PIASKOWNICA DLA DUŻYCH CHŁOPCÓW – startuje Abu Dhabi Desert Challenge

Po dwóch krótkich rajdach baja przyszedł czas na poważne ściganie w Pucharze Świata FIA w Rajdach Cross Country. Serię 3 rajdów cross country, czyli pięciodniowych potyczek w terenie, rozpoczyna pustynny klasyk Abu Dhabi Desert Challenge. Od niego rozpoczyna się także rywalizacja motocyklistów i quadowców w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country. Na listach zgłoszeń nie brakuje więc dużych chłopców, którzy podejmą to wyzwanie i pobawią się w dużej piaskownicy. Na dobrą zabawę i dobre wyniki liczy także trzech (i „pół”) chłopców z Polski.

ADDC logo

Rozgrywany po raz 28. Abu Dhabi Desert Challenge to jeden z najstarszych i najbardziej znanych rajdów cross country. Tradycyjnie jest on pierwszym w roku poważnym starciem w cyklu samochodowego Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country oraz rundą otwierającą zmagania „jeźdźców” walczących w motocyklowych Mistrzostwach i quadowym Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country. Co roku przyciąga on sporą liczbę czołowych zawodników, tak też jest i w tym roku. Do udziału w Abu Dhabi Desert Challenge zgłosiło się 112 zawodników z 28 krajów. W tej pustynnej potyczce zmierzy się 40 załóg samochodowych, 30 motocyklistów i 3 quadowców. Na listach zgłoszeń widnieje wiele aktualnych gwiazd cross country, jest też kilka ciekawych niespodzianek. Najważniejsze jednak jest to, że nie brakuje na nich polskich nazwisk – po raz trzeci o pucharowe punkty powalczą Kuba Przygoński z Tomem Colsoulem i Szymon Gospodarczyk u boku Claude’a Fournier, zaś pierwsze starcie w Mistrzostwach Świata FIM zaliczy polski motocyklista Maciek Giemza. Do tego składu należy także doliczyć „pół-Polaka” Xaviera Panseri, który ponownie nawigować będzie Khalida Al-Qassimi.

ADDC Przygon

Kuba Przygoński i Tom Coulsoul w Abu Dhabi będą bronić pozycji liderów Pucharu Świata

 

Samochody

Listę zgłoszeń do 3. rundy Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country otwierają faworyci i zwycięzcy zeszłorocznej edycji, Szejk Khalid Al-Qassimi, którzy jednak pechowo rozpoczęli swoją batalię o pucharowe punkty – awaria ich Peugeota 3008 DKR wykluczyła ich z walki o triumf w niedawnej Dubai International Baja. Al-Qassimi z pewnością będzie chciał się odkuć w swojej kolejnej domowej rundzie i powalczyć także o obronę zeszłorocznej wygranej w ADDC. Przeszkadzać mu w tym będzie (zapewne skutecznie) nasz Kuba Przygoński, jadący tradycyjnie w parze z belgijskim nawigatorem, Tomem Colsoulem „Miniakiem” John Cooper Works Rally. Dodajmy, że ten duet po wygranej w Dubaju lideruje w klasyfikacji Pucharu Świata, więc na pewno zawalczą tu o kolejny – tym razem podwójny – komplet punktów. W przeciwieństwie do Dubai Baja, tu jednak będą mieli silne wsparcie, ale i solidnych konkurentów w zespole – X-raid do Abu Dhabi wysyła aż 6 aut! I tu mamy też pierwszą z niespodzianek – załogę z numerem 310. Na liście zgłoszeń co prawda w roli kierowcy widnieje Sven Quandt, szef X-raidu, ale to nie on zasiądzie za sterami MINI John Cooper Works Buggy. Jedynym w ADDC x-raidowym buggy pojedzie bowiem dakarowa legenda powracająca po latach do cross country – Francuz Luc Alphand. Ma on na koncie wygraną w Dakarze 2006 i dwa 2. miejsca – w 2005 i 2007 roku. Na dakarowych trasach natomiast ostatnio pojawił się dokładnie 10 lat temu: – Naprawdę niecierpliwie czekam na mój ponowny udział w rajdzie. Po moim wypadku przez wiele lat było to niemożliwe. Na Dakarze Sven i ja rozmawialiśmy, czy nie chciałbym znów wystartować w rajdzie, żeby spróbować, jak aktualne rajdówki, a szczególnie nowe buggy z X-raidu, się prowadzą. Jako że uwielbiam jazdę po piasku, natychmiast pomyśleliśmy o Abu Dhabi Desert Challenge, a Sven spontanicznie zaproponował mi MINI Jon Cooper Works Buggy, jeśli zechcę. Oczywiście odpowiedziałem „tak” na tę propozycję i zobaczymy, jakie są moje możliwości po tak długiej przerwie. MINI John Cooper Works Buggy pokazało swój potencjał podczas Dakaru, a w Andim mam bardzo doświadczonego pilota u mojego boku. Nie stawiam sobie presji, po prostu czekam na to doświadczenie – mówi Alphand. W tym powrocie na trasy cross country wspierać go będzie najbardziej doświadczony z x-raidowych pilotów, Niemiec Andy Schulz.

alphand

Luc Alphand – największa niespodzianka ADDC 2018

Natomiast przesiadkę z dakarowego MINI Buggy do wersji John Cooper Works Rally zaliczy Yazeed Al-Rajhi, który wraca do terenowego ścigania po dwumiesięcznej przerwie (od Dakaru 2018). Jak zwykle będzie my towarzyszył niemiecki nawigator Timo Gottschalk. X-raid wystawia także 3 załogi w MINI All4 Racing – po dłuższej przerwie zasiądzie w nim 65-letni Niemiec, Stephan Schott zwany „Dziadkiem” z racji wieku, choć duchem wciąż jest młody. Jego partnerem na trasach ADDC będzie portugalski pilot Paulo Fiuza. Kolejny portugalski nawigator, wiecznie uśmiechnięty Filipe Palmeiro towarzyszyć zaś będzie debiutującego za sterami MINI, choć doświadczonego w rajdach cross country kierowcy z Włoch, Eugenio Amosa, który porzucił standardowe dla siebie buggy na rzecz niemieckiego 4×4. Debiutować w MINI będzie także Austriak Kris Rosengerger, którego nawigatorką będzie Niemka Nicola Bleicher. Tej armadzie pojazdów X-raidu w Abu Dhabi czoła stawi tylko jedna załoga Overdrive’u – po raz trzeci w tym roku o pucharowe punkty za sterami Hiluxa powalczy Saudyjczyk Yasir Seaidan wraz z rosyjskim pilotem Alekseiem Kuzmichem. Kij w to mrowisko zawodników fabrycznych teamów będzie chciał włożyć czeski „prywaciarz” Martin Prokop, jadący jak zwykle „Shrekiem” czyli Fordem F-150 i jak zwykle z Janem Tomankiem na prawym fotelu. Prokop w zeszłym roku zajął 2. miejsce w ADDC, więc tym razem będzie chciał powalczyć o wygraną, a także o awans w klasyfikacji Pucharu Świata, gdzie aktualnie zajmuje 3. miejsce. Przed jego atakami bronić się będzie natomiast obecny wicelider Pucharu, a także zwycięzca ADDC z 2014 i 2015 Rosjanin Vladimir Vasiliev, który prywatnym MINI Countryman będzie walczył o „hattricka” z Konstantinem Zhiltsovem u boku. Jeśli uda mu się ta sztuka, to przejdzie on do historii, bowiem więcej niż 2 zwycięstwa w tym rajdzie na koncie mają tylko takie legendy, jak Jean-Luis Schlesser (6 wygranych) i Stephane Peterhansel (5 wygranych). Łatwo jednak mu o to nie będzie, bo oprócz powyższych rywali, będzie miał dwóch mocnych konkurentów, którzy także są niespodziankami w ADDC. Jednym z nich jest Francuz Cyril Despres, który po świetnej przygodzie z dakarowymi Peugeotami tym razem zasiądzie w zupełnie innym buggy – Fordzie TRX08LMOD 2WD. Jego pilotem będzie Szwajcar Steve Ravussin. Despres po raz pierwszy wystartuje samochodem w ADDC, ale wygrywał tu aż 5 razy na motocyklu, ostatni raz w 2008 roku. Kolejną z tych „mocnych” niespodzianek będzie następny kierowca dokonujący przesiadki, a mianowicie młody Brytyjczyk Harry Hunt. Dotychczas w cross country startował on „Miniakiem”, a teraz postawił na buggy, i to nie byle jakie. Będzie to bowiem Peugeot 2008 DKR, czyli pierwsza wersja dakarówki spod znaku lwa. Na prawym fotelu tego cacka zasiądzie natomiast doświadczony francuski nawigator, Sebastien Delaunay. Wymieniając kandydatów do czołowych lokat nie można też nie wspomnieć o pewnym lokalnym zawodniku, którego obecność na liście zgłoszeń nie jest niespodzianką – wręcz przeciwnie, niespodzianką byłaby jego nieobecność. Yahya Al-Helei, bo o nim mowa, nie opuścił żadnej z dotychczasowych 27 edycji ADDC i nie zamierza również opuścić 28. edycji. Tradycyjnie pojedzie on Nissanem, jako że ta marka jest sponsorem rajdu – tym razem będzie to Nissan Pickup, na którego prawym fotelu zasiadać będzie Khalid Al-Kendi.

W porównaniu z autami z grupy T1, których do ADDC zgłoszonych jest aż 26, bardzo mizernie prezentuje się lista zgłoszeń aut T2 – są tylko 3, zatem jeśli wszystkie te załogi dotrą do mety, to rozdzielą między siebie podium. Najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa jest tu triumfujący w Dubai International Baja Saudyjczyk Ahmed Al-Shegawi, który pojedzie Toyotą Land Cruiser w towarzystwie francuskiego nawigatora Laurenta Lichtleuchtera. Nie może on jednak lekceważyć swojego katarskiego rywala, Adela Abdulli, który po dwóch rundach Pucharu Świata jest liderem grupy T2. Abdulla pojedzie Nissanem Patrolem, a u jego boku zasiadać będzie jego rodak, Nasser Al-Kuwari. Do walki z mężczyznami – podobnie, jak w Baja Russia – stanie w Abu Dhabi Rosjanka Yuliya Migunova-Khegay, jadąca Land Cruiserem z łotewskim pilotem Aldisem Vilcansem.

Potężna walka w ADDC zapowiada się natomiast pomiędzy pojazdami z grupy T3. Na liście zgłoszeń takich pojazdów widnieje aż 9! Oznacza to, że Claude Fournier i nasz Szymon Gospodarczyk, których tu oczywiście nie zabraknie, będą mieli całą armię rywali do pokonania, co więcej – mocnych rywali. Jeśli więc panowie chcą utrzymać pozycję liderów pucharowej klasyfikacji T3, będą musieli się nieźle nagimnastykować, ale to – póki co – całkiem dobrze im wychodzi. W Abu Dhabi ponownie będą się musieli zmierzyć z konkurentami, z którymi w tym roku już walczyli – są nimi: Vadim Pritulyak (przegrał z Fournier i Gospodarczykiem w Dubai International Baja), Michel Fadel i Craig Tyson (2. miejsce w Dubaju, pokonali naszą załogę), Santiago Navarro i Pedro Gabriel Lopez (pokonani przez „naszych” w Dubaju) oraz Kirill Shubin, czyli „prawa” połowa zwycięskiego duetu Ponomarenko/Shubin, który tym razem będzie nawigował Ravila Maganova. Najpoważniejszym rywalem dla naszej załogi może jednak być ten, który pokonał ich w Rajdzie Dakar 2018, a mianowicie Patrice Garrouste, który w Abu Dhabi pojedzie z Loiciem Minaudier. W ADDC wystartuje także inny dakarowy duet, który w styczniu Fournier i Gospodarczyk pokonali niemal rzutem na taśmę, czyli Hiszpanie Jose Luis Pena Campo i Rafael Tornabell. Pozostałe załogi, jakie zgłosiły się do udziału w ADDC, to: szwajcarsko-francuski duet Vincent Gonzalez i Stephane Duple, Szwajcarzy Dominique Lucas i Jean-Daniel Claret oraz reprezentujący ZEA Danny Pearl i Etai Moldawsky.

ADDC Fournier

Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk w ADDC będą mieli licznych i mocnych rywali

 

Motocykle i quady

Wśród motocyklistów i quadowców, którzy podczas ADDC otworzą sezon zmagań w Mistrzostwach i Pucharze Świata FIM w Rajdach Cross Country także nie brakuje gwiazd. Do udziału w rajdzie zgłosiło się 30 motocyklistów, z których 27 powalczy o punkty w Mistrzostwach, a także 3 quadowców. Numer 1 na swoją Husqvarnę naklei broniący mistrzowskiego tytułu Chilijczyk Pablo Quintanilla: – Nie mogę się już doczekać powrotu do rywalizacji. Dobrze jest rozpocząć sezon z numerem jeden na tablicy mojej Husqvarny. Ponieważ jest to pierwszy rajd w roku, jest on dla każdego ważny. Będzie ciężko, ale sezon jest długi, a moim celem jest uzyskać dobre tempo, aby być w czołówce. Abu Dhabi Desert Challenge nie jest łatwym rajdem, ponieważ dużo prowadzi poza drogami, po ogromnych wydmach, a także będziemy mieli do czynienia z wysokimi temperaturami – mówi Quintanilla.

ADDC Pablo

Pablo Quintanilla od ADDC rozpocznie walkę o trzeci tytuł Mistrza Świata

Tym razem Chilijczyk będzie osamotniony w swojej walce w Abu Dhabi, gdyż jego kolega z zespołu, z którym startował tu w zeszłym roku, Andrew Short, wciąż kuruje się po złamaniu kości strzałkowej i piszczelowej, którego doznał podczas Dakaru. Dwukrotny Mistrz Świata będzie musiał stawić czoła bardzo mocnym rywalom z innych zespołów fabrycznych. W zespole KTM znajdzie się Austriak Matthias Walkner, zwycięzca tegorocznego Dakaru. Po kontuzji w świetnej formie powraca także Toby Price, zaś Sam Sunderland już się wyleczył po kompresji dwóch kręgów, której doznał w wyniku upadku na Dakarze i powalczy o powtórkę zeszłorocznej wygranej w ADDC. Bardzo groźni zawodnicy są też w składzie zespołu Hondy. W Abu Dhabi w barwach tego teamu wystartuje Kevin Benavides, który o mało nie wygrał tegorocznego Dakaru. Podczas testów przed Dakarem wypadek miał doświadczony Portugalczyk Paulo Goncalves, który już się wykurował i także pojedzie w ADDC. Na Dakarze Goncalvesa zastąpił młody Jose Ignacio Cornejo Florimo, który bardzo dobrze się spisał, zajmując miejsce w Top10, w nagrodę za co został „etatowym” kierowcą w zespole Hondy, w którym także wystartuje w ADDC. Skład teamu uzupełnią Ricky Brabec i Michael Metge. Spośród „prywaciarzy” poważnym graczem jest lokalny kierowca, Mohammed Al-Balooshi, który wywalczył sobie zwycięstwo w Dubai International Baja, zgarniając komplet punktów w Pucharze Świata FIM w Rajdach Baja, a teraz powalczy o punkty w Mistrzostwach Świata FIM w Rajdach Cross Country. Na liście zgłoszeń do Abu Dhabi Desert Challenge nie zabrakło reprezentacji Polski, choć – niestety – tylko jednoosobowej. Z numerem 10 wystartuje Maciek Giemza, który będzie bronił tytułu Mistrza Świata Juniorów. Maciek świetnie się spisał w swoim debiutanckim Dakarze (24. miejsce), więc możemy liczyć na to, że równie dobrze poradzi sobie z trasami Abu Dhabi Desert Challenge. Będzie musiał się jednak tu zmierzyć nie tylko z niebotycznymi wydmami, ale także bardzo mocnym rywalem – wspomnianym „młodym zdolnym” Jose Ignacio Cornejo Florimo, który także będzie walczył o triumf w klasyfikacji juniorskiej Mistrzostw Świata.

ADDC Giemza

Maciek Giemza w ADDC powalczy o pierwsze punkty Mistrzostw Świata Juniorów

Marnie w tym roku prezentuje się stawka quadowców, którzy w Abu Dhabi będą walczyć o pierwsze punkty Pucharu Świata. Przede wszystkim zabraknie tu Rafała Sonika, którego uziemiła złamana na Dakarze noga. Sonik dwukrotnie wygrywał ten rajd (2014, 2016) i gdyby zdobył trzecie zwycięstwo, zostałby rekordzistą. Na to jednak będziemy musieli poczekać, choć sam Sonik będzie na rajdzie obecny w roli obserwatora. Tymczasem walkę o obronę zeszłorocznego tytułu rozpocznie Holender Kees Koolen, który w 2017 wywalczył sobie Puchar Świata. Jest on tu więc zdecydowanym faworytem. Dodatkowo, powalczy on także o Trofeum Weteranów, które także zdobył w 2017. Plany Holendra pokrzyżować będzie chciał Rosjanin Maksimov, który w Dubai International Baja zajął 3. miejsce. Listę zgłoszeń uzupełnia reprezentant RPA, Daniel Hitghcock. Był on również zgłoszony do Dubai International Baja, jednak na trasie się nie pojawił, zatem i w Abu Dhabi jego obecność nie może być pewna.

ADDC Koolen

Kees Koolen jest głównym quadowym faworytem ADDC

 

O Abu Dhabi Desert Challenge

Tegoroczny Abu Dhabi Desert Challenge jest już 28. edycją tego rajdu. Po raz pierwszy rozegrany był w 1991 roku jako UAE Desert Challenge, zaś obecną nazwę otrzymał w 2009 roku. Toczy się on na obszarze pustyni Liwa, która jest częścią słynnego Empty Quarter. ADDC 2018 rozpocznie się w sobotę 24 marca prologiem na terenie słynnego kompleksu Yas Marina Circuit, zaś w niedzielę rano zawodnicy wyruszą na pustynię, gdzie rozegranych będzie 5 etapów. Łączna długość oesów to 1308km, z czego najkrótszy liczy 218,57km (w czwartek 29 marca), a najdłuższy 287,92km (w poniedziałek 26 marca). Wyniki rajdu poznamy w czwartek 29 marca.

 

 

AM

Fot. Marcin Kin/Red Bull Content Pool, X-raid, Xtreme+, FIM, Orlen Team

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s