie jak kierowca Yamahy Adrien Van Beveren. Ostatnim, który miał szanse pokonać KTM był Pablo Quintanilla (Husqvarna), który przewrócił się na ostatnim odcinku walcząc o zwycięstwo. 

Toby Price:

To było szaleństwo! Wygrałem Dakar bez zwycięstwa oesowego aż do dzisiaj. Jestem zachwycony. To było dziesięć bardzo długich dni. Teraz zobaczymy w jakim stanie jest mój nadgarstek, ale warto było cierpieć. Z początku myślałem, że przejadę tylko dwa etapy i się wycofam, ale przy takim wsparciu kibiców w Australii i przy odrobinie szczęścia udało się pojechać dalej i wygrać. Zwycięstwo sprawia, że nie czuję bólu! Nie sądziłem, że będę w stanie tego dokonać. Nie lubię się poddawać i rezygnować. Uwielbiam jeździć motocyklem, uwielbiam być tu z całą dakarową rodziną i z zespołem KTM. To był niesamowity rajd”.

-1952125249

Toby Price – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

 

Samochody

Tylko jedna załoga pokonała trasę Dakaru praktycznie bezbłędnie. Tej sztuki dokonali Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel. Perfekcyjna, wręcz wyrafinowana strategia pozwoliła wygrać po drodze trzy z dziesięciu odcinków specjalnych i dała kierowcy z Kataru trzecie w karierze zwycięstwo w Dakarze. “Książę pustyni”, potrafiący jak nikt inny jeździć po wydmach wygrał w wielkim stylu, z dużą przewagą nad rywalami. Triumf Katarczyka oznacza także historyczne zwycięstwo Toyoty w Dakarze. Mathieu Baumel wygrał swój drugi Dakar w dniu 43 urodzin – trudno o lepszy prezent! Nani Roma i Sébastien Loeb zajęli kolejne miejsca.

Nasser Al-Attiyah;

Fantastyczny wynik! Cały rajd przejechaliśmy praktycznie bezbłędnie. Rajd był bardzo trudny dla wszystkich. Prowadziliśmy od trzeciego dnia i codziennie budowaliśmy przewagę. Jestem naprawdę szczęśliwy. Bardzo dziękuję Toyocie, BF Goodrich, naszym sponsorom, Katarowi i Red Bullowi. Dzięki nim wszystko poszło jak należy. Cieszymy się ogromnie wraz z Toyotą, która po raz pierwszy w historii wygrała Dakar. To fantastyczne. Zawsze mówię, że mamy respekt wobec wszystkich rywali. Każdy chce wygrać Dakar. Było dużo wydm, po których bardzo lubię jeździć. Bardzo się cieszę, że wygrałem ten rajd wraz z Toyotą”.

2068864613

Nasser Al-Attiyah / Mathieu Baumel – fot. Charly Lopez / @World

 

UTV

Kategoria UTV należała do byłych motocyklistów. Francisco “Chaleco” López, trzeci w Dakarze na dwóch kołach w 2010 i 2013, wygrał w swoim debiucie w nowej dla siebie klasie, pokonując Gerarda Farrésa (trzeci na motocyklu w 2017) i ubiegłorocznego zwycięzcę kategorii UTV Reinaldo Varelę. W czołowej dziesiątce znalazły się wyłącznie załogi w pojazdach Can-Am.

Francisco “Chaleco” López:

„Bardzo się cieszę, nie sądziłem, że wrócę na Dakar. To wspaniały chilijski zespół mnie zachęcił do wzięcia udziału. Ostatecznie, wygraliśmy po ciężkiej pracy. Bardzo mi się podobał ten Dakar, z wydmami i trudną nawigacją – to właśnie to, co lubię. Był bardzo techniczny i trzeba było być mocnym. Najgorszym momentem było to, kiedy kiedy mieliśmy problem z silnikiem i całkowicie straciliśmy trakcję. Tamtego dnia straciliśmy dużo czasu, ale drugi tydzień był niesamowity: wygraliśmy kilka etapów i zwyczajnie udało nam się zwyciężyć.”

767549043

Francisco Lopez Contardo / Alvaro Juan Leon Quintanilla – fot. Charly Lopez / @World

 

Quady

Argentyńczyk Nicolás Gavigliasso był najszybszy w kategorii quadów na 9 z 10 odcinków specjalnych i pewnie wygrał rajd w wieku zaledwie 27 lat w swoim dopiero drugim starcie w Dakarze. Co ciekawe, do swojego zwycięstwa dorzucił jeszcze jedno wydarzenie życia – tuż po odebraniu statuetki Beduina na podium oświadczył się swojej dziewczynie, która powiedziała „tak”. Jego rodacy – Jeremías González Ferioli i Gustavo Gallego – cała trójka na quadach Yamaha uzupełnili podium.

Nicolás Gavigliasso:

„Nie było łatwo. Ciężko pracowałem przed tym Dakarem. Trenowałem całymi dniami, dwa razy dziennie. Mocno trenowałem na quadzie, mocno z GPS. Bardzo się cieszę, że ukończyłem, bardzo się cieszę z tego, jak się czułem na quadzie, z teamu, z Argentyńczyków, ze wszystkiego. Jeśli chodzi o rajd, [taka przewaga] jest dla mnie czymś nowym. Wcześniej co roku jeździłem w super-crossie, ale w zeszłym roku po raz pierwszy pojechałem na Dakar i po raz pierwszy go ukończyłem. Byłem drugi, a teraz cały czas cisnąłem, chciałem ukończyć  na czele. Teraz jestem w quadach numerem jeden i jestem bardzo, bardzo szczęśliwy. Jeśli chodzi o przyszły rok, na razie jest zbyt trudno patrzeć do przodu, ale rozmawiałem z moim zespołem i oni cisnęli mnie każdego dnia, na każdym etapie. To podium jest dla mojego zespołu i mojej rodziny.”

-860299891

Nicolas Cavigliasso – Eric Vargiolu / DPPI

 

Ciężarówki

Bez niespodzianek w „wadze ciężkiej” – załogi Kamazów pewnie zajęły dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji ciężarówek. Zwyciężył Eduard Nikołajew przed Dmitri Sotnikowem, a trzecie miejsce zajął Gerard de Rooy w Iveco.

Eduard Nikołajew:

„To był bardzo trudny rajd. Było dużo wydm, dużo piasku i bardzo mocni rywale, jak moi koledzy z zespołu, Gerard de Rooy i Federico Villagra. Dziękuję za ten rajd. Jestem bardzo szczęśliwy. Jestem bardzo zadowolony z mojego zespołu, pracowali perfekcyjnie. Nie było żadnych problemów, poza drobnym problemem, kiedy utknęliśmy na wydmach, ale nasza ciężarówka jest bardzo dobrą ciężarówką. Mój pilot świetnie sobie poradził z zadaniem, więc jestem zadowolony.”

372366822

Eduard Nikolaev / Evgenii Iakovlev / Vladimir Rybakov – fot. Florent Gooden / DPPI

 

Polacy

Do mety Rajdu Dakar 2019 dotarło 5 z 11 Polaków, jacy stanęli na starcie. Osiągnęli oni naprawdę świetne wyniki! Ale także ci z naszych rodaków, którzy musieli wcześniej opuścić dakarowe trasy, pokazali się z bardzo dobrej strony. Zdecydowanie możemy być zadowoleni z tego, jak spisali się na Dakarze 2019 nasi zawodnicy.

Wielkie brawa dla młodego motocyklisty Orlen Teamu Adama Tomiczka, który w swoim drugim starcie osiągnął metę na świetnym szesnastym miejscu. 

Adam Tomiczek

„Za mną finałowy odcinek, krótki, praktycznie cały przejechany w kurzu i poświęcony na walkę z doganianymi rywalami. Wielu zawodników zaliczało dzisiaj wywrotki, ja chciałem przede wszystkim spokojnie dojechać do końca. Udało się zrealizować cel nadrzędny – ukończyć etap i przekroczyć linię mety, by móc cieszyć się z dobrej pozycji na koniec rywalizacji.”

dakar2019_orlen_team_kuba_tom_adam_podium (1)

Adam Tomiczek – fot. ORLEN Team

Macieja Giemzę, który również jechał po dobry wynik wyeliminował defekt motocykla.

Jacek Czachor o Macieju Giemzie:

„Maciek Giemza zaliczył jedną poważną pomyłkę nawigacyjną, poza tym jechał naprawdę bardzo dobrze. Dawał z siebie sto procent, a na to, co się zdarzyło, nie miał wpływu – tak samo, jak dużo bardziej doświadczeni zawodnicy, którzy również odpadli z rywalizacji. Gdyby nie to, mielibyśmy dwóch zawodników między 15 i 20 lokatą.”

dakar2019_orlen_team_ss5_maciek_adam (13)

Maciej Giemza – fot. ORLEN Team

Tuż za podium uplasowała się załoga Orlen Teamu Kuba Przygoński i Tom Colsoul, poprawiając o jedno miejsce swój najlepszy dotychczasowy wynik z ubiegłego roku. Najmłodszy kierowca dakarowej czołówki zaimponował wielką dojrzałością i doświadczeniem, a także znakomitym tempem.

Kuba Przygoński:

„41 Rajd Dakar za nami! Ogromna radość i szczęście z czwartego miejsca! To dla nas wielki sukces! Ostatnie 3 dni były ekstremalnie trudne. Walczyliśmy do końca z bardzo trudną trasą, a zwłaszcza z wydmami. Cieszymy się, że będąc najmłodszą załogą czołówki jesteśmy w stanie walczyć ze światowej klasy zawodnikami jak równy z równym. To była walka do końca i bardzo dobra współpraca z Tomem. Dziękuję wszystkim kibicom, którzy byli z nami na dobre i na złe. Dzięki Waszemu wsparciu po trudnym szóstym etapie wróciliśmy do gry i dziś jesteśmy na mecie rajdu na znakomitym czwartym miejscu! Większość etapów kończyliśmy na trzeciej pozycji. To oznacza, że jesteśmy w uderzeniu i w Dakarze nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.”

dakar2019_orlen_team_kuba_tom_adam_podium (3)

Kuba Przygoński / Tom Colsoul – fot. ORLEN Team

Tuż za czołową dziesiątką – na 11 miejscu – uplasowała się litewsko-polska załoga Benediktas Vanagas Sebastian Rozwadowski, dla której jest to wielki sukces i najlepszy wynik w karierze.

Sebastian Rozwadowski:

„Na ostatnim etapie chcieliśmy odrobić ponad 4 i pół minuty do Francuza Ronana Chabot, aby zająć 10 miejsce. Walczyliśmy dzielnie, co dało nam 4 miejsce w klasyfikacji odcinka, ale niestety zabrakło nam 5 sekund po pokonaniu ponad 3 000 km oesowych! Kończymy zatem Dakar na 11 miejscu, co przed startem brałbym w ciemno. To był naprawdę trudny rajd – potężne wydmy, wszechobecny fesh fesh i bardzo trudna nawigacja. Dlatego 11 pozycja naprawdę cieszy, podobnie jak miejsca w ścisłej czołówce na dwóch ostatnich odcinkach. Znaleźliśmy poprawne, szybkie, ale bezpieczne tempo, które wraz z doświadczeniem nawigacyjnym dało świetny wynik.”

general_financing_team_pitlanemarian_chytka1

Benediktas Vanagas / Sebastian Rozwadowski – fot. General Financing Team Pitlane

Niestety, nie ukończyła rajdu załoga Aron Domżała / Maciej Marton, która po 4 odcinkach specjalnych zajmowała rewelacyjne ósme miejsce w dakarowym debiucie kierowcy. Był to jednak bardzo obiecujący występ.

Maciej Marton: 

„Niestety dla nas ta edycja nie była szczęśliwa. Miejmy nadzieję, że ta porażka nauczy nas więcej niż dobra pozycja. Wrócimy silniejsi!!!”

_p6j8348

Aron Domżała / Maciej Marton – fot. RallyZone

Niestety, defekt wyeliminował także ojców Arona i Maćka – załogę Maciej Domżała / Rafał Marton w Polarisie.

Rafał Marton:

Dla naszej załogi był to trudny egzamin. Spędziliśmy wiele godzin naprawiając naszego Polarisa na trasach odcinków specjalnych. Spędziliśmy wiele godzin na wydmach, w kanionach i rzekach wypełnionych fesz feszem, dusząc się i płacząc wszechobecnym kurzem. Mieliśmy też przygody, których nawet nie będę próbował Wam opowiedzieć, bo trudno opisać emocje, jakie towarzyszą załodze, która po silnym upadku z wydmy i po kilkugodzinnej naprawie na środku pustyni przy użyciu półśrodków rusza w wydmy przy zachodzącym słońcu i po 21 godzinach jazdy, z czego po 6 godzinach w kompletnych ciemnościach, we mgle, w fesz feszu, w górach i w końcu przez szczyty obciętych wydm dociera do mety. Tego nie da się opisać. Chciałbym tylko w tym miejscu wyrazić swój ogromny szacunek dla Maćka Domżały, który przecież jest debiutantem, a ani przez chwilę nie okazał słabości. Kolejną ciężką próbą na tych zawodach było patrzeć na bezradność naszych synów, którzy pokazali, że należą do grupy najszybszych zawodników na Dakarze, a przypadek i zbieg nieszczęśliwych okoliczności sprawił, że nie mogli kontynuować dalszej walki. Pomimo tych wszystkich przeciwności jechaliśmy dalej i kiedy już uwierzyliśmy, że „zły duch” pokonany, wtedy los odebrał nam ostatecznie szansę na metę. Czujemy się silni, a jednocześnie bezradni. Dziękujemy wszystkim za kibicowanie i za wsparcie.”

1d2_4862

Maciej Domżała / Rafał Marton – fot. RallyZone

Również z powodu awarii Polarisa nie ukończyli Dakaru Meksykanin Santiago Creel i Szymon Gospodarczyk, trzeci na mecie przed rokiem.

Szymon Gospodarczyk:

Powoli żegnamy się z tegorocznym Dakarem, odstawiliśmy auta na prom, część zespołu jest już w drodze do domu ✈ Cieszę się bardzo, że jutro będę w Polsce, chociaż myślę już o tym, że mam do wyrównania rachunki na tym rajdzie i będę starał się stanąć na jego starcie za rok 😉👊

49833997_959584940901992_7461048879727771648_n

Santiago Creel Garza Rios / Szymon Gospodarczyk – fot. Jose Duch Photography

Kamil Wiśniewski ukończył rajd na znakomitych szóstym miejscu i wygrał klasyfikację quadów z napędem 4×4.

Kamil Wiśniewski:

„Jestem na mecie, już po przejeździe przez rampę. Dostałem po raz trzeci prawie złoty medal. Jest tu napisane „100% Peru”, ale jeszcze powinni dopisać 100% fesz-feszu, 100% kręcenie się w kółko. Ten Dakar nie był łatwy, lecz dobrze mi poszło, nawet świetnie, bym powiedział, więc jestem zadowolony z całego rajdu. Wracam do domu i zaczynam przygotowywać się do następnego.”

-941569739

Kamil Wiśniewski – fot. Antonin Vincent / DPPI

Na podium Rajdu Dakar 2019, a dokładnie na 3 miejscu, znalazła się załoga z polskim mechanikiem Darkiem Rodewaldem w składzie, pod dowództwem Gerarda de Rooya, z Moisesem Torrallardoną w roli pilota. Dla Polaka jest to już piąte dakarowe podium w karierze!

46786459721_86a1e70c88_z

Gerard de Rooy / Moises Torrallardona / Dariusz Rodewald – fot. Willy Weyens / Team de Rooy

 

Ciekawostka dnia

Córka Anastazji Nifontowej często powtarza, że jej mama nie jest zwyczajną kobietą i bez wątpienia ma rację. Rosjanka, matka dwójki dzieci jest entuzjastką Dakaru od swych najmłodszych lat. Pierwszy raz stanęła na starcie Dakaru w 2017, by osiągnąć metę na 75 miejscu. W tym roku poprawiła wynik, kończąc rajd na 62 pozycji, ale znacznie istotniejsze jest, że Anastazja została pierwsza kobietą, która pokonała Dakar bez wsparcia serwisu, w klasyfikacji Original by Motul, w której zajęła 9 miejsce, a zwyciężył w niej Holender Edwin Straver.

-1149585500

Anastasiya Nifontova – fot. Frederic Le Floc’h / DPPI

 

Dramat dnia

32-letni motocyklista z Chile Pablo Quintanilla miał nadzieję, że to będzie jego Dakar. Na starcie ostatniego odcinka tracił zaledwie minutę do lidera – Toby Price’a, który jechał cały rajd z bólem nadgarstka po złamaniu kości. Kierowca Husqvarny zdecydował się na opcję „full attack”, by spełnić swe marzenie i wygrać Dakar. Niestety, przewrócił się kilka kilometrów po starcie. Naprawił uszkodzenia motocykla i ze złamaną w kostce nogą dotarł do mety, ale wypadł z czołowej trójki i został sklasyfikowany na czwartej pozycji.

-1118185786

Pablo Quintanilla – fot. DPPI

 

Liczba dnia

90%Nicolás Cavigliasso zapisał się na kartach historii już w swoim drugim starcie w Dakarze, wygrywając 9 spośród 10 odcinków specjalnych. Jednak rekordową liczbą zwycięstw w pojedynczej edycji może pochwalić się nadal Pierre Lartigue, który wygrał 10 prób sportowych w kategorii samochodów, ale… Dakar liczył wtedy 16 etapów. Trzej inni kierowcy z 9 zwycięstwami to Hubert Auriol (motocykle w 1984), Jacky Ickx (samochody w 1984) i Władimir Czagin (ciężarówki w 2010), jednak nikt nie osiągnął tak wysokiego wyniku procentowego.

-257464214

Nicolas Cavigliasso – fot. Antonin Vincent / DPPI

 

AM, Mat. pras. ASO / Dakar, fot. tytułowe: Eric Vargiolu / DPPI

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s